Podczas posiedzenia Rada ds. Energii i Zasobów Naturalnych przy Prezydencie RP omówiła przygotowanie Polski do sezonu grzewczego 2026/2027. Przedstawiona analiza wskazuje na szacowaną lukę ponad 1,5 mln ton węgla opałowego, ryzyka związane z dostawami ze Wschodu, rosnące ceny paliw oraz brak ochrony odbiorców ciepła na 2027 rok. Rada krytycznie oceniła również projekt rządowej strategii transformacji ciepłownictwa.
Polskie kopalnie pokrywają mniej niż połowę potrzeb na węgiel opałowy
Zapotrzebowanie na węgiel do domowych kotłów i małych kotłowni oszacowano na 6,25 mln ton. Krajowe kopalnie mają dostarczyć około 2,77 mln ton, a import odpowiednich sortymentów – 1,80 mln ton. Pozostaje luka w bilansie podaży i potrzeb wynosząca ponad 1,5 mln ton, w zależności od scenariusza od 1,30 do 2,10 mln ton. Nie jest to potwierdzony fizyczny niedobór opału: ostateczny bilans zależy również od warunków zapasów, dostaw w końcówce roku oraz warunków pogodowych.
W 2026 roku gospodarstwa domowe mogą zużyć 4,5–4,8 mln ton węgla, a firmy, usługi, rolnictwo i małe kotłownie – kolejne 1,5–1,7 mln ton. Przy łącznym popycie 6,0–6,5 mln ton produkcja krajowa pokryje zaledwie 43–45 proc. potrzeb. Spośród około 29,3 mln ton węgla wydobywanego w kraju jedynie 2,71–2,83 mln ton, czyli około 10 proc., to sortymenty opałowe: kostka, orzech i groszek. Miał dla elektrowni nie zastąpi ich w domowych kotłach.
Import węgla ogółem wzrósł w pierwszym półroczu z 1,14 mln ton w 2025 roku do 3,06 mln ton w 2026 roku, a więc o 168 proc. Szacunek na cały rok to 5,5–6,5 mln ton. Według informacji branżowych zaledwie około 30 proc. tego wolumenu – 1,65–1,95 mln ton – można wykorzystać jako opał dla domów. Pozostałe około 70 proc. to drobne sortymenty wykorzystywane w energetyce i ciepłownictwie.
Struktura krajowej podaży ogranicza możliwości szybkiego uzupełnienia luki. Z Polskiej Grupy Górniczej ma pochodzić 1,95–2,00 mln ton opału, z Południowego Koncernu Węglowego 460–490 tys. ton, z PG Silesia 165–185 tys. ton, a z Bogdanki 110–120 tys. ton. W przypadku Bogdanki opał stanowi około 2 proc. wydobycia. O bezpieczeństwie zaopatrzenia decyduje zatem dostępność właściwych sortymentów, a nie wielkość wydobycia czy importu węgla ogółem.
Ograniczenie rosyjskiego tranzytu ujawnia skalę zależności od Wschodu
Podczas posiedzenia zwrócono uwagę na uzależnienie dostaw węgla od tras przebiegających przez Rosję. Według doniesień medialnych od 8 do 17 października 2026 roku ograniczono tranzyt kazachskiego węgla do Polski przez terytorium Rosji. W pierwszej połowie roku z Kazachstanu sprowadzono blisko 1,9 mln ton węgla, czyli około 62 proc. całego polskiego importu tego surowca. Nie ma pewności, czy ograniczenia nie zostaną przedłużone, a nawet po ich zniesieniu zatory kolejowe i utrudnienia w obiegu pustych wagonów mogą opóźniać dostawy przez kolejne tygodnie.
– Po doświadczeniach kryzysu energetycznego z 2022 roku dalsze uzależnianie zaopatrzenia polskich rodzin w opał od dostaw ze Wschodu jest ogromnym błędem. Dziś wystarczy jedna decyzja Rosji, by zagrozić dostawom węgla do Polski, narażając miliony Polaków na ryzyko niedoborów opału, zimnych domów i gwałtownie rosnących kosztów ogrzewania. To konsekwencja chaosu w krajowym górnictwie i polityki rządu, który zamiast wzmacniać nasze bezpieczeństwo energetyczne, podporządkowuje przyszłość polskich kopalń realizacji unijnej polityki klimatycznej. Za takie decyzje mogą zapłacić polskie rodziny – mówił podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP Karol Rabenda.
![002_Minister_Karol_Rabenda_Rada_Energii_i_Zasobow_Naturalnych_20261013_PK1_9380.jpg [1.14 MB]](https://www.przyszlosc.pl/storage/image/core_files/2026/10/13/6814d33dd5a7c336592db3f4731f9d25/jpg/prezydent/preview/002_Minister_Karol_Rabenda_Rada_Energii_i_Zasobow_Naturalnych_20261013_PK1_9380.jpg)
Węgiel, pellet i gaz: napięcia na rynku zwiększają koszty ogrzewania
Niedobory odpowiednich sortymentów i zakłócenia w imporcie zwiększają ryzyko dalszych podwyżek cen opału. We wrześniu 2026 roku wybrane sortymenty węgla były o ponad 50 proc. droższe niż rok wcześniej. Wzrost kosztów może szczególnie dotkliwie obciążyć rodziny kupujące paliwo na cały sezon grzewczy.
