Panie Syndyku, Panie Burmistrzu, Panie i Panowie Ministrowie,
Panowie Generałowie, Szanowna Pani Generałowo,
a przede wszystkim:
Kombatanci tej bitwy sprzed 65 lat i innych bitew toczonych we Włoszech, nad Wielką Brytanią, we Francji, w Holandii, na terenie Niemiec – Żołnierze Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie!
Dzisiaj Wasze wielkie święto. Słowa naszego hymnu narodowego mówią: z ziemi włoskiej do Polski. W ostatnich latach XVIII wieku, tuż po utracie niepodległości, na tej ziemi powstały legiony, łączone z nazwiskiem gen. Jana Henryka Dąbrowskiego. To ich pieśń jest naszym hymnem narodowym. 150 lat później z tej samej włoskiej ziemi żołnierz polski znów chciał maszerować do swojego kraju. Na przeszkodzie stanęła bardzo silnie ufortyfikowana linia Gustawa. Polskie dywizje obsadziły tę linię w ostatnich dniach kwietnia. Wtedy rozpoczął się ostatni etap bitwy o Rzym, który zakończył się zwycięstwem. Wiemy dobrze, że walczyli Polacy, również Brytyjczycy, Kanadyjczycy, Francuzi, Nowozelandczycy i wielu innych. Nam jednak przypadł w udziale okupiony wielką daniną krwi zaszczyt zdobycia tego klasztoru.
Ta bitwa, której echa bardzo szybko dotarły do okupowanej Polski, odegrała rolę symboliczną. Dodawała ona ducha setkom tysięcy żołnierzy Armii Krajowej, którzy wkrótce przystąpili do akcji „Burza”. Dodawała też ducha tym żołnierzom, którzy w ramach akcji „Burza” 1 sierpnia 1944 roku rozpoczęli trwające 63 dni powstanie. Pan Syndyk mówił, że Cassino legło w gruzach... Wtedy, w tych gorących dniach 1944 roku w gruzach legła też półtoramilionowa Warszawa. Dlaczego to wspominam? Dlatego, że nasz wysiłek zbrojny to walka z hitlerowskim okupantem na terenie Polski, to walki w Afryce i wszystkich innych krajach, które wymieniłem.
Szanowni Państwo!
Jeżeli mówimy o bitwie o Monte Cassino, jeżeli mówmy o zwycięskim szlaku 2 Korpusu, to nie można nie wspomnieć generała Władysława Andersa – człowieka, który tym Korpusem dowodził, który zorganizował polskie wojsko na terenie Związku Sowieckiego po umowie Sikorski-Majski, który zdołał to wojsko wyprowadzić z sowieckiej Rosji do Iranu, dalej na wschód i stamtąd przez Egipt na włoski front, gdzie rozegrała się 14-miesięczna batalia, o której już tyle dzisiaj powiedziano. Generał Anders był znakomitym, twardym dowódcą. Potrafił działać w warunkach najtrudniejszych – nie tylko bojowych, ale też politycznych w stalinowskiej Rosji lat 1941-1942.
Dziś chciałem oddać szczególną cześć Jemu i Jego żołnierzom. A także tym wszystkim, którzy w wielu innych bitwach II wojny światowej oddali życie, walcząc w mundurach polskiej armii, obywatelom Polski, Polakom, ale także innym: Żydom, Ukraińcom, Białorusinom. Wszystkim, którzy walczyli o wolną Polskę. Dziś walczymy w Polsce o powrót pamięci. Staramy się to czynić od kilku lat. Niech ta uroczystość będzie wyrażeniem naszej woli uczczenia pamięci bohaterów wojny, konspiracji, która starała się walczyć z komunistycznym reżimem, antykomunistycznej opozycji, wielkiego ruchu „Solidarności” – bohaterów walki krwawej, którą stoczyło pokolenie moich rodziców, i walki bezkrwawej, którą przyszło toczyć mojemu pokoleniu. Dziś Polska jest wolna, jest w NATO. Republika Federalna Niemiec, zachodni sąsiad Polski, jest naszym podwójnym sojusznikiem. Na tym miejscu trzeba przypomnieć, że naszym podwójnym sojusznikiem jest też Republika Włoska. Chciałbym władzom Republiki, władzom prowincji, władzom Cassino podziękować za wieloletnią opiekę nad tym cmentarzem, także w tych czasach, które były trudne, w których Polska była na mapie świata, ale nie była państwem w pełni niepodległym. Dziękuję i raz jeszcze oddaję hołd Wam, Panie i Panowie, i tym, którzy tego dnia nie dożyli.