Menu rozwijane

14 listopada 2025

Uczestnicy uroczystości pogrzebowych
żołnierzy Wojska Polskiego
poległych w obronie Ojczyzny
przed niemieckim najeźdźcą
w rejonie Lwowa we wrześniu 1939 roku

Drodzy Rodacy, Szanowni Państwo,

oddajemy dziś cześć naszym bohaterom, walecznym obrońcom ziemi lwowskiej, którzy oddali życie za Ojczyznę w zmaganiach z niemieckim najeźdźcą w wojnie obronnej 1939 roku. Spoczną oni na cmentarzu w Mościskach, na zawsze dołączając do swych towarzyszy broni z szeregów Wojska Polskiego, poległych podczas tamtych krwawych walk i pochowanych w polskiej kwaterze wojennej. Te żołnierskie mogiły są świadectwem najwyższego poświęcenia w służbie niepodległej Rzeczypospolitej. Razem z Państwem pochylam głowę przed poległymi. Polska o nich pamięta i będzie pamiętać na wieki.

Walki w rejonie Lwowa i zacięta obrona tego miasta to niezwykle dramatyczny wątek wrześniowych zmagań. Dzięki odwadze i ofiarności polskich oddziałów pod komendą gen. broni Kazimierza Sosnkowskiego jako dowódcy Frontu Południowego oraz gen. bryg. Franciszka Sikorskiego jako dowódcy Grupy Obrony Lwowa nie powiódł się niemiecki plan zajęcia miasta z marszu. Lwów heroicznie stawiał opór. Mimo trwających dziesięć dni ataków – od 12 do 22 września – Wehrmacht nie był w stanie pokonać obrońców. Niemcy ponieśli także dotkliwe straty w walkach w pobliżu miasta, m.in. w bitwie pod Jaworowem, gdzie rozbity został doborowy pułk SS „Germania”. Ale wkrótce przyszło żołnierzom Wojska Polskiego zmierzyć się nie tylko z jednym agresorem, lecz z dwoma. 17 września, na mocy paktu Ribbentrop–Mołotow, na wschodnie ziemie Polski wdarła się Armia Czerwona. W wyniku wiarołomstwa Sowietów do niewoli dostało się wielu polskich oficerów, którym obłudnie zagwarantowano swobodę i których zapewniano o możliwości przedostania się na Zachód. Zgładzili ich później stalinowscy oprawcy, podobnie jak tysiące innych ofiar zbrodni katyńskiej.

Nie wiemy dokładnie, jak i gdzie zginęli żołnierze, których doczesne szczątki składamy dzisiaj w kwaterze wojennej w Mościskach. Wiemy jednak, że polegli wierni przysiędze, w obronie Rzeczypospolitej. Pochowano ich w mogiłach we wsi Zboiska, znajdującej się dziś w granicach Lwowa. To właśnie w rejonie Zboisk polskie oddziały dowodzone przez płk. Stanisława Maczka toczyły jedne z najkrwawszych bojów. Cmentarz ten przetrwał do lat 60. XX wieku, był jednak zbyt rażący dla sowieckich władz i ostatecznie został zlikwidowany. Dzisiaj, po latach, dzięki przeprowadzonym ekshumacjom możemy odprowadzić naszych bohaterów na wieczną wartę i godnie ich upamiętnić.

Cztery lata temu, jako Prezes Instytutu Pamięci Narodowej, odwiedziłem mogiły żołnierzy września 1939 roku w Zboiskach i Hołosku Małym. Wyraziłem wtedy nadzieję, że prochy obrońców Lwowa zostaną odszukane i godnie pochowane. Dzisiejsza uroczystość jest spełnieniem tej nadziei i dowodem na to, że Polska nie ustaje w walce o pamięć o swoich obrońcach i zawsze dąży do przywrócenia im należnego miejsca w narodowej historii. Wraz z doczesnymi szczątkami żołnierzy odnalezione też zostały cenne artefakty wojskowe – poruszające świadectwa wojennych dni.

Składam hołd obrońcom Lwowa z 1939 roku, walecznym żołnierzom wiernym złożonej przysiędze, którzy nie szczędząc krwi, aż po ofiarę z własnego życia, przeciwstawili się najeźdźcom. Niech patriotyczny testament, jaki pozostawili nam polegli bohaterowie, stale będzie dla nas przejmującą inspiracją w służbie niepodległej Polsce. Odeszli na wieczną wartę, ale są ciągle z nami – w naszej pamięci, w sercu Rzeczypospolitej.

Cześć i chwała bohaterskim obrońcom Rzeczypospolitej!
Wieczna pamięć poległym za Ojczyznę!

Z szacunkiem

Karol Nawrocki
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej

_________________________________________________________

List odczytał Jan Józef Kasprzyk, Doradca Prezydenta RP.