W założeniach autorów ustawy zapis ten ma ograniczyć obrót rybami pochodzącymi z nielegalnych połowów. Ale, zdaniem Prezydenta, obecnie obowiązujące przepisy zawierają sposoby ścisłego monitoringu zakresu połowów ryb przez polskich rybaków. Ponadto kontrolę nad obrotem rybami w Unii Europejskiej sprawuje Centrum Monitorowania Rybołówstwa, a nie podmioty gospodarcze, jakimi mają być przewidziane w ustawie centra pierwszej sprzedaży.
Co ważne, Unia Europejska nie nakłada obowiązku utworzenia takich centrów, a jedynie wymaga zapewnienia rejestracji informacji co do wielkości połowu i wyładunku. Zagadnienia te ww. ustawa reguluje w innych przepisach (np. dot. okręgowych inspektorów rybołówstwa morskiego, kart sprzedaży i deklaracji przejęcia).
Zdaniem Prezydenta, sytuacja polskich rybaków i przetwórców ryb jest i tak bardzo trudna, a wprowadzone ograniczenia jeszcze ją pogorszą. Z Prezydentem zgadzają się w tym rybacy, przetwórcy i handlowcy, m.in.: Związek Rybaków Polskich, Polskie Stowarzyszenie Przetwórców Ryb, WZZ „Sierpień ‘80”, Ogólnopolski Komitet Protestacyjny Rybaków i Stowarzyszenie Armatorów Łodziowych.
Dlatego Prezydent wnosi o zbadanie przez Trybunał Konstytucyjny, czy nie została naruszona zasada proporcjonalności, według której użyte przez ustawodawcę środki powinny pozostawać w odpowiedniej proporcji do zamierzonego rezultatu.