Uczestnicy i Organizatorzy obchodów
Dnia Pamięci Więźniów Obozu Dulag 121
i Niosących Im Pomoc
w Pruszkowie
Czcigodni Świadkowie Historii!
Szanowni Państwo!
Jesienią 1944 roku życie w Paryżu wracało do dawnego, przedwojennego rytmu. Trwały remonty po krótkotrwałych walkach powstańczych i niemieckim bombardowaniu w sierpniu. Wszędzie powiewały francuskie flagi narodowe. W kawiarniach rozbrzmiewały patriotyczne piosenki,
a w kościołach odprawiano nabożeństwa dziękczynne za ocalenie miasta. Teatry, kina, restauracje, parki, muzea zapełniali odwiedzający. Z radością i nadzieją wypatrywano zbliżającego się końca wojny.
W tym czasie niemal cała Warszawa była wyludnioną, usianą ruinami pustynią; wielkim cmentarzem jej zamordowanych mieszkańców i poległych powstańców. Niemcy po stłumieniu zrywu, łamiąc dane słowo, metodycznie palili i burzyli ostańce dawnej świetności miasta. Inaczej niż wojenny gubernator Paryża Dietrich von Choltitz, który zignorował mściwe rozkazy Hitlera, wojskowe władze niemieckie w Warszawie skwapliwie wykonały wyrok całkowitej zagłady naszej stolicy.
Setki tysięcy rodzin straciły dorobek życia i dach nad głową. Barbarzyńscy okupanci wygnali ich do obozów przejściowych. Większość warszawiaków i część mieszkańców okolicznych miejscowości przeszła przez Durchgangslager 121. Na terenie pruszkowskich Zakładów Naprawczych Taboru Kolejowego w skrajnie trudnych warunkach bytowych stłoczono ponad 600 tysięcy mężczyzn, kobiet i dzieci oraz blisko 2200 wziętych do niewoli powstańców. Stąd na roboty przymusowe do Rzeszy wywieziono 150 tysięcy osób. Podejrzani o udział w warszawskim zrywie i konspiracji trafili, w liczbie 70 tysięcy, do obozów koncentracyjnych Auschwitz, Dachau, Ravensbrück i Stutthof. Pozostali, uznani za niezdolnych do pracy – głównie kobiety, matki z dziećmi i osoby starsze – zostali rozproszeni po Generalnym Gubernatorstwie.
Dzięki dopuszczonemu do pracy w Dulagu polskiemu personelowi, działaczom Rady Głównej Opiekuńczej, Polskiego Czerwonego Krzyża i Wojskowej Służby Kobiet, polskim konspiratorom oraz ofiarnym rodakom z Pruszkowa i innych pobliskich miejscowości można było choć trochę ulżyć losowi więźniów. Blisko 100 tysięcy osób udało się uwolnić i ocalić od wywózki w nieznane bydlęcymi wagonami. Jednak wielu ludzi spotkały długie miesiące poniewierki w obcych stronach, bez środków do życia, z dala od najbliższych – często utraconych na zawsze. Kilka tysięcy osadzonych poniosło śmierć wskutek ran, chorób, głodu lub bezpośrednio z rąk hitlerowców.
Gehenna więźniów obozu w Pruszkowie jest i pozostanie ważną pozycją w rachunku krzywd, jakich nasz naród doznał z rąk niemieckich najeźdźców – wspominaną nie tylko od święta, w Dniu Pamięci Więźniów Obozu Dulag 121 i Niosących Im Pomoc. Niestety, to nie Republika Federalna Niemiec, lecz państwo polskie wyszło naprzeciw potrzebom ostatnich spośród tych, którzy doświadczyli tu strasznych cierpień. Po długoletnich opóźnieniach dopiero w 2021 roku – dzięki staraniom kierownictwa Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych – byli więźniowie Dulagu 121 uzyskali status osób represjonowanych i związane z tym przywileje.
Z uznaniem myślę o edukacyjnej i dokumentacyjnej działalności tutejszego Muzeum. Serdecznie dziękuję kierownictwu i pracownikom tej nowoczesnej placówki za wkład w ochronę polskiej pamięci historycznej. To nie tylko codzienna służba prawdzie i sprawiedliwości. Jest to również praca na rzecz bezpieczeństwa i pomyślności Polski w XXI wieku – ponieważ pełna świadomość rozmiarów zbrodni, jakie na naszej ziemi popełnili okupanci podczas II wojny światowej, to istotny warunek zapobieżenia podobnym tragediom w przyszłości.
Wieczna pamięć więźniom Dulagu!
Nigdy więcej wojny!
Niech żyje wolna Polska!
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
Karol Nawrocki
___________________________________________________________