Pan
Bogdan Święczkowski
Prezes Trybunału Konstytucyjnego
Uczestnicy
Zgromadzenia Ogólnego
Sędziów Trybunału Konstytucyjnego
Szanowny Panie Prezesie,
Szanowni Państwo Sędziowie,
kontrola zgodności stanowionego prawa z Konstytucją jest niezbędna do prawidłowego funkcjonowania demokratycznego państwa prawa. Dlatego wszelkie opinie, postulaty lub ustawowe regulacje dotyczące ustroju i działalności Trybunału Konstytucyjnego – w tym statusu jego sędziów i skutków orzeczeń – nie mogą podważać ani konstytucyjnej roli tego organu, ani przepisów Konstytucji. Niestety, od czasu wyborów parlamentarnych w 2023 roku i objęcia władzy przez aktualną koalicję jesteśmy świadkami niebywałego, bezpardonowego ataku na Trybunał Konstytucyjny. Kwestionowana jest konstytucyjna rola Trybunału i status jego sędziów. Jego wyroki są niepublikowane i niewykonywane. Podjęto próbę sparaliżowania funkcjonowania Trybunału poprzez ograniczanie finasowania ze środków budżetu państwa. Niedawno zbulwersowała mnie wiadomość, że Prokuratura Okręgowa w Warszawie wydała bezprawne postanowienie w przedmiocie zwolnienia z tajemnicy elektronicznej w związku z treścią określonego rozstrzygnięcia Trybunału Konstytucyjnego. W istocie jest to zezwolenie na inwigilację sędziów Trybunału, a tym samym zamach na jego niezależność.
Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej w artykule 190 ust. 1 jednoznacznie przesądza, że orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego mają moc powszechnie obowiązującą i są ostateczne. Wszystkie organy państwa są nimi bezwzględnie związane . Z uwagi na to oraz na doniosłość rozstrzyganej materii – wyroki te wielokrotnie wzbudzały ożywione debaty, także polityczne. Nikt nie kwestionuje prawa do dyskusji czy nawet krytyki tych orzeczeń, zwłaszcza w sytuacji, gdy władze ustawodawcza i wykonawcza muszą je wykonać poprzez zmianę zakwestionowanych przepisów prawa. Poza tym wiadomo, że dotycząca orzeczeń debata w środowisku prawniczym umożliwia rozwój doktryny poszczególnych gałęzi prawa.
Jednak w demokratycznym państwie prawnym żaden organ władzy publicznej nie może uzurpować sobie prawa do uznawania orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego za nieistniejące. Obecne działania rządu polegające na odmowie publikacji wyroków Trybunału Konstytucyjnego muszą być uznane za bezprawne – szczególnie, gdy dotyczą one bezpośrednio praw i wolności obywateli. Rządzący, którzy nie wywiązują się z tego obowiązku, muszą dokonać wyboru. Albo naprawdę chcą umacniać Rzeczpospolitą jako demokratyczne państwo prawa urzeczywistniające zasady sprawiedliwości społecznej, albo ośmieszają tę konstytucyjną zasadę, traktując ją instrumentalnie – jako propagandowy frazes i blankietowe uzasadnienie doraźnych, całkowicie dowolnych poczynań, które wpisują się w logikę politycznej wojny totalnej.
Respektowanie ustrojowej roli i konstytucyjnych zabezpieczeń niezależności Trybunału Konstytucyjnego dotyczy również zabezpieczenia prawidłowego finansowania jego działalności. Tymczasem obecna koalicja rządząca podjęła bezprecedensowy, zupełnie niebywały krok polegający na bezprawnym obniżeniu w ustawie budżetowej na rok 2025 środków finansowych koniecznych do niezakłóconego funkcjonowania Trybunału. W istocie była to próba pozbawienia Trybunału Konstytucyjnego możliwości wykonywania jego konstytucyjnych obowiązków oraz naruszenie zasady niezawisłości sędziowskiej.
Sejm nie wykonuje też swojego innego konstytucyjnego obowiązku, czyli wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego na wolne stanowiska. Uniemożliwia tym samym działalność Trybunału w jego konstytucyjnym składzie oraz efektywne rozpoznawanie spraw – zwykle ogromnie istotnych dla obywateli, w tym ich skarg konstytucyjnych. Sejm nie przestrzega również wiążących go orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego, m.in. wydanych 10 września 2024 roku oraz 6 listopada 2024 roku. W świetle tych wyroków obecne sejmowe komisje śledcze powinny bezwzględnie zaprzestać działalności. Ponadto pozbawione mocy prawnej są też wszelkie działania innych organów władzy publicznej podjęte w oparciu o normy zakwestionowanych przez Trybunał uchwał Sejmu o powołaniu komisji śledczych.
To niejedyne znamiona obecnego głębokiego kryzysu polityczno–ustrojowego, który godzi w powagę, autorytet i sprawność naszego państwa. Bezpodstawnie kwestionowane jest konstytucyjne umocowanie Krajowej Rady Sądownictwa. Podważana jest skuteczność i ważność powołań sędziowskich oraz prerogatywy Prezydenta RP. Kwestionowane są orzeczenia Sądu Najwyższego. Przedstawiciele obecnego obozu rządzącego uznają jedynie te, które są dla nich korzystne. Minister Sprawiedliwości usiłuje zmieniać ustawy rozporządzeniami, uzurpując sobie kompetencje Sejmu i Senatu oraz Prezydenta.
