Schetyna: nikt niczego nie ukrywał
W czwartek szef MSWiA oświadczył, że do końca kadencji Lecha Kaczyńskiego nie wystąpi z wnioskami o nominacje generalskie dla funkcjonariuszy służb podległych resortowi.
Stało się to po tym, jak BBN w oficjalnym komunikacie podało, że MSWiA przesłało do prezydenta wniosek o wycofanie wszystkich dziewięciu zgłoszonych nominacji.
Kilka dni temu BBN poinformowało, że w dokumentach osób zgłoszonych przez MSWiA do awansów generalskich brakuje informacji o służbie w ZOMO i dlatego prezydent wstrzymał awanse. Minister Schetyna tłumaczył wówczas, że jest to nieprawda i że nikt niczego nie ukrywał w przesłanych do biura dokumentach.
W czwartek wicepremier przyznał, że jeden z kandydatów miał przeszłość w ZOMO. - Uważam, że jego dotychczasowa służba po tym czasie jest taka, że zasłużył na nominację generalską – wyjaśnił. Tłumacząc decyzję o wycofaniu pozostałych dziewięciu wniosków minister Schetyna powiedział dziennikarzom, że nie chce, by polityka zdominowała służby.
Szczygło: mam nadzieję na zmianę stanowiska
Szef BBN w rozmowie z dziennikarzami powiedział, że skoro pan Schetyna ten wniosek wycofał, to znaczy, że te osoby nie powinny być w jego mniemaniu nominowane.
- Dobrze, że jeżeli się popełnia błąd, to się z tego błędu wycofuje. Ja liczę na współpracę, bo przecież mamy przed sobą kolejne święta wojskowe, w czasie których zwyczajowo takie nominacje prezydent wręcza - powiedział minister Szczygło.
Szef BBN zaapelował także do wicepremiera Schetyny, by w takiej sytuacji nie reagował emocjonalnie. - Najważniejsza jest dalsza współpraca – podkreślił minister.
Jak zaznaczył, w grę wchodzi interes służb, w których są generalskie stanowiska etatowe, i te stanowiska - podkreślił - powinny być obsadzone.
(inf. własna, PAP)