Stanowisko Kancelarii Prezydenta RP w sprawie wypowiedzi przedstawicieli rządu dotyczących udzielenia przez Szefa Kancelarii Prezydenta RP jednorazowej zgody na dostęp do informacji niejawnych o klauzuli zastrzeżone Szefowi BBN w związku z uczestnictwem w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego.
W związku z uporczywym, bezpodstawnym kwestionowaniem przez polityków obozu rządzącego oczywistych skutków obowiązujących przepisów prawa oraz wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, należy jednoznacznie wskazać, że wydanie przez Szefa Kancelarii Prezydenta RP Zbigniewa Boguckiego jednorazowej zgody na podstawie art. 34 ust. 5 pkt 1 ustawy o ochronie informacji niejawnych mieściło się w pełni w granicach jego ustawowych kompetencji i było całkowicie zgodne z prawem.
Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomir Cenckiewicz, jako kierownik jednostki organizacyjnej, z mocy ustawy posiada dostęp do informacji niejawnych o klauzuli „zastrzeżone”. Okoliczność tę potwierdza zarówno pismo Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego z dnia 1 sierpnia 2025 r. (nr D–72663/2025), jak i przeprowadzone przez ABW w dniu 3 lutego bieżącego roku szkolenie dla Szefa BBN w trybie przewidzianym specjalnie dla kierownika jednostki organizacyjnej.
W konsekwencji udzielona zgoda pozostawała zgodna zarówno z zakresem ustawowych uprawnień Szefa KPRP, jak i z przysługującym prof. Sławomirowi Cenckiewiczowi dostępem do informacji niejawnych o klauzuli „zastrzeżone”.
- Zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa – która są obecnie kwestionowane przez przedstawicieli obozu rządowego – minister Sławomir Cenckiewicz, jako Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, posiada dostęp do informacji niejawnych do klauzuli „ściśle tajne”. Decyzja Szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego o cofnięciu poświadczenia bezpieczeństwa została uchylona przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie.
Zgodnie z przepisami ustawy:
- postępowanie kontrolne kończy się z chwilą wydania decyzji o cofnięciu poświadczenia bezpieczeństwa,
- po zakończeniu postępowania kontrolnego przysługuje skarga do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego,
- sąd może decyzję utrzymać w mocy – co skutkuje utrzymaniem cofnięcia dostępu do informacji niejawnych – albo ją uchylić.
W niniejszej spawie WSA w Warszawie uchylił decyzję o cofnięciu prof. Sławomirowi Cenckiewiczowi dostępu do informacji niejawnych.
Zgodnie z art. 152 § 1 p.p.s.a. uchylona przez sąd decyzja nie wywołuje skutków prawnych do chwili uprawomocnienia się wyroku, chyba że sąd postanowi inaczej. W tej sprawie sąd nie postanowił inaczej. Oznacza to, że decyzja o cofnięciu dostępu nie wywołuje skutków prawnych, niezależnie od faktu wniesienia skargi kasacyjnej do NSA.
Twierdzenia przedstawicieli rządu i podległych mu służb pomijają zasadniczą zmianę stanu prawnego obowiązującą od 2015 r. Ustawodawca odszedł od wcześniejszego modelu, w którym sąd musiał każdorazowo określać zakres niewykonalności uchylonego aktu. Obecnie regułą ustawową jest to, że akt uchylony przez sąd nie wywołuje skutków prawnych.
Nawet gdyby – hipotetycznie – przyjąć bezpodstawne stanowisko ABW, zgodnie z którym wniesienie skargi kasacyjnej do NSA miałoby wpływ na dostęp Szefa BBN do informacji niejawnych, należy podkreślić, że jako kierownik jednostki organizacyjnej, jaką jest Biuro Bezpieczeństwa Narodowego, posiada on z mocy ustawy dostęp do informacji niejawnych o klauzuli „zastrzeżone”.
Stanowisko to zostało jednoznacznie potwierdzone w piśmie ABW z dnia 1 sierpnia 2025 r. (nr D–72663/2025), skierowanym do pełnomocnika ds. ochrony informacji niejawnych BBN, w którym wskazano, że kierownik jednostki organizacyjnej – jako podmiot uprawniony do wydawania upoważnień do informacji niejawnych o klauzuli „zastrzeżone” – ma zapewniony dostęp do tych informacji z mocy ustawy. Nie jest zatem wymagane wydawanie odrębnego pisemnego upoważnienia „dla samego siebie”. Warunkiem pozostaje jedynie posiadanie zaświadczenia o przeszkoleniu w zakresie ochrony informacji niejawnych przeprowadzonego przez ABW lub SKW.
Tożsame stanowisko prezentowane jest również w oficjalnych materiałach informacyjnych ABW, gdzie wskazano, że choć art. 21 ust. 4 pkt 1 ustawy nie określa wprost podstawy dostępu kierownika jednostki organizacyjnej do klauzuli „zastrzeżone”, to z konstrukcji przepisu wynika, iż dostęp ten przysługuje mu z mocy ustawy bez potrzeby wydawania dodatkowego upoważnienia. Warunkiem pozostaje posiadanie zaświadczenia o odbytym szkoleniu.
