Menu rozwijane

26 września 2026

Organizatorzy i Uczestnicy obchodów
Dnia Pamięci Więźniów Obozu Dulag 121
i Niosących Im Pomoc

 

Szanowni Państwo,

w sierpniu 1944 roku przedmieścia Warszawy powstały do walki, stawiły opór i krwawiły razem ze stolicą. Liczne podwarszawskie miejscowości stanowiły schronienie dla uchodźców i rannych powstańców. Ale Pruszków był na tej dramatycznej mapie sierpniowych walk miejscem szczególnym. To właśnie tutaj, na terenie zlikwidowanych Zakładów Naprawczych Taboru Kolejowego w Żbikowie, 6 sierpnia 1944 roku Niemcy osadzili pierwszą grupę Warszawiaków wypędzonych z umęczonej krwawą rzezią Woli, tworząc obóz przejściowy – Dulag 121.

Gehenna więźniów w pruszkowskim obozie trwała ponad sześć miesięcy. Niemcy opuścili miasto dopiero w nocy z 15 na 16 stycznia 1945 roku. Do tego czasu przez Dulag 121 przeszło kilkaset tysięcy ludzi wygnanych ze stolicy. Część z nich tutaj zginęła, wielu trafiło do obozów koncentracyjnych i na roboty przymusowe, innych wywieziono w głąb Generalnego Gubernatorstwa. Pruszków był dla nich złowrogim etapem tułaczki – miejscem selekcji, rozdzielania rodzin i podejmowania przez okupanta decyzji o ich dalszym losie.

W udokumentowanych przez Muzeum Powstania Warszawskiego relacjach więźniów obozu znaleźć można m.in. wspomnienia Barbary Piotrowskiej, która trafiła do niego jako dziewięcioletnia dziewczynka. O drodze do Pruszkowa i pobycie tam mówiła: „Gruzy to raz, a poza tym, no niestety, martwe ciała ludzkie, i to jest w pamięci, to żyje. […] Wiem, że znaleźliśmy się w Pruszkowie w tym Dulagu 121 […], w halach, które dawniej służyły jako warsztaty kolejowe, więc nie były przystosowane do przyjmowania ludzi. Znaleźliśmy się w takiej hali i czekaliśmy, co będzie dalej. No i przyszedł moment selekcji. Niemcy kierowali jednych na prawo, drugich na lewo, w sensie: wywóz do Niemiec, zostanie w kraju, i nas rozdzielono. Ojciec został skierowany do wywiezienia do Niemiec, mama ze mną w drugą stronę. I mama pobiegła błagać, ale rezultat był odwrotny: nas zgarnięto do ojca. Także wywieziono nas. […] To były wagony bydlęce. Było takie okienko malutkie z jednej strony. Zamknięte bydlęce wagony z dachem. Okienko małe zakratowane na górze. Widocznie tych wagonów używano już do tego celu od pewnego czasu, bo był w jednym miejscu w podłodze otwór, który służył do wiadomych celów, i było bardzo tłoczno. Właściwie pamiętam, że ukucnęłam, bo trudno było stać tak długo. Ale warunków, żeby się położyć czy usiąść, to nie było”.

Dzisiejsza uroczystość przywołuje pamięć setek tysięcy rodaków, którzy w dniach powstania warszawskiego i bezpośrednio po nim trafili do Dulagu 121. Jednak jest to też dzień pamięci o bohaterach niosących pomoc więźniom tego obozu. Wspominamy piękną i szlachetną kartę w historii Pruszkowa i jego ówczesnych mieszkańców, polskich patriotów, którzy nie bacząc na niebezpieczeństwa, przybywali tu, by w imię międzyludzkiej solidarności nieść więzionym ulgę w cierpieniu. Tłok, dramatyczne warunki sanitarne i szerzące się przez to choroby skłoniły Niemców do przyjęcia pomocy medycznej i żywnościowej z zewnątrz. To właśnie działająca w latach okupacji niemieckiej Rada Główna Opiekuńcza stała się wówczas jedyną nadzieją więźniów na pomoc lekarską, na jedzenie i na wsparcie moralne. Wraz ze społecznikami z Rady na ratunek osadzonym ruszyli również mieszkańcy Pruszkowa i okolicznych miejscowości, personel medyczny oraz siostry zakonne.

Serdecznie dziękuję organizatorom tej uroczystości za pielęgnowanie pamięci ofiar Dulagu 121 oraz pamięci o heroizmie wszystkich, którzy nieśli im tak bardzo potrzebną pomoc. Dziękuję mieszkańcom Pruszkowa i wszystkim opiekunom tutejszego pomnika oraz mogił więźniów pruszkowskiego obozu. Dziękuję władzom lokalnym oraz pracownikom Muzeum Dulag 121 za upowszechnianie prawdy o niemieckich zbrodniach dokonanych na tej ziemi.

Wieczna pamięć poległym i zamordowanym więźniom Dulagu 121!

Chwała tym, którzy nieśli im pomoc i podtrzymywali nadzieję!

 

Z poważaniem

Karol Nawrocki
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej

_______________________________________

List odczytała doradca Prezydenta Adrianna Garnik.