Menu rozwijane

16 grudnia 2025

Uczestnicy uroczystości pogrzebowych

                                                                                   śp. Ojca Eustachego Rakoczego OSPPE

                                                                                   w Częstochowie

 

Ekscelencjo Księże Biskupie,
Czcigodni Ojcowie, Wielebni Kapłani,
Szanowni Państwo,

„Pokój – szczęśliwość, ale bojowanie/ Byt nasz podniebny […]/ Ty mnie przy sobie postaw, a przezpiecznie/ Będę wojował i wygram statecznie”.

Swoją ziemską wędrówkę i duchową walkę u boku Jasnogórskiej Hetmanki Żołnierza Polskiego zakończył Ojciec Profesor Eustachy Rakoczy. Po 82 latach życia, w 62. roku służby Bogu w zakonie paulinów i 55. roku kapłaństwa, po wieczną nagrodę odszedł do Domu Ojca człowiek wielkiej wiedzy, prawości i odwagi, oddany swojej pracy duszpasterz i żarliwy patriota.

Tę wielką stratę odczuwam bardzo osobiście. Nie tylko dlatego, że od dawna podziwiałem dorobek Ojca Eustachego w szczególnie bliskiej mi dziedzinie, jaką jest troska o polską pamięć historyczną. Nie tylko dlatego, że w przeddzień zaprzysiężenia na urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zaszczycił mnie niezwykle miłą i serdeczną rozmową. Przede wszystkim żałuję, że w obliczu nowych trudnych wyzwań, jakie rysują się przed Polską, zabraknie nam Jego doświadczenia, autorytetu, głębokich, ważnych homilii oraz osobistego świadectwa, jak żyć wiarą i jak kochać Ojczyznę, jak służyć jej słowem i czynem.

Życzmy sobie wszyscy, abyśmy w naszą ostatnią drogę wyruszali z takim naręczem dobrych uczynków, jakie zebrał Ojciec Rakoczy. Urodzony w Budzyniu, wnuk powstańca wielkopolskiego i uczestnika wojny polsko–bolszewickiej, wychowywał się w rodzinie o tradycjach patriotycznych; w domu, w którym polscy kombatanci byli otaczani najwyższym szacunkiem. Wstąpiwszy do zakonu paulinów, poświęcił się studiom z zakresu filozofii, teologii i historii sztuki, które zwieńczył habilitacją w dziedzinie teologii. W latach 2000–2007 był wykładowcą, prorektorem, a następnie rektorem Akademii Polonijnej w Częstochowie. Pełnił też odpowiedzialne funkcje w macierzystym zakonie – jako jego Sekretarz Generalny i przeor klasztoru w Leśnej Podlaskiej. Był autorem wielu publikacji historyczno–religijnych.

Z uwagi na zaangażowanie w duszpasterstwo środowisk kombatanckich błogosławiony prymas Stefan Wyszyński mianował Go Jasnogórskim Kapelanem Żołnierzy Niepodległości. Przez pół wieku Ojciec Eustachy nie tyko roztaczał nad nimi opiekę, ale też uczył rodaków wdzięczności i czci dla tych, którzy ofiarnie walczyli za wolną Polskę. Zabiegał o dokumentowanie i godne upamiętnianie ich męczeństwa oraz chwały polskiego oręża, w tym przede wszystkim walk o umocnienie niepodległości i granic odrodzonej II Rzeczypospolitej oraz bohaterskich zmagań z okresu II wojny światowej. Był inicjatorem ofiarowania Czarnej Madonnie ozdobnej sukni hetmańskiej – podkreślającej duchową więź obrońców naszej Ojczyzny z tutejszym narodowym sanktuarium oraz symbolizowanymi przez nie tradycjami duchowymi i patriotycznymi.

Do legendy przeszła zainspirowana przez Ojca Rakoczego akcja protestacyjna, jaką generałowie–kombatanci odpowiedzieli na pomysł władz komunistycznych, aby odznaczyć Virtuti Militari zapalonego kolekcjonera wszelkich odznaczeń, sowieckiego przywódcę Leonida Breżniewa. Wymownym gestem niezgody polskich bohaterów na ten skandal było ofiarowanie Matce Bożej i jasnogórskiemu sanktuarium ich własnych orderów. W kronikach oporu przeciw komunizmowi zapisały się również kazania Ojca Eustachego, w których bronił prawdy historycznej, oraz jasnogórskie spotkania i uroczystości, w których brało udział wielu późniejszych działaczy Ruchu Obrony Praw Człowieka i Obywatela, Konfederacji Polski Niepodległej i NSZZ „Solidarność”.

Ojciec Eustachy uczestniczył w Gdańsku w I Krajowym Zjeździe Delegatów NSZZ „Solidarność”, podczas którego utworzony został Związek Solidarności Polskich Kombatantów, z Nim samym jako honorowym kapelanem. Wiele zawdzięcza Mu także Związek Piłsudczyków, któremu posługiwał jako kapelan naczelny. W osobie Ojca Eustachego pragnę też uczcić wieloletniego kapelana jednego z moich poprzedników, Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej na uchodźstwie Ryszarda Kaczorowskiego.

Ojciec Eustachy Rakoczy zasłynął tym, że ilekroć tylko mógł, zawsze pojawiał się w Kaplicy Cudownego Obrazu na wieczornym Apelu Jasnogórskim. Jestem przekonany, że również ta wierna modlitewna obecność u stóp Czarnej Madonny wyjednała Mu miejsce w Jej orszaku w niebie.

Składam serdeczne kondolencje krewnym Zmarłego oraz wszystkim, którym dane było zaznać Jego dobroci i troskliwej opieki duszpasterskiej.

Wieczny odpoczynek racz Mu dać, Panie!

Z poważaniem

Karol Nawrocki
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej

_______________________________________________

List odczytał doradca Jan Józef Kasprzyk.

 

Może Cię zainteresować Uroczystości pogrzebowe śp. o. Eustachego Rakoczego