Menu rozwijane

26 września 2026

Organizatorzy i Uczestnicy obchodów
80. rocznicy masowej zbrodni

                                                                       na żołnierzach Narodowych Sił Zbrojnych

                                                                       z oddziału kpt. Henryka Flamego „Bartka”

                                                                       na Polanie Śmierci koło osady Dąbrówka–Hubertus

 

 

 

Czcigodni Kombatanci,

Wielce Szanowni Krewni Zgładzonych Bohaterów,

Szanowni Państwo,

kiedy po klęsce III Rzeszy w salonach zachodnioeuropejskich stolic wznoszono toasty za zwycięstwo, w Polsce zajętej przez Armię Czerwoną nie ustawały wystrzały, eksplozje i pożary. Na polach i drogach, w górach i lasach, w miastach i wsiach trwały śmiertelne zmagania Żołnierzy Wyklętych–Niezłomnych z sowieckim okupantem oraz krwawym reżimem komunistycznym. Mimo gasnącej nadziei na odmianę losu naszej Ojczyzny, przytłoczeni przewagą bezwzględnego wroga, coraz mniej liczni i coraz słabiej uzbrojeni, „żyjący prawem wilka” w niedostępnych obozowiskach – do końca wiernie służyli Polsce niepodległej.

Szczególne miejsce w historii tego zrywu zajmuje zgrupowanie Narodowych Sił Zbrojnych pod dowództwem kapitana Henryka Flamego „Bartka” – najliczniejszy oddział podziemia antykomunistycznego operujący na Śląsku Cieszyńskim. W szczytowym okresie cieszył się on wsparciem kilkuset informatorów i liczył ponad 300 żołnierzy – okrytych sławą podczas blisko 340 akcji zbrojnych. 3 maja 1946 roku, zająwszy miejscowość Wisła, partyzanci „Bartka” przemaszerowali jej ulicami w uroczystej defiladzie, demonstrując polską dumę narodową oraz pogardę dla srożących się Sowietów i ich kolaborantów. Niestety rok 1946 to również tragiczny kres tego zasłużonego oddziału. Ponad stu członków zgrupowania – a także pewna liczba żołnierzy Armii Krajowej i polskich weteranów, którzy powrócili z Zachodu – zostało w wyniku prowokacji komunistycznego aparatu bezpieczeństwa podstępnie uwięzionych i zamordowanych. Ginęli od strzałów w tył głowy albo – tak jak tutaj, w gminie Wielowieś – w płomieniach wysadzonego budynku oraz od kul dobijających ich ubeckich oprawców.

W 80. rocznicę tego bestialskiego mordu, nazwanego Śląskim Katyniem 1946, z najwyższą czcią pochylamy głowy przed jego ofiarami. Jako wolni Polacy oddajemy uroczysty hołd jednym z najlepszych synów Rzeczypospolitej – dziękując im za to, że również za nas przelewali krew, znosili cierpienia, zniewagi i oszczerstwa, a wreszcie oddali życie.

Partyzanci z oddziału „Bartka” nie doczekali wolnej Polski. Nie dane im było współtworzyć jej pomyślności, stać na straży jej bezpieczeństwa i godności. Wielu z nich byłoby na pewno wspaniałymi mężami i ojcami, którzy przekazaliby swoim dzieciom wartości patriotyczne i etos polskiego żołnierza. Wielu służyłoby Polsce swoją odwagą, przedsiębiorczością, talentami i doświadczeniem. Budowaliby swoje rodziny, lokalne wspólnoty i pomyślność Ojczyzny. Śmierć tych bohaterów była, jest i pozostanie niepowetowaną, nieodżałowaną stratą.

Ich powrót w chwale – uroczyste pogrzeby i upamiętnienia, cześć, podziw i wdzięczność, jakimi darzą ich dzisiaj miliony rodaków – jest powodem do radości i dumy. To jeden z najważniejszych znaków odzyskanej przez Polaków wolności: także wolności pamiętania o własnych bohaterach i nazywania po imieniu ich oprawców. Komunistyczne państwo skazywało Żołnierzy Wyklętych–Niezłomnych nie tylko na śmierć, lecz także na zapomnienie i pogardę. Nie udało się. Dzisiaj wracają do narodowej pamięci z należną im czcią.

Upamiętniając straceńczą odwagę i heroiczną wierność przysiędze wojskowej żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych dowodzonych przez kapitana Henryka Flamego „Bartka”, wznosimy dziś okrzyk: gloria victis! Chwała zwyciężonym, których ofiara przetrwała oprawców i których prawda ostatecznie zwyciężyła!

Wieczną nagrodę racz im dać, Panie!

Z wyrazami szacunku

Karol Nawrocki
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej

_______________________________________

List odczytała doradca Prezydenta RP Beata Kempa.