Menu rozwijane

07 marca 2009
Władysław Stasiak komentując kandydaturę Włodzimierza Cimoszewicza na stanowisko sekretarza Rady Europy stwierdził, że jeżeli ten wybór poprzedzała wnikliwa analiza wszystkich za i przeciw, i na tej podstawie rząd podjął tę decyzję, to Prezydent ją szanuje. Minister dodał, że każda dobra kandydatura zaproponowana przez rząd spotka się z akceptacją Prezydenta.

Wiceszef Kancelarii Prezydenta wyraził jedynie żal, że nie zostało to wcześniej skonsultowane z Prezydentem, ale – jak podkreślił - jest to odpowiedzialność rządu.

Komentując nominację Anny Fotygi na stanowisko ambasadora Polski przy Organizacji Narodów Zjednoczonych minister zaprzeczył, jakoby była nieformalna umowa między Prezydentem a rządem dotycząca poparcia tej kandydatury. Władysław Stasiak dodał, że mało jest osób, które jak Anna Fotyga, mają tak szeroką wiedzę i kompetencję do reprezentowania Polski przy ONZ. Jak zapewnił, minister Fotyga na pewno będzie bardzo dobrym ambasadorem i dobrze się stało, że to właśnie ona została nominowana na to stanowisko.

Jak powiedział Władysław Stasiak, obecny problem z Eriką Steinbach to pokłosie wcześniejszych polskich zaniedbań. Zdaniem ministra Stasiaka, polski rząd skorzystał z rady prezydenta Chiraca i siedział cicho zamiast jasno prezentować swoje argumenty dotyczące wydarzeń II wojny światowej.