W Belwederze odbyło się spotkanie Prezydenta RP Karola Nawrockiego z Andrzejem Dudą, Prezydentem RP w latach 2015–2025. Wydarzenie zostało zorganizowane wokół książki To ja. Andrzej Duda.
Politycy dyskutowali o prezydenckich kampaniach wyborczych, współpracy z USA i Donaldem Trumpem, polityce w warunkach kohabitacji, NATO, zwierzchnictwie nad Siłami Zbrojnymi, sprawowaniu urzędu Prezydenta RP.
Karol Nawrocki, wspominając swoją konwencję w Łodzi, podkreślał, że od samego początku kampanii był przekonany, że ma wielkie wsparcie Prezydenta Dudy. – Samo wystąpienie Prezydenta Dudy na tej konwencji było bardzo ważne, dla Zjednoczonej Prawicy, dla środowiska konserwatywnego było wydarzeniem pokazującym, że jesteśmy gotowi do jednoczenia się wokół pewnych idei i swojego kandydata, którym wówczas byłem ja, niezależnie od pewnych różnic – mówił.
Nie miałem żadnych wątpliwości, że to jest człowiek, którego powinienem poprzeć jako kandydata na Prezydenta RP – podkreślił Andrzej Duda.
Nawiązując do relacji z USA i Prezydentem Donaldem Trumpem Karol Nawrocki akcentował, że na stosunki polsko–amerykańskie patrzy w sposób bardzo pragmatyczny i z perspektywy interesu państwa polskiego.
Wskazał, że te relacje są fundamentalne, bo oparte o ten sam system wartości – przywiązania do niepodległości, suwerenności, demokracji. – W sposób naturalny, niezależnie od tego jaka administracja rządzi w USA, interesem Polski jest budowanie silnych relacji ze Stanami Zjednoczonymi – podkreślił, dodając, że Prezydent Duda potrafił takie relacje budować.
Jako kandydat na Prezydenta, jako Prezydent, w dniu dzisiejszym kontynuuję linię swojego poprzednika – powiedział.
Zauważył też, że zaproszenie do udziału w szczycie G20 było osobistym, bezpośrednim zaproszeniem dla Prezydenta RP od Prezydenta USA. – To sukces ciężkiej pracy Polaków – zaznaczył.
Zawsze słyszę, za co jestem bardzo wdzięczny Prezydentowi Donaldowi Trumpowi, że Polska jest w istocie jednym z najważniejszych, a z całą pewnością najważniejszym sojusznikiem na wschodniej flance NATO – przekazał.
Andrzej Duda zwrócił uwagę, że Prezydent Trump jest człowiekiem niezwykle pragmatycznym. – Wielokrotnie podkreślał, także w rozmowach ze mną, że jest Prezydenta Stanów Zjednoczonych i reprezentuje interesy amerykańskich podatników. Ja mówiłem: świetnie, Panie Prezydencie, ja jestem Prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej i reprezentuję interesy Polaków, moich wyborców; mam nadzieję, że znajdziemy taki obszar wspólny, w którym będziemy mogli skonsumować interes polski i amerykański realizując je wspólnie – mówił.
Karol Nawrocki odniósł się do konstytucyjnej roli Prezydenta.
– Znając zapisy polskiej konstytucji, ale przede wszystkim mając świadomość, że oddało na mnie głos w bezpośrednich wyborach 10,5 mln. Polaków, wykonuję po prostu swoje obowiązki – mówił.
Zapowiedział też, że niebawem powstanie Rada Konstytucyjna. – Chwała twórcom konstytucji z 1997 roku, dobrze, że powstała, ale ta konstytucja – po blisko 30 latach, po tym, co dzieje się w ostatnich latach, szczególnie za sprawą rządu premiera Donalda Tuska, a więc podważania porządku ustrojowego państwa – pokazuje, że powinna być zmieniona w ramach kompromisu politycznego – mówił Karol Nawrocki.
Ocenił, że konstytucja „rodzi pewne konflikty, które moglibyśmy sobie, jako wspólnota narodowa, darować, gdyby była inaczej skonstruowana”.
Dlatego będziemy pracować w Pałacu Prezydenckim nad kompromisowym rozwiązaniem i zaproponowaniem nowego tekstu – podkreślił.
Andrzej Duda podkreślił, że konstytucyjna zasada współdziałania władz ma rzeczywiście fundamentalne znaczenie. – Największy problem jest wtedy, kiedy mamy do czynienia z takim rządem, (…) który uważa, że zasada współdziałania obowiązuje tylko w jedną stronę, to znaczy Prezydent ma grzecznie współdziałać z rządem, a już rząd z Prezydentem współdziałać nie musi – zauważył. Jak dodał, to jest de facto próba uniemożliwienia Prezydentowi w wielu przypadkach wykonywania jego funkcji zwierzchnika Sił Zbrojnych.
![07_Karol_nawrocki_Andrzej_Duda_20260108_MWB25641.jpg [255.76 KB]](https://www.przyszlosc.pl/storage/image/core_files/2026/1/8/8e8fc77d0436bf52906f2ba5c267611e/jpg/prezydent/preview/07_Karol_nawrocki_Andrzej_Duda_20260108_MWB25641.jpg)
Karol Nawrocki przypomniał, że w kampanii powtarzał, iż „zagoni leniwy rząd do pracy”. – I niezależnie jak postrzegamy działania rządu, to widzimy, że ten rząd, parlament działają jednak inaczej, bardziej intensywnie. – Być może ich mobilizuję – mówił. – Działają intensywnie, co nie znaczy efektywnie – ocenił.
– Wcześniej odmierzali dni do końca prezydentury Andrzeja Dudy, a potem się okazało, że trzeba kolejne pięć lat odliczać, więc przestali odliczać – dodał.
Prezydent zwrócił uwagę, że wychodzi z inicjatywami ustawodawczymi, realnie i głęboko analizuje każdą ustawę, zgłaszając weto, tam gdzie widzi zagrożenie dla interesu społecznego.
To ja. Andrzej Duda – to opowieść o życiu i prezydenturze; 640 stron, ponad 250 ilustracji – w tym wiele wcześniej niepublikowanych zdjęć z prywatnego telefonu i rodzinnego archiwum.
Andrzej Duda podkreślił, że w swojej książce chciał pokazać czytelnikowi skąd się wziął jego sposób patrzenia na Rzeczpospolitą, na polskie sprawy, na sprawy ideowe, co ukształtowało mój świat wartości, z czego wzięły się jego zachowania, decyzje.
Rozmowę w Belwederze poprowadził Maciej Zdziarski. 29 lipca ubiegłego roku, Prezydent Andrzej Duda przekazał pierwszy egzemplarz swojej autobiografii Prezydentowi elektowi Karolowi Nawrockiemu.