Menu rozwijane

28 stycznia 2009
Komentując wtorkową konferencję premiera Donalda Tuska, na której szef rządu ogłosił kryzys, zastępca szefa Kancelarii Prezydenta Władysław Stasiak zwrócił uwagę, że prezydent Lech Kaczyński już jesienią tłumaczył, że możemy mieć problem. – O tym mówią wszyscy politycy europejscy, prezydent Obama, a w Polsce jako pierwszy ostrzegał przed zagrożeniami kryzysu. Wtedy mówiono, że to straszenie ludzi, teraz przyznano mu rację – powiedział w Tok FM minister Stasiak.

Jak zauważył minister Stasiak, prezydent chętnie zasięga rady ekspertów i jako przykład wskazał na spotkanie z ekonomistami z największych polskich uczelni, które w zeszłym tygodniu odbyło się w Belwederze.

Minister zaznaczył także, że prezydentowi zależy na wyjaśnieniu, w jakim stanie jest budżet. – Do tej pory takiej informacji od Ministra Finansów nie miałem okazji usłyszeć – mówił Stasiak.

Odnosząc się do planowanej na ten rok reformy profesjonalizacji armii, Stasiak powiedział, że jego zdaniem zabrakło poważnej refleksji nad budżetem i w tym kontekście rozważenia szans na sukces reformy. – Powinniśmy poznać faktyczny stan budżetu w odniesieniu do wszystkich planowanych przez administrację reform, armii też – tłumaczył Stasiak.

Odpowiadając na pytanie, dlaczego profesjonalizacja armii jest zła, minister Stasiak wskazał na brak spójności i dziurę budżetową, która sprawia, że wszystkie plany zamówień trzeba rozpisać od nowa. – Cokolwiek było planowane, teraz może już być nieaktualne – powiedział Stasiak.

Komentując planowane przez ministerstwo spraw wewnętrznych i administracji przesunięcie wieku emerytalnego funkcjonariuszy policji z 15 do 25 lat Stasiak stwierdził, że jego zdaniem nie jest to dobry ruch teraz, w momencie gdy sytuacja ekonomiczna kraju jest niestabilna.