Menu rozwijane

13 czerwca 2026

Uczestnicy
święta patronalnego parafii, sanktuarium i bazyliki
pw. św. Antoniego Padewskiego w Radecznicy
oraz uroczystego aktu upamiętnienia Żołnierzy
 II Inspektoratu Zamojskiego Armii Krajowej

Ekscelencje, Dostojni Goście,
Czcigodni Ojcowie Bernardyni,
Szanowni Przedstawiciele Rodzin Żołnierzy
II Inspektoratu Zamojskiego Armii Krajowej,
Wszyscy Szanowni Zgromadzeni,

z okazji uroczystości odpustowych w „Częstochowie Lubelszczyzny” składam Państwu serdeczne życzenia wielu łask Bożych za wstawiennictwem patrona sanktuarium – św. Antoniego Padewskiego. Niech w zabytkowej bazylice radecznickiej i tutejszym klasztorze rozwija się i promieniuje na cały kraj głębokie życie duchowe. Niech historia tego świętego miejsca, sięgająca XVII wieku i naznaczona dramatycznymi wydarzeniami, motywuje mieszkańców regionu oraz przybywających tu pielgrzymów do modlitwy, służby i pracy na rzecz bezpieczeństwa i pomyślności naszej Ojczyzny.

Tutejsza okazała barokowa świątynia przyciąga swoim pięknem, historią miejscowych objawień i atmosferą modlitewnego skupienia. Ale warto ją odwiedzić także po to, by uczcić pochowanych tu żołnierzy.

Za każdym razem, gdy myślę o Radecznicy, wraca do mnie pamięć o tych bohaterach, którym przez dziesięciolecia odmawiano prawa do godnego miejsca w historii Polski.

To uczestnicy konspiracji antykomunistycznej, którzy podjęli nierówną walkę z Sowietami i narzuconą przez nich władzą komunistyczną. Uwięzieni, torturowani, straceni i skazani na wieczne zapomnienie – pogrzebani zostali w nieoznaczonych mogiłach. Ich odnalezione szczątki spoczywają dziś w godnym miejscu: w krypcie świątyni.

Zstępując tam, przywołajmy w pamięci słowa tytułowego bohatera dramatu Juliusza Słowackiego, podchorążego Kordiana, który w krypcie obecnej archikatedry warszawskiej mówi: „pokonam! lub zginę!…/ Ha! carze, ty nam polską ukradłeś krainę?/ Za to śmierć! bo wiedziałeś, kradnąc, żeś wart śmierci!/ Ha! carze, tyś ją zabił i rozdarł na ćwierci”. W scenie tej część spiskowców opowiada się za zgładzeniem moskiewskiego tyrana, koronowanego na króla Polski – okazuje się jednak, że są oni w mniejszości.

Przed podobnym dramatycznym wyborem stanęli Polacy po II wojnie światowej, gdy tylko najwaleczniejsi i najbardziej zdeterminowani – oczekujący, że po pokonaniu hitlerowskich Niemiec wolny świat zwróci się przeciwko zbrodniczemu imperium sowieckiemu – przeciwstawili się zbrojnie stalinowskiemu terrorowi, deptaniu narodowych tradycji i symboli, fałszowaniu pamięci historycznej, brutalnej ateizacji i kolonialnej eksploatacji przez Sowiety.

Wśród tych niezłomnych konspiratorów znalazło się również około dwustu byłych bojowników Armii Krajowej, Batalionów Chłopskich i Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”, którzy – z inicjatywy majora Mariana Pilarskiego „Jara” i pod jego dowództwem – w 1948 roku połączyli swoje siły w szeregach podziemnego II Inspektoratu Zamojskiego Armii Krajowej.

Organizacja ta została formalnie utworzona i miała swój sztab tu, w Klasztorze Ojców Bernardynów – do czasu jej rozbicia przez siły komunistyczne. Również tutaj, w krypcie bazyliki, pochowani są oficerowie dowództwa Inspektoratu: awansowany pośmiertnie do stopnia pułkownika Marian Pilarski „Jar” oraz sześciu jego podkomendnych. To ważne i symboliczne, że odbierają oni dziś cześć należną bohaterom, a u ich grobów wznoszone są modlitwy za nich i za Polskę – oraz że tradycji tej stanie się zadość również podczas dzisiejszych uroczystości odpustowych.

Przyłączając się do tych modlitw całym sercem, gorąco dziękuję za pielęgnowanie pamięci o Żołnierzach Wyklętych, którzy „oddali życie za przyjaciół swoich” (J 15,13) – za Ojczyznę i rodaków. Niech ich przykład pozostanie źródłem siły i stanowi inspirację dla kolejnych pokoleń Polaków. Wieczną nagrodę racz im dać, Panie!

Z poważaniem

Karol Nawrocki

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej