Organizatorzy i Uczestnicy obchodów
87. rocznicy sowieckiej agresji na Polskę
przy warszawskim Pomniku
Poległym i Pomordowanym na Wschodzie
Szanowni Państwo,
niewiele jest w naszej historii dat bardziej znaczących niż dzisiejsza. 17 września 1939 roku dopełniła się tragedia zapoczątkowana atakiem Niemiec na Polskę. Związek Sowiecki dokonał zbrojnej agresji na Rzeczpospolitą, czym przypieczętował jej los. Rozpętała się gehenna milionów jej obywateli mieszkających na wschód od Pisy, Narwi, Bugu i Sanu – odtąd prześladowanych, wyzutych z praw i wygnanych z domów, więzionych, zsyłanych do łagrów i „na wieczne osiedlenie”, torturowanych i mordowanych.
Fundamentem współdziałania obu totalitaryzmów był tajny protokół, dołączony do wynegocjowanej przez szefów dyplomacji III Rzeszy i Związku Sowieckiego „umowy o nieagresji”. Pakt Ribbentrop–Mołotow i następujący po nim atak na Polskę to dowody ścisłej współpracy dwóch naszych wrogów. Ich wzajemną bliskość widać było także później, podczas okupacji, kiedy zbrodniarze spod znaków hakenkreuza oraz sierpa i młota posługiwali się podobnymi metodami działania. Wymownie przypomina o tym tutejszy pomnik: wagon deportacyjny – symbol masowych wywózek obywateli Rzeczypospolitej na Wschód, ale przecież bliźniaczo podobny do wagonów, którymi transportowano obywateli Rzeczypospolitej do niemieckich obozów koncentracyjnych i obozów zagłady.
Wspominamy dziś ofiary sowieckiego najazdu sprzed 87 lat, poległych w obronie Grodna i w innych starciach zbrojnych. Wspominamy też niezliczone wyspy „Archipelagu GUŁag”, gdzie trafili nasi współobywatele i rodacy: od Barnaułu po Magadan, od Norylska po Noworosyjsk. Wspominamy rodziny z dziećmi i starcami, wyrzucane z wagonów pośrodku jałowego kazachskiego stepu lub w błotach tajgi. Wspominamy oficerów Wojska Polskiego, żołnierzy Korpusu Ochrony Pogranicza, funkcjonariuszy Policji Państwowej i Straży Granicznej – ponad 20 tysięcy ludzi zamordowanych w ramach zbrodni katyńskiej; miejsca pochówku części z nich nadal pozostają nieznane.
Ale data 17 września oraz Pomnik Poległym i Pomordowanym na Wschodzie odwołują się również do głębszych pokładów naszej pamięci. Sowiecki najazd z 1939 roku to tylko jeden z rozdziałów historii rosyjskiej agresji, która powraca w różnych stuleciach i w różnych kostiumach. Adam Zagajewski w wierszu Rosja wchodzi do Polski pisał: „Przez łąki i miedze, przez miasta i lasy/ idą armie konne i piesze, idą konie,/ […] jadą sanie, kibitki, fiakry, moskwicze”. W wizji poety Rosja wchodząca do Polski „wyciska w mchu/ wilgotnym ślady kopyt, gąsienic i opon,/ […] gasi światła, pali wielkie ogniska/ w angielskich ogrodach, mąci czyste źródła,/ burzy biblioteki, kościoły, ratusze”.
To jest nasze ponadczasowe doświadczenie rosyjskiej agresji. My, Polacy, dzielimy je z wieloma narodami Europy Środkowej i Wschodniej. Ta historia nie ma końca. W obecnym stuleciu imperializmu rosyjskiego doświadczyły Gruzja i Ukraina. W cieniu groźby ruskiego miru żyją też inne kraje naszego regionu. Wiemy, jak często naruszana jest przestrzeń powietrzna Polski i innych państw Sojuszu Północnoatlantyckiego.
Dlatego potrzebujemy Polski silnej i sprawnej, zdolnej do odparcia współczesnych zagrożeń. Musimy zabiegać o to, by pamięć o aliansie dwóch totalitaryzmów, o rosyjskiej agresji i setkach tysięcy jej ofiar została przez kraje zachodnioeuropejskie naprawdę przyswojona. By nasze ofiary zostały zapamiętane, a nasze doświadczenia – zrozumiane. By już nikt nigdy nie opowiadał się za współpracą z agresorem.
My, współcześni, jesteśmy przede wszystkim winni naszą pamięć i cześć poległym i pomordowanym na Wschodzie – obrońcom granicy z września 1939 roku i ofiarom późniejszych sowieckich prześladowań. Ich cierpienia wzywają nas jednak także do umacniania bezpieczeństwa Rzeczypospolitej. Wypełniajmy swoją pracą i służbą ten obowiązek, oni zaś niech spoczywają w pokoju!
Z wyrazami szacunku
Karol Nawrocki
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
_________________________
List odczytał doradca Prezydenta RP Jan Józef Kasprzyk.