- Bezpieczeństwo osobowe
Należy wyraźnie podkreślić, ze szkolenie, o którym mowa w przywołanym piśmie ABW, zostało przeprowadzone wobec Szefa BBN Sławomira Cenckiewicza w dniu 3 lutego 2026 r. na podstawie art. 19 ust. 2 pkt 2 ustawy o ochronie informacji niejawnych. Szkolenie odbyło się w trybie właściwym dla kierownika jednostki organizacyjnej – jaką jest Biuro Bezpieczeństwa Narodowego – i zostało przeprowadzone przez ABW wspólnie z pełnomocnikiem ds. informacji niejawnych BBN.
Odnosząc się do wpisu opublikowanego na portalu X przez p. Jacka Dobrzyńskiego, należy jednoznacznie wskazać, że art. 33 ust. 7 ustawy adresowany jest do kierownika jednostki organizacyjnej i służby uniemożliwieniu dostępu do informacji niejawnych osobie sprawdzanej – do czasu zakończenia postępowania kontrolnego.
W niniejszej sprawie Szef BBN oraz Szef KPRP są – w rozumieniu ustawy o ochronie informacji niejawnych – kierownikami odrębnych jednostek organizacyjnych, w których przetwarzane są informacje niejawne. Ustawa nie przewiduje między nimi relacji podległości służbowej w zakresie wynikającym z przepisów o ochronie informacji niejawnych. Z tego względu informowanie przez ABW Szefa KPRP o postępowaniu kontrolnym prowadzonym wobec kierownika innej jednostki organizacyjnej (BBN) nie wywołuje wobec Szefa KPRP żadnych skutków prawnych ani nie rodzi po jego stronie obowiązku podejmowania jakichkolwiek czynności. Nawet przyjmując – czysto hipotetycznie – całkowicie nielogiczną interpretację prezentowaną przez p. Jacka Dobrzyńskiego, zgodnie z którą art. 33 ust. 7 ustawy miałby znaleźć w tej sprawie zastosowanie, należy przypomnieć, że zgodnie z art. 33 ust. 11 ustawy postępowanie kontrolne kończy się z chwilą wydania decyzji o cofnięciu poświadczenia bezpieczeństwa. Dopiero po jego zakończeniu przysługuje skarga do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, z czego prof. Sławomir Cenckiewicz skutecznie skorzystał.
W ramach informacji organizacyjnych Szef KPRP poinformował uczestników Rady Bezpieczeństwa Narodowego, że wobec mnożonych publicznie interpretacji prawnych nieuwzględniających skutków wyroku WSA, dla zapewniania ciągłości prac RBN udzielił – na podstawie art. 34 ust. 5 pkt 1 ustawy – jednorazowej zgody na dostęp do informacji niejawnych o klauzuli „zastrzeżone”. W przywoływanym już piśmie ABW wskazano, że „w art. 34 ust. 5 i 6 ustawy ustawodawca określił, kto, wobec kogo i kiedy może wyrazić zgodę na udostępnienie określonych informacji niejawnych. Tym samym przepisy ustawy regulują tryb wyrażania zgody, pozostawiając decydentom swobodę decyzji”. Oznacza to, że działanie Szefa KPRP mieściło się wprost w granicach przewidzianych przez ustawodawcę.
Po przedstawieniu przez Szefa KPRP – przed rozpoczęciem merytorycznej, niejawnej części obrad – wskazanych wyżej informacji organizacyjnych, żaden z uczestników Rady Bezpieczeństwa Narodowego, w tym osoby pełniącej najwyższe funkcje rządowe: Prezes Rady Ministrów, wiceprezesi Rady Ministrów, Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz – co szczególnie istotne – Minister Koordynator Służb Specjalnych:
- nie opuścił posiedzenia z powodu rzekomego udziału osoby nieuprawnionej,
- nie zgłosił zastrzeżeń przed rozpoczęciem niejawnej dyskusji,
- nie zakwestionował formalnie składu posiedzenia.
Dopiero po ponad czterech godzinach trwania obrad Minister Tomasz Siemoniak wskazał na możliwość obecności osoby nieposiadających uprawnienia do dostępu do informacji niejawnych o klauzuli „zastrzeżone”. Warto przy tym odnotować, że mimo zgłoszenia tej wątpliwości nie opuścił on posiedzenia i do jego zakończenia brał w nim aktywny udział.
Gdyby przyjąć rozumowanie prezentowane publicznie przez przedstawicieli rządu – że w posiedzeniu RBN uczestniczyła osoba nieuprawniona oraz że Szef KPRP nie był uprawniony do udzielenia jednorazowej zgody na podstawie art. 34 ust. 5 pkt 1 ustawy – należałoby konsekwentnie uznać, że członkowie rządu, pozostając na posiedzeniu i zabierając głos w jego trakcie, świadomie przekazywali informacje niejawne osobie nieuprawnionej.
Taka interpretacja prowadziłaby do wniosku o możliwym naruszeniu przepisów karnych dotyczących ochrony informacji niejawnych, co – przy zachowaniu elementarnej spójności stanowiska – powinno skutkować podjęciem czynności przez właściwe służby oraz organy ścigania.