Na początku uroczystości prezydent podziękował odchodzącemu gen. Skrzypczakowi za „długoletnią, prawdziwie żołnierską służbę”. Jak podkreślił, jego kadencja, która właśnie dobiegła końca, przebiegała w czasach trudnych. - Wiemy, że pan generał poza dowodzeniem wojskami lądowymi dowodził także jedną ze zmian. Za taką służbę należy się podziękowanie – powiedział prezydent.
Mówiąc o generale Buku Lech Kaczyński stwierdził, że wg wszystkich opinii, które zna, jest to żołnierz z prawdziwego zdarzenia. – Takich żołnierzy potrzebuje dzisiejsza Polska. Chciałbym to bardzo mocno podkreślić – powiedział prezydent. Dodał, że choć ma nadzieję, że polskie siły zbrojne nie pójdą na front, to misje ekspedycyjne się nie skończą, a gotowość bojowa musi być zachowana. – Ja wiem, że armia kosztuje. Ja wiem, że wydatki na armię nie są wydatkami popularnymi społecznie, ale zadaniem tych, którzy sprawują władzę, jest podejmowanie także takich decyzji, które nie u wszystkich są popularne – powiedział prezydent.
Na koniec jeszcze raz podziękował gen. Skrzypczakowi, a gen. Bukowi życzył służby owocnej, choć – jak podkreślił – nie obiecuje służby łatwej. – Nasza misja jako członka NATO, jako członka Wspólnoty Europejskiej, jako sprawdzonego sojusznika, musi trwać i musi się rozwijać. I to jest pańskie podstawowe zadanie – zakończył prezydent.