Menu rozwijane

30 kwietnia 2026

Uczestnicy i Organizatorzy

uroczystego odsłonięcia pomnika pamięci ofiar

niemieckiego obozu koncentracyjnego Ravensbrück

więźniarek podobozu w Königsberg in der Neumark

1944–1945

w Chojnie

 

 

Szanowni Państwo,

historia KL Ravensbrück – kobiecego obozu koncentracyjnego utworzonego w listopadzie 1938 roku około 70 kilometrów na północ od Berlina – wciąż budzi grozę, żal i gniew. Trudno objąć umysłem ogrom zbrodni, jakich niemiecka załoga dopuściła się na ponad 130 tysiącach więźniarek, wśród których najliczniejszą, 36–procentową grupę stanowiły Polki. Cierpieli tam również mężczyźni, młodociani i dzieci. Masowe i pojedyncze egzekucje, komory gazowe, znęcanie się i bicie, głód, zimno, wycieńczająca praca, choroby oraz okrutne eksperymenty pseudomedyczne przyniosły śmierć 92 tysiącom ludzi, w tym 20 tysiącom Polek. Relacje kobiet, które przetrwały to piekło na ziemi – także związane z brutalną agresją seksualną żołnierzy Armii Czerwonej, zajmującej obóz od 30 kwietnia 1945 roku – należą do najtrudniejszych w odbiorze materiałów,
z jakimi mają do czynienia historycy tamtego okresu.

Wciąż nie w pełni zbadanymi i za mało znanymi wątkami tej przerażającej opowieści pozostają dzieje komand zewnętrznych i ponad 40 podobozów KL Ravensbrück. Jeden z nich mieścił się tutaj, w Chojnie, która pod władaniem niemieckim nosiła nazwę Königsberg in der Neumark. Do rozbudowy tutejszego lotniska Luftwaffe postanowiono wykorzystać więźniarki z obozu Ravensbrück, w większości Polki. W wykonanych przez siebie prowizorycznych, nieogrzewanych barakach spędziły one kilkanaście miesięcy. Zmarzniętą ziemię kazano im wyrównywać prymitywnymi narzędziami. W lutym 1945 roku, gdy zbliżały się wojska sowieckie, niemieccy oprawcy nakazali więźniarkom powrót do obozu macierzystego. Forsownego marszu śmierci uniknęło 138 kobiet, które ukryły się w podobozie i na terenie lotniska, w tym 68 Polek. Dlatego właśnie pamięć o tych wydarzeniach wymaga dziś naszego szczególnego wysiłku i odpowiedzialności.

Z uznaniem przyjąłem wiadomość o odsłonięciu pomnika ku czci dręczonych i mordowanych tutaj kobiet. Bardzo dziękuję pomysłodawcom i realizatorom tej cennej inicjatywy. Twórcom monumentu w sposób szczególny dziękuję za uwiecznienie na nim twarzy dwu więźniarek znanych z imienia i nazwiska. To Janina Sołtys i 13–letnia Jadwiga Chomicka, bohaterka filmu dokumentalnego Dziewczynka ze zdjęcia, którego pokaz odbędzie się dziś w sali widowiskowej Centrum Kultury w Chojnie.

Jest sprawą wielkiej wagi, aby najtragiczniejsze epizody naszej historii zyskały głęboko ludzkie oblicze; aby nie sprowadzić ich do bezdusznych zestawień faktów i anonimowych statystyk. Jako wspólnota narodowa powinniśmy uczynić wszystko, aby zachować od zapomnienia rodaków, którzy doznali prześladowań jedynie dlatego, że byli Polakami. Trzeba też pamiętać, że miejsc takich, jak ten niepozorny wąwóz i zagajnik w mieście Chojna, między ulicami Narciarską i Generała Władysława Sikorskiego, jest w naszym kraju bardzo wiele. Musimy zadbać o to, by historia wydarzeń, które się tam rozegrały – często niezwykle dramatycznych – została rzetelnie zbadana i udokumentowana; by współtworzyła polski etos patriotyczny – zarówno w wymiarze lokalnym, jak i ogólnokrajowym. Bo Ojczyzna to nie tylko ziemia i groby. To również historia i świadomość prawdziwej, niezwykle wysokiej ceny wolności, niepodległości i pokoju – dóbr, które nam, współczesnym Polakom, mogą wydawać się oczywiste i dane raz na zawsze.

Wieczna pamięć i cześć ofiarom obozu w Chojnie! Wieczna hańba ich oprawcom!

Niech żyje wolna, silna i bezpieczna Polska!

Z poważaniem, 

Karol Nawrocki
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej

_______________________________

List odczytał doradca Prezydenta RP Jan Józef Kasprzyk.