Menu rozwijane

03 lutego 2009
Odpowiadając na pytanie "Polski", jak widzi przyszłość resortu obrony, minister Władysław Stasiak stwierdza, że sytuacja jest zła. – Przewodniczący Sejmowej Komisji Obrony Narodowej Janusz Zemke informował, że nie wykonano budżetu na kwotę 3,2 mld zł – mówi minister Stasiak. Co to będzie oznaczać dla zbrojeniówki? – Będzie padała – odpowiada Stasiak. – Ona żyje z inwestycji rządowych. Ministerstwo nie będzie składało zamówień. Zakłady znajdują się w fatalnej sytuacji.

Prezydencki minister wspomina, że zwracał uwagę na niektóre błędne decyzje ministrowi Klichowi, ale on nie był tym zainteresowany. – Choćby program profesjonalizacji, który był bez związku z rozwojem sił zbrojnych. Niepotrzebne były decyzje o dyslokacji dowództw – wymienia w rozmowie z „Polską” minister Władysław Stasiak.

W Polskim Radiu zastępca szefa Kancelarii Prezydenta podkreślił, że rozwiązanie misji w Czadzie nie rozwiąże problemów budżetu. Jak wyjaśnił, to nie ta skala wydatków, by rozwiać problemy finansów państwa.

W wywiadzie dla "Sygnałów Dnia" Stasiak zwrócił uwagę, że budżet MON jest już obciążony zobowiązaniami ze wcześniejszych lat.