Menu rozwijane

13 marca 2026

Organizatorzy i Uczestnicy wernisażu
wystawy Szlaki nadziei. Odyseja wolności
w Parlamencie Szkockim w Edynburgu

Szanowna Pani Przewodnicząca,
Szanowni Państwo Posłowie,
Czcigodni Zgromadzeni, Drodzy Rodacy,

bardzo się cieszę, że w Parlamencie Szkockim w Edynburgu – symbolu dumnej szkockiej tożsamości, forum stanowienia lokalnego prawa i miejscu przyciągającym uwagę oryginalną architekturą – będzie można zwiedzić wystawę Szlaki nadziei. Odyseja wolności, przygotowaną przez polski Instytut Pamięci Narodowej. Jest to przedsięwzięcie bliskie memu sercu. Zainicjowałem ten projekt osobiście, kiedy w latach 2021–2025 pełniłem funkcję prezesa IPN, zanim głosami narodu zostałem wybrany na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.

Celem wystawy jest przybliżenie odbiorcom na całym świecie naszej dramatycznej i chlubnej historii oraz wielkiego wkładu Polaków w alianckie zwycięstwo w II wojnie światowej. Oglądając tę prezentację, będą się Państwo mogli przekonać, że hasło „za naszą i waszą wolność” – przyświecające naszemu narodowi od wieków – to nie tylko wzniosła deklaracja, ale pełna poruszających faktów esencja polskich losów.

Podczas II wojny światowej polscy żołnierze walczyli na wielu frontach – najpierw w obronie Ojczyzny, zmagając się z niemieckimi i sowieckimi najeźdźcami we wrześniu 1939 roku, a potem poza jej granicami: na zachodzie i wschodzie, północy i południu, na lądzie, morzu i w przestworzach. Szlak chwały polskiego oręża wyznaczają takie batalie, jak bitwa o Narwik, powietrzna bitwa o Anglię, obrona Tobruku, bitwy o Atlantyk i Monte Cassino. Wszędzie tam Polacy złożyli obfitą daninę krwi wspólnie z narodami Wspólnoty Brytyjskiej.

Wielką epopeję stanowią też losy polskich uchodźców wojennych, więźniów niemieckich obozów oraz setek tysięcy naszych rodaków represjonowanych przez czerwony totalitaryzm i zesłanych w głąb azjatyckich obszarów Związku Sowieckiego. Jakże często właśnie zza drutów obozów i łagrów, przez góry, pustynie i morza, wiodły „szlaki nadziei”, umożliwiające przywdzianie polskiego munduru i podjęcie walki w obronie fundamentalnych wartości, które wspólnie wyznajemy. Polska „odyseja wolności” jest doświadczeniem tamtych dramatycznych lat godnym trwałego upamiętnienia i pokazywania światu.

Wystawa, którą inaugurujemy dziś w historycznej stolicy Szkocji, została zaprezentowana w ponad 50 krajach na pięciu kontynentach. Przeszło 800 milionów ludzi na całym globie zaznajomiło się już z tym unikatowym projektem. Cieszę się, że ekspozycja gościła w tak szacownym miejscu, jak Parlament Zjednoczonego Królestwa, gdzie jako prezes IPN miałem zaszczyt ją otworzyć 7 października 2024 roku razem z Lordem Spikerem Johnem Francisem McFallem. Dzisiaj jest mi niezwykle miło powitać wszystkich Państwa na wernisażu w Parlamencie Szkockim w Edynburgu.

Szkocja to szczególne miejsce do refleksji nad łączącą nas historią. Związki polsko–szkockie sięgają korzeniami wiele wieków wstecz. Szkoccy żołnierze, kupcy, rzemieślnicy zaczęli osiadać w Rzeczypospolitej Obojga Narodów, którą my, Polacy, współtworzyliśmy z Litwinami poprzez pokojowo zawartą unię. Na przełomie XVI i XVII wieku szkocki duchowny profesor William Bruce wykładał prawo rzymskie w akademii w Zamościu. Stulecie później Alexander Chalmers, pochodzący ze szkockiej miejscowości Dyce, piastował godność burmistrza Warszawy. Na kanwie takich właśnie wątków Henryk Sienkiewicz, laureat Literackiej Nagrody Nobla, stworzył postać Hasslinga–Ketlinga of Elgin, szlachetnego szkockiego rycerza w służbie królów Polski.

Polacy, którzy trafili do Szkocji w latach II wojny światowej, poczuli, że choć los rzucił ich daleko od Ojczyzny, to tutaj dana im jest namiastka domu. W Szkocji utworzono I Korpus Polskich Sił Zbrojnych, którego żołnierzy rozmieszczono w Douglas, Crawford i Biggar. Kiedy losy Wielkiej Brytanii ważyły się w powietrzu, polskim żołnierzom powierzono budowę fortyfikacji na szkockim wybrzeżu oraz jego patrolowanie i obronę przed spodziewaną niemiecką inwazją. W Broughton, a potem w Dunfermline mieścił się ośrodek szkolenia załóg pociągów pancernych; w skład tych załóg przez kilka miesięcy wchodzili wyłącznie Polacy. W Barony Castle działała polska szkoła wojskowa. Przy jednej z polskich jednostek funkcjonowała nawet orkiestra dudziarzy.

Ze szkockich baz morskich korzystały okręty polskiej Marynarki Wojennej, a rozpoznawczo–myśliwski Dywizjon 309 oraz bombowy Dywizjon 304 startowały z lotnisk Crail i Tiree. W Szkocji formowała się i szkoliła 1 Dywizja Pancerna gen. Stanisława Maczka, by potem okryć się chwałą we Francji, Belgii, Holandii i Niemczech. W Largo House pod Leven ćwiczyli żołnierze I Samodzielnej Brygady Spadochronowej gen. Stanisława Sosabowskiego, a do misji w okupowanej Polsce przygotowywali się cichociemni.

Przebywając na szkockiej ziemi, polscy żołnierze, lotnicy i marynarze zaznali dużo życzliwości i gościnności. W imieniu niepodległej Rzeczypospolitej składam za to gorące podziękowanie. Dla wielu moich rodaków, którzy – jak gen. Stanisław Maczek – nie mogli wrócić do Ojczyzny rządzonej przez komunistów, Szkocja stała się drugim domem.

Po zakończeniu wojny zamieszkało tu na stałe około ośmiu tysięcy Polaków, głównie weteranów wojennych; wielu ożeniło się ze Szkotkami. Na ręce zgromadzonych na tej uroczystości przedstawicieli szkockiej Polonii składam serdeczne pozdrowienia dla wszystkich żyjących w Szkocji osób z polskim rodowodem. Dziękuję Państwu za troskliwe pielęgnowanie pamięci o polskich bohaterach i o wkładzie Polaków w historię tego kraju.

Dziękuję szkockim władzom oraz wszystkim szkockim przyjaciołom, dbającym o kultywowanie naszego wspólnego dziedzictwa – pięknie zapisanego również w miejskiej tkance Edynburga. Jestem przekonany, że do tego dzieła znakomicie przyczyni się także otwierana dzisiaj wystawa. Życzę, by dostarczyła ona Państwu niezapomnianych, inspirujących i chwytających za serce wrażeń.

Z wyrazami szacunku

Karol Nawrocki
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej

______________________________

List odczytała minister Agnieszka Jędrzak.