Menu rozwijane

02 lipca 2009

Jak Pan ocenia polsko-azerbejdżańskie stosunki? Jakie są priorytetowe obszary współpracy?

Azerbejdżan jest dla nas bardzo ważnym partnerem, krajem z którym stosunki w wielu dziedzinach przyjęły format strategicznego partnerstwa. Mam wielką nadzieję na realizację naszych wspólnych projektów, przede wszystkim w sferze energetycznej, lecz również gospodarczej i kulturalnej. Już dzisiaj inwestycjami w Baku jest zainteresowanych wiele polskich przedsiębiorstw m.in. LOTOS, PKN Orlen, Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych i inne. Nasza współpraca opiera się w głównej mierze na wzajemnym zrozumieniu regionalnych i globalnych problemów. Wspieramy Azerbejdżan w jego wysiłkach zachowania integralności terytorialnej, budowy środków zaufania, jak również pokojowego rozwiązywania sporów.

Innym, ale równie ważnym obszarem współpracy jest integracja europejska, euroatlantycka i międzynarodowa. Wspieramy Azerbejdżan na jego drodze zacieśniania stosunków z UE, NATO i WTO. Chcielibyśmy żeby władze azerskie mogły skorzystać z naszych doświadczeń dotyczących procesów integracyjnych, dostosowawczych i pomocy technicznej. Chcielibyśmy widzieć Azerbejdżan jako ważne państwo w wielkiej rodzinie europejskiej.

Jakie są główne tematy zbliżającej się wizyty?

Prezydent Ilham Alijew jest doskonałym rozmówcą, konwersacja z nim jest dla mnie wielką przyjemnością, ale również intelektualnym wyzwaniem. Rozmowy będą skupiały się na podsumowaniu tego co zdarzyło się od ostatniej wizyty Prezydenta Alijewa w Polsce tj. w lutym 2008 r. A wydarzyło się wiele: wojna w Gruzji, kryzys gazowy, kryzys gospodarczy. Jest też wiele tematów ze współpracy dwustronnej m.in. w sferze gospodarki i kultury, które wymagają dalszego omówienia.

Jakie są w Pana opinii podobieństwa w stanowiskach naszych krajów w kontekście konfliktu o Górski Karabach?

Polska niezmiennie opowiada się za pokojowym rozwiązaniem konfliktu w Górskim Karabachu. Niejednokrotnie już opowiadałem się,czy to w przypadku Azerbejdżanu, czy też Gruzji, za zasadą integralności terytorialnej państw. I właśnie wyłącznie na podstawie tej zasady widzimy rozwiązanie tego konfliktu. Mam nadzieję, że wysiłki Grupy Mińskiej OBWE, która od lat działa na rzecz pokojowego zakończenia konfliktu, przyniosą w końcu konkretne i pozytywne efekty.
W ostatnim czasie pojawiły się nowe inicjatywy rozwiązania tego sporu. Ja jednak chciałbym ponownie podkreślić, że wszelkie możliwe scenariusze muszą opierać się na zasadzie bezwzględnej integralności terytorialnej.

Azerbejdżan, razem z 5 innymi państwami post-sowieckimi uczestniczy w programie Partnerstwa Wschodniego. Czy doświadczeni Polski może być użyteczne dla Azerbejdżanu we współpracy z UE?

Jak już wspomniałem wyżej Polska ma do zaoferowania Azerbejdżanowi swojego ogromne doświadczenie w procesach integracyjnych z UE. Już dzisiaj realizujemy wiele programów szkoleniowych i staży dla azerskiej administracji publicznej i samorządowej. Zbliżenie do struktur europejskich wymaga ogromnego wysiłku i Polska chciałaby ten proces ułatwić.

Partnerstwo Wschodnie otwiera nowe możliwości rozwoju tego rodzaju współpracy, nie tylko w stosunku do UE, ale również do innych krajów uczestników programu. Myślę, że projekt ten jest szansą, ale i wyzwaniem – to w dużej mierze od państw objętych Partnerstwem Wschodnim zależy w jakim stopniu wykorzystają one oferowane możliwości.

Jak Pan ocenia rolę Azerbejdżanu w dywersyfikacji dostaw surowców energetycznych do Europy?

Azerbejdżan odgrywa kluczową rolę w budowie Euroazjatyckiego Korytarza dla Transportu surowców energetycznych z regionu Morza Kaspijskiego do Europy. Jesteśmy wspólnie zaangażowani w ten projekt, którego część stanowi rurociąg Odessa-Brody-Płock-Gdańsk. Możemy tutaj już wymienić konkretne kroki: powołanie spółki Sarmatia, wykonanie i przyjęcie studium wykonalności projektu. Obecnie jesteśmy na etapie decyzji o budowie brakującej części rurociągu z Brodów do Płocka.

Azerbejdżan udowodnił zresztą, że jest wiarygodnym partnerem w tej dziedzinie. Już kilka lat z powodzeniem funkcjonuje rurociąg Baku-Tbilisi-Ceyhan i gazociąg Baku-Tbilisi-Erzurum. Wyrażam nadzieję, że i w tym wypadku już za niedługo będziemy mogli przesyłać azerską ropę do polskich i europejskich rafinerii.