Prezydent Karol Nawrocki połączył się on–line z uczestnikami odbywającego się w Sulejowie XI Nadzwyczajnego Zjazdu Klubów „Gazety Polskiej”. Zaznaczył, że pierwszy miesiąc jego prezydentury, jest „po prostu wypełnianiem obietnic, z którymi szedł w kampanii wyborczej”.
– Myślę, że po tym pierwszym miesiącu macie Państwo przekonanie, że bardzo pracowity Prezydent przyszedł do Pałacu Prezydenckiego; nie oszczędzam się, każdego dnia ciężko pracuję – mówił Prezydent, wymieniając zgłoszone do Sejmu inicjatywy ustawodawcze.
Zwrócił też uwagę, że ten miesiąc był wypełniony spotkaniami z przywódcami światowymi. Dodał, że w przyszłym tygodniu uda się do Niemiec.
Jadę do Berlina, aby przypomnieć o konieczności wypłacenia reparacji – wskazał.
– Mam świadomość, że w wielu kwestiach, jesteśmy z państwem niemieckim partnerami – ekonomicznymi, handlowymi, jesteśmy razem w NATO, UE, mamy wspólną granicę. Ale nic się nie przedawniło i mamy rzeczy, które musimy rozwiązać dla pewnej klarowności naszej wzajemnej relacji i wspólnej przyszłości – ocenił Karol Nawrocki.
Może Cię zainteresować Do uczestników XI Nadzwyczajnego Zjazdu Klubów „Gazety Polskiej” Szef KPRP: Eastern Sentry to realne wsparcie sojuszniczePrezydent był pytany, co zrobić, by nie doszło do kolejnego ataku rosyjskich dronów na Polskę. Karol Nawrocki powiedział, że w tej sytuacji kluczowe są spokój, dyplomatyczna praca z naszymi partnerami, ale też „wiara w polskiego żołnierza” i gotowość do „reakcji na zaczepki Władimira Putina”.
Chciałbym jako Prezydent Polski przekazać taką emocję wszystkim Państwu, że nie ulękniemy się dronów u polskich granic czy za polskimi granicami. Apeluję regularnie o to, aby mieć świadomość, że i polski żołnierz, i polskie dowództwo wykonało swoją pracę. Zadziałały także mechanizmy w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego. To ważne – podkreślił.
Karol Nawrocki przekonywał, że 10 września Polska potrzebowała – mimo wszystkich różnic konfliktów – współpracy Prezydenta i polskiego rządu. – Musiałem w sposób oczywisty zachować się jak Prezydent, dla którego dobro państwa polskiego i te mechanizmy, w których funkcjonujemy, są najważniejsze – zaznaczył.
Odniósł się do posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ zwołanego na wniosek Polski po naruszeniu przez drony w nocy z 9 na 10 września polskiej przestrzeni powietrznej. Wskazał, że z incydentu należy „wyciągnąć konsekwencje dla naszej bezpiecznej przyszłości”.
– Systemy antydronowe – oczywiście, że tak. I przede wszystkim, co także było na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego nieoszczędzanie na rozbudowie systemu bezpieczeństwa polskich sił zbrojnych. Stąd jeszcze raz wybrzmiał na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego mój postulat – także z kampanii wyborczej, ale po 10 września jeszcze bardziej oczywisty – że powinniśmy przeznaczać 5 proc. PKB na polskie siły zbrojne – podkreślił. Zapowiedział też, że będzie „śledził także przeznaczanie tych wydatków”.
To jest lekcja, jaką musimy odebrać z 10 września – akcentował.