We wtorek w rozmowie z TVP Info minister Władysław Stasiak powiedział, że Prezydentowi zależy na poznaniu wszystkich aspektów sprawy zabitego w Pakistanie Polaka. Przebywający z wizytą na Pomorzu Prezydent wyjaśnił, że słowa Stasiaka zostały niewłaściwie zrozumiane, choć - jak dodał - zawsze jest gotowy do spotkania z premierem.
Także minister Stasiak powiedział we wtorek PAP, że jest za wcześnie, by mówić o spotkaniu Prezydenta z Premierem, ale taka rozmowa nie jest wykluczona. Podkreślił, że żadne gwałtowne kroki nie będą w tej sprawie podejmowane.
Wiceszef prezydenckiej kancelarii podkreślił jednocześnie w rozmowie z PAP, że warto byłoby, aby powstał raport wszystkich instytucji zaangażowanych w sprawę porwanego w Pakistanie Polaka, który pokazałby rzetelny i wiarygodny obraz tej sytuacji. - Taka ocena powinna zostać dokonana bez jakiegoś gniewu, kopania się po kostkach, bo byłoby to niegodne tej sprawy - zaznaczył.
Taki dokument - tłumaczył Stasiak - byłby też rzetelną podstawą do wspólnego zastanowienia się nad poprawą standardu ochrony naszych obywateli. - Tego oczekuje też pan Prezydent - powiedział.
Stasiak podkreślił, że Prezydent uważa, iż podstawową sprawą jest teraz wyrażenie solidarności i współczucia wobec rodziny i najbliższych zabitego. Po drugie - dodał - trzeba dać jasny sygnał, że Polska nie ugina się przed terrorystami, którzy liczą na wywołanie strachu. - Oni na to liczą i nie można do tego dopuścić - ocenił. Po trzecie - zdaniem wiceszefa prezydenckiej kancelarii - należy zastanowić się nad tym, co możemy zrobić w Polsce, aby poprawić bezpieczeństwo naszych obywateli.
Lech Kaczyński uznał za "niepokojące" doniesienia wtorkowego "Dziennika". Gazeta cytuje pakistańskiego dziennikarza Mumtaza Bangasza, który twierdzi, że widział Polaka kilka razy, w tym także na kilkanaście godzin przez egzekucją. Bangasz powiedział "Dziennikowi": Polak był pewny, że przeżyje, gdy talibowie proponowali mu, by zadzwonił do rodziny i przyjaciół, by się pożegnać, odmówił.
Zdaniem Prezydenta zastanawiające jest skąd pakistański dziennikarz miał dostęp do porwanego Polaka.
Lech Kaczyński był także pytany, czy w świetle ostatnich wydarzeń słuszna była likwidacja Wojskowych Służb Informacyjnych. Podkreślił, że WSI nie mają z tym nic wspólnego. - WSI była służbą przede wszystkim aktywną w robieniu interesów w naszym kraju – powiedział Prezydent. (PAP, inf. własna)