Minister Władysław Stasiak, który był gościem "Sygnałów Dnia" powiedział, że stabilizacja na Kaukazie zależeć będzie od przyjęcia Tbilisi w struktury NATO. Władysław Stasiak uważa, że zarówno Warszawa, jak i inne stolice europejskie powinny lobbować na rzecz przyjęcia Gruzji do Sojuszu. Stasiak dodał, że program "Partnerstwa Wschodniego" powinien pomóc w realizacji planów zapewnienia Unii Europejskiej.
- Nie ma możliwości myślenia, ale co więcej – działania na rzecz bezpieczeństwa energetycznego nie tylko Polski, ale i Europy, jeżeli się nie pamięta o Gruzji. I jeżeli w zeszłym roku podczas konfliktu prezydent Kaczyński podjął bardzo taką śmiałą inicjatywę – zmobilizował przywódców krajów bałtyckich, ale także pana prezydenta Ukrainy, żeby pokazać światu problem gruziński, to po pierwsze, oczywiście, z powodu zasad i obrony zasad, bo broni się suwerenności każdego kraju i wszyscy muszą przestrzegać zasad, ale po drugie też dlatego, że bezpieczeństwo energetyczne Polski i Europy jest wprost związane ze stabilnością, suwerennością i bezpieczeństwem Gruzji.
Minister Stasiak przypomniał, że rok temu w Tbilisi prezydent Kaczyński mówił, że Przymierze Północnoatlantyckie jest takim paktem, który musi dać Gruzji perspektywę członkostwa.
W sprawie bezpieczeństwa energetycznego, powinno się , zdaniem szefa Kancelarii Prezydenta pracować nad tym, żeby Unia Europejska przejęła się (tu znowu wrócę do bezpieczeństwa energetycznego) takim projektem, jak Odessa – Brody – Płock, czyli ropociągiem. To powinien być projekt europejski.
– Bezpieczeństwo energetyczne to jest coś, od czego powinniśmy zaczynać, ale na czym się opierać. I oby z Partnerstwa Wschodniego wynikło poparcie dla projektu Odessa – Brody – Gdańsk – podkreślił minister Stasiak.