Nazwijmy rzeczy po imieniu: jest to ostentacyjne naruszanie fundamentalnych zasad ustrojowych i reguł państwa prawa, paraliżowanie sądownictwa, dewastowanie standardów ochrony podstawowych praw człowieka, odbieranie obywatelom bezpieczeństwa prawnego i anarchizacja polskiego życia publicznego. Fakt, że obecna większość parlamentarna, Rada Ministrów oraz zależne od nich instytucje dopuszczają się tego pod hasłem „przywracania praworządności”, jest świadectwem porażającego cynizmu i bezczelności. Jako strażnik przestrzegania Konstytucji nigdy nie zaakceptuję tego typu działań. W ramach posiadanych konstytucyjnych kompetencji będę dążył do wyeliminowania tych niebezpiecznych i patologicznych zjawisk.
Z satysfakcją stwierdzam, że mimo bardzo trudnych warunków Trybunał Konstytucyjny konsekwentnie realizuje swoją misję utwierdzania porządku konstytucyjnego. Lata 2024 i 2025 przyniosły wiele orzeczeń Trybunału, które w tym kontekście trzeba uznać za niezwykle ważne. Wyżej nawiązałem już do wyroków dotyczących wadliwych powołań przez Sejm komisji śledczych. Warto jednak wymienić kilka innych znaczących rozstrzygnięć z mijającego roku.
Wyrokiem z 23 września 2025 roku Trybunał potwierdził, że Prezes Rady Ministrów posiada jedynie kompetencję techniczną do wydawania Dziennika Ustaw i Monitora Polskiego. Trybunał wyraźnie stwierdził, że Prezes Rady Ministrów nie może oceniać orzeczeń Trybunału ani wstrzymywać ich publikacji, ponieważ zyskują one moc powszechnie obowiązującą z chwilą ogłoszenia, a nie opublikowania.
Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 12 listopada 2025 roku dotyczył połączonych wniosków Krajowej Rady Sądownictwa oraz Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej dotyczących rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 29 września 2025 roku zmieniającego Regulamin urzędowania sądów powszechnych. W wyroku tym Trybunał wskazał m.in., że Minister Sprawiedliwości wydał rozporządzenie bez obowiązkowego zasięgnięcia opinii Krajowej Rady Sądownictwa i naruszył tym samym procedurę legislacyjną. Brak opinii KRS naruszał fundamentalną zasadę legalizmu (art. 7 Konstytucji) oraz wymóg, aby rozporządzenia były wydawane na podstawie szczegółowego upoważnienia ustawowego i z zachowaniem określonych w nim procedur (art. 92 ust. 1 Konstytucji). Ponadto Minister Sprawiedliwości uregulował zagadnienia, które wykraczają poza zakres upoważnień zawartych w art. 47a i 47b Prawa o ustroju sądów powszechnych, modyfikując materię zastrzeżoną dla ustawy. Przepisy rozporządzenia naruszały niezależność sądów poprzez ingerencję w procedurę przydziału spraw sędziom.
Wreszcie wyrokiem z 25 listopada 2025 roku Trybunał Konstytucyjny rozstrzygnął, że automatyczne wyłączenie sędziego z mocy ustawy tylko z powodu powołania go na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa – ukształtowanej na podstawie ustawy z 8 grudnia 2017 r., jest niezgodne z Konstytucją. Trybunał uznał, że art. 48 par. 1 pkt 1 Kodeksu postępowania cywilnego, rozumiany jako podstawa do takiego wyłączenia, narusza konstytucyjną procedurę powoływania sędziów przez Prezydenta (art. 179 w związku z art. 144 ust. 3 pkt 17 Konstytucji). W wyroku podkreślono nienaruszalność statusu sędziego raz powołanego przez Prezydenta. Orzeczenie oznacza, że sędziowie pogardliwie i bezpodstawnie określani czasem jako „neosędziowie” nie mogą być automatycznie wyłączani z orzekania z powodu samej procedury ich powołania.
Szanowni Państwo,
przedstawione tu szczegółowe aspekty kryzysu państwa budzą mój najwyższy niepokój. Przywrócenie w Polsce elementarnych standardów nowoczesnego państwa prawa uważam za jedno z najpilniejszych zadań stojących przed klasą polityczną i całą naszą wspólnotą obywatelską.
Antyczny historyk Polibiusz pisał: „Nieustanne bezprawie łatwiej znajduje przebaczenie niż rzadka i niezwykła nikczemność”. Nie możemy dopuścić do tego, by opinia publiczna oswoiła się z rozpanoszoną anarchią i zuchwałym deptaniem prawa, którego dopuszcza się obecny rząd i większość parlamentarna.
Dziękuję Paniom i Panom Sędziom za odwagę cywilną, za godną, pełną determinacji służbę Rzeczypospolitej i jej obywatelom. Dziękuję za niezłomną obronę wartości nadrzędnych: prawdy, sprawiedliwości oraz idei demokratycznego państwa prawnego. Proszę przyjąć serdeczne pozdrowienia i wyrazy głębokiego szacunku.
z wyrazami szacunku
Karol Nawrocki
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
____________________________________
List odczytał Szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki.