- To jest trudna sprawa, jeśli chodzi o euroobligacje – powiedział dziś Piotr Kownacki w porannej audycji „Gość Radia Zet”. - Ja rozmawiałem z kilkoma ambasadorami tych bogatych państw europejskich, w ostatnim okresie i każdego z nich pytałem, jak widzą perspektywę możliwości wprowadzenia euroobligacji, wszyscy robili okrągłe oczy i wszyscy mówili, że nic o czymś takim nie słyszeli, że to jest pierwszy raz, że poza Polską nigdzie nic takiego się nie dyskutuje, nie omawia, nie planuje. Więc wygląda, że to jest wyłącznie taki pomysł propagandowy współpracowników pana Premiera…- twierdzi Kownacki.
Pytany przez Monikę Olejnik o intencje Donalda Tuska, szef Kancelarii Prezydenta odpowiedział, że jest to rodzaj propagandy. - A więc stwarza się fikcyjne zagrożenie, wmawia się ludziom, że są zagrożeni, a potem się ogłasza, że dzięki moim wysiłkom nie ma już tego zagrożenia. Czyli po prostu, no pełna fikcja, pełny teatr – dodał.
Udziału Premiera w szczycie w Brukseli Piotr Kownacki nie ocenia w ramach sukcesu czy porażki: - Żeby było jasne, nie ma też nic szczególnie złego, to nie jest tak, że jakaś porażka, czy klęska – nie, tylko, że nic się takiego szczególnie dobrego nie wydarzyło.
W sprawie referendum Szef Kancelarii Prezydenta podkreślił, że pytanie ma dotyczyć daty:
- To nie jest pytanie o to, czy w ogóle ma być w Polsce euro i nie o to toczy się spór w naszym kraju. Spór dotyczy tego, czy w momencie kryzysu, w który niestety weszliśmy należy zrezygnować z części uprawnień, jakie ma Narodowy Bank Polski, jaki ma minister finansów na rzecz tego żeby za kilka lat mieć euro.