Organizatorzy i Uczestnicy uroczystości
przekazania not identyfikacyjnych
rodzinom 14 ofiar totalitaryzmów
Szanowni Państwo,
serdecznie pozdrawiam wszystkich zgromadzonych, zwłaszcza rodziny ofiar terroru niemieckiego z czasu wojny i terroru komunistycznego z okresu po jej zakończeniu. Dzisiaj rodziny te odbierają noty identyfikacyjne. To akt, który przywraca Państwa bliskim imiona i nazwiska, pozwala godnie uczcić ich pamięć i oddać należne im honory, choć nie może zadośćuczynić wyrządzonej krzywdzie. Jestem dumny, że Rzeczpospolita wywiązuje się z obowiązku wobec tych, którzy oddali za nią życie. Zbrodnia, jakiej dopuściły się wobec Państwa krewnych obce władze okupacyjne oraz narzucony naszemu narodowi reżim, jest zbrodnią szczególną. Od najdawniejszych bowiem czasów, od samych początków cywilizacji, ludzie starają się godnie żegnać swoich zmarłych czy zabitych. Można powiedzieć, że obrzędy pogrzebowe należą do zachowań definiujących człowieczeństwo.
Zabójcy Państwa bliskich, odmawiając tego podstawowego ludzkiego prawa zgładzonym i ich rodzinom, wyrzekli się człowieczeństwa. Nie pozwolili godnie pochować ofiar, grzebali je potajemnie. Miejsca, gdzie odnaleziono szczątki, tworzą mapę walczącej i prześladowanej Rzeczypospolitej. Fort III w Pomiechówku, kwatery na obrzeżach Powązek Wojskowych w Warszawie, wrocławskich Osobowic i krakowskich Rakowic, cmentarze w Lublinie, Rzeszowie, Białymstoku, Radomiu, Katowicach… Przez dziesięciolecia spoczywali tam anonimowo żołnierze WiN i NZW, konspiracyjnego Korpusu Wojska Polskiego i Zgrupowania „Błyskawica”, członek wywiadu Armii Krajowej, wrześniowy kawalerzysta z brygady pułkownika Stanisława Maczka i rolnik z Mazowsza, zamęczony za przynależność do polskiego ruchu oporu, oraz wielu innych. Nad ich mogiłami nie pozwalano stawiać krzyży. Ich nazwisk nie umieszczano w cmentarnej ewidencji. Chciano, by zostały zapomniane; by – nieobecne w narodowej pamięci – zatarły się nawet we wspomnieniach potomnych.
Dzięki wysiłkowi, jaki podjęła niepodległa Polska, tak się jednak nie stało. Dziękuję zespołowi poszukiwań tajnych miejsc pochówków, stworzonemu w roku 2012 przez profesora Krzysztofa Szwagrzyka. Wspierałem to dzieło, stojąc na czele Instytutu Pamięci Narodowej. Wiem, jakich starań wymaga ono od historyków i archiwistów, archeologów i genetyków. Dziękuję wszystkim Państwu, których wysiłki i wiedza sprawiają, że Rzeczpospolita wypełnia swą powinność względem zamordowanych, zamęczonych, poległych rodaków. Dzieło to jest od ponad dekady realizowane pod egidą urzędu prezydenckiego. W lutym tego roku miałem zaszczyt osobiście wręczyć noty identyfikacyjne bliskim ofiar. Ta misja trwa i zapewniam, że będzie kontynuowana. Wracamy po swoich, a kiedy badacze IPN kończą swoje zadanie, pracę podejmują władze lokalne i muzea, szkoły i harcerze – wszyscy, którzy strzegą pamięci o naszych braciach i dbają o należne im miejsce wśród bohaterów narodowych.
W sercach Państwa – bliskich ofiar – byli oni obecni zawsze. Dziś dziękujemy za tę wierność i wytrwałość – i wspólnie składamy im hołd. Chwała bohaterom! Cześć ich pamięci!
Z wyrazami szacunku
Karol Nawrocki
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
_________________________________
List odczytał minister Wojciech Kolarski.