Również na rynku pelletu rośnie presja cenowa. Dostępność surowców leśnych maleje, a o biomasę konkurują gospodarstwa domowe, ciepłownie i energetyka. Na początku października mediana cen pelletu wynosiła 2410 zł za tonę, co oznacza ponad 7 tys. zł za zakup 3 ton, bez kosztów dowozu.
Dodatkowe ryzyko stanowi europejski rynek gazu. Na początku października magazyny w UE były zapełnione w około 73 proc., a ceny hurtowego gazu na rynku europejskim były o niemal 150 proc. wyższe niż rok wcześniej. Zapełnienie polskich magazynów przekraczało 99 proc., jednak Polska należy do państw o małej pojemności magazynowej w relacji do rocznego zużycia. Wysoki wskaźnik zapełnienia nie oznacza więc analogicznie dużego zabezpieczenia krajowego popytu ani odporności na zmiany cen w Europie. Rada omawiała ten problem także 16 września 2026 roku.
Rosnące zagrożenie ubóstwem energetycznym, a pomoc kończy się w grudniu
Koszty ogrzewania rosną zarówno dla rodzin korzystających z indywidualnych źródeł ciepła, jak i odbiorców ciepła systemowego. W 2025 roku około 1,2 mln mieszkańców Polski nie było stać na odpowiednie ogrzanie mieszkania. Według danych GUS wydatki na użytkowanie mieszkania i nośniki energii stanowiły w tym roku przeciętnie 19,4 proc. wydatków gospodarstw domowych. Dalsze wzrosty cen paliw i ciepła mogą pogłębiać ubóstwo energetyczne.
W 2022 roku podczas kryzysu energetycznego państwo uruchomiło różne formy wsparcia dla gospodarstw domowych bez względu na sposób ogrzewania. Obecny bon ciepłowniczy obejmuje wyłącznie odbiorców ciepła systemowego, którzy spełniają kryterium dochodowe i płacą ponad 170 zł/GJ netto. Rząd zakładał objęcie pomocą około 400 tys. gospodarstw w drugiej połowie 2025 roku i w 2026 roku. Obowiązujące przepisy przewidują jednak wsparcie tylko do 31 grudnia 2026 roku – bez kontynuacji na najzimniejsze miesiące 2027 roku.
Rada postuluje przedłużenie pomocy co najmniej do 30 czerwca 2027 roku oraz objęcie nią wszystkich gospodarstw zagrożonych ubóstwem energetycznym, również ogrzewających domy indywidualnie. O wsparciu powinny decydować dochody i rzeczywisty ciężar kosztów ogrzewania, a nie rodzaj paliwa lub dostęp do sieci ciepłowniczej.
Rada krytycznie o projekcie strategii Ministerstwa Energii
Doraźne wsparcie nie rozwiąże problemów ciepłownictwa systemowego, z którego korzysta około 15 mln mieszkańców. Węgiel odpowiada nadal za 52,8 proc. paliw wykorzystywanych w sektorze, a znaczna część infrastruktury jest wyeksploatowana. Projekt Strategii Transformacji Ciepłownictwa przygotowany przez Ministerstwo Energii przewiduje do 2040 roku inwestycje o wartości 197–231 mld zł, ale nie zapewnia odpowiedzi na najważniejsze wyzwania, zwłaszcza małych ciepłowni samorządowych.
![005_Minister_Karol_Rabenda_Rada_Energii_i_Zasobow_Naturalnych_20261013_PK_26896.jpg [1.17 MB]](https://www.przyszlosc.pl/storage/image/core_files/2026/10/13/104943252b65e43a39bcf9c05f815109/jpg/prezydent/preview/005_Minister_Karol_Rabenda_Rada_Energii_i_Zasobow_Naturalnych_20261013_PK_26896.jpg)
W projekcie brakuje przekonującego rachunku przyszłych kosztów dla odbiorców i źródeł finansowania modernizacji. Nie wskazano wystarczająco jasno, kto poniesie koszty rozbudowy sieci elektroenergetycznych, jak zabezpieczyć ogrzewanie podczas długotrwałych mrozów i niskiej produkcji energii z OZE, na jak długo wystarczą magazyny ciepła oraz co zastąpi wyłączane źródła konwencjonalne. Samo osiąganie celów dekarbonizacji nie może przesłaniać kosztów i niezawodności systemu.
Zdaniem Rady strategia musi rozpoczynać się od ograniczania strat ciepła, uwzględniać lokalne źródła energii, zróżnicowane paliwa i sprawdzone moce rezerwowe. Inwestycje powinny być oceniane przez pryzmat pełnych kosztów w perspektywie 20–30 lat i ich wpływu na rachunki mieszkańców. Modernizacja ma zwiększać bezpieczeństwo dostaw i ograniczać koszty ogrzewania, a nie przenosić wydatki na rachunki za energię elektryczną i budżety samorządów.
Może Cię zainteresować Pełne magazyny nie oznaczają bezpieczeństwa. Rada ds. Energii i Zasobów Naturalnych o potrzebie systemowych zmian na rynku gazu Posiedzenie Rady Energii i Zasobów Naturalnych przy Prezydencie RP