Menu rozwijane

09 maja 2026

Uczestnicy uroczystości pogrzebowych
śp. Zbigniewa Macieja Dowgiałły

Szanowni Państwo,

żegnamy dzisiaj znakomitego artystę, kochającego Ojczyznę Polaka i wspaniałego człowieka – z ogromnym żalem, ale też z poczuciem dumy i wdzięczności, że dane nam było zetknąć się z tak niezwykłą osobowością. Rodem z bliskiego mojemu sercu Gdańska, w trakcie studiów zmienił tamtejszą uczelnię na stołeczną Akademię Sztuk Pięknych – i już do końca życia, na dobre i na złe, pozostał związany z Warszawą. Wkraczał w dojrzałe życie i twórczość w latach pokojowej rewolucji Solidarności, a następnie wymierzonego przeciw niej stanu wojennego. Zmaganie z komunistycznym reżimem było od początku stanem ducha Jego pokolenia i stało się także istotnym motywem Jego własnych dzieł. Bezkompromisowy zarówno jako twórca, jak i obywatel – w obu tych sferach kierował się arcypolskim pragnieniem i umiłowaniem wolności.

Jako malarz Zbigniew Maciej Dowgiałło był w naszym kraju prekursorem nurtu Neue Wilde – „nowych dzikich”, skrajnego odłamu nowej ekspresji. Widział, że pogoń sztuki XX wieku za samym efektem nowości i zaskoczenia ulega wyczerpaniu, dlatego poszukiwał drogi wyjścia poza niemożliwy do kontynuowania spór nowoczesności z tradycją. Chciał dawać wyraz już nie przekroczeniu norm, dawno przełamanych, lecz wewnętrznych ograniczeń samej awangardy. Prawdziwa odwaga twórcza oznaczała dla Niego nie zrywanie z tym, co zastane, lecz śmiałe i świadome wybieranie, co warto podjąć i rozwijać, co zaś odrzucić. Artysta na wskroś współczesny, chętnie wchodził w dialog i polemikę z kanonami malarstwa epoki nowożytnej. Obficie i z rozmachem czerpał z dziedzictwa kultury europejskiej – od antycznych mitów i wzorców estetycznych poprzez konwencje ikonograficzne baroku, klasycyzmu i akademizmu aż po osiągnięcia awangardy. Harmonijnie łączył przy tym znawstwo dorobku artystycznego przeszłości z wrażliwością na technologie przyszłości, klasyczną technikę oleju na płótnie – z aktywnością na polu grafiki i animacji komputerowej.

Jego obrazy charakteryzowała ekspresja radykalna zarówno w formie, jak i treści. Mieniące się nasyconymi, kontrastowymi barwami, uderzały odbiorcę także podejmowanymi tematami, czego wymownie dowodzą takie tytuły, jak: Egzekutywa, Czerwone głowy, Komuchy, KC; Zdobywcy Moskwy, Upadek III Rzymu albo Zatopienie tratwy pełnej komunistów. To ostatnie monumentalne płótno, nawiązujące do Tratwy Meduzy Géricaulta, wywarło na widzach piorunujące wrażenie, gdy pokazano je w hallu warszawskiego Muzeum Narodowego na wystawie zbiorowej Realizm radykalny. Abstrakcja konkretna na przełomie lat 1987–1988. Był to zwiastun przełomu politycznego i upadku systemu, a zarazem malarski odpowiednik kamieni rzucanych w reżimową milicję podczas demonstracji przez młode pokolenie Solidarności. Właśnie do tego środowiska Zbigniew Maciej Dowgiałło należał nie tylko generacyjnie, lecz przede wszystkim ideowo – czego dowodem jest Jego aktywność w podziemnych Grupach Oporu „Solidarni”. Służby sztuce nie postrzegał On w sposób pięknoduchowski, oderwany od spraw, którymi żyli rodacy. Przeciwnie, jako twórca zawsze z pasją angażował się w debatę publiczną, czego wyrazem stały się tak głośne obrazy, jak wstrząsający Smoleńsk, zaprezentowany w 2013 roku w pokamedulskim kościele na Bielanach.

W dziełach Zbigniewa Macieja Dowgiałły z ostatnich lat odbijają się doświadczenia naszych czasów widziane przez artystę w perspektywie metafizycznej. Należą do nich m.in. spektakularne Ukrzyżowanie, prace z cyklu Zbawienie świata, apokaliptyczny Kijów, a także Zwycięstwo pięknych kobiet nad złem, którym autor wyraziście powracał do dialogu uświęconego wiekami kanonu z estetyką kultury masowej. Opuścił nas przedwcześnie, w pełni sił twórczych, kunsztu i talentu. Odszedł artysta wybitny, którego będzie nam brakowało. Artysta fascynujący i kontrowersyjny, nikogo niepozostawiający obojętnym. Jestem przekonany, że do Jego malarstwa i ciepłych wspomnień o Nim będziemy nieustannie wracać.

Łączę się z pogrążonymi w głębokim smutku Bliskimi i Przyjaciółmi Zmarłego, składając Państwu wyrazy serdecznego współczucia.

Świeć, Panie, nad Jego duszą!

Z poważaniem

Karol Nawrocki
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej

_____________________________________________________

List odczytał doradca Prezydenta Piotr Czauderna.