Uczestnicy i Organizatorzy
uroczystych obchodów
125. rocznicy urodzin
rotmistrza Witolda Pileckiego
w Warszawie
Szanowni Państwo,
Verba docent, exempla trahunt – słowa uczą, czyny pociągają. Ta starożytna mądrość znalazła wyjątkowe odzwierciedlenie w życiu i dokonaniach rotmistrza Witolda Pileckiego – bohatera, którego właśnie z tego powodu nie waham się określić mianem największego polskiego patrioty. Nie dokonał on przełomowych odkryć naukowych, nie zostawił po sobie wybitnych dzieł sztuki, uskrzydlających poematów czy powieści, które formowałyby całe pokolenia. Nie zasłynął jako wybitny polityk czy dyplomata. Jednak dziedzictwo jego bohaterskich czynów na polach bitewnych i w pracy konspiracyjnej przemawia dziś silniej niż całe tomy literatury patriotycznej – a determinacja, z jaką służył Ojczyźnie i rodakom, pozostaje dla nas, współczesnych Polaków, najwspanialszym wzorem.
Dla Witolda Pileckiego hasło „Bóg, honor, Ojczyzna” było jak rozkaz, jak uniwersalne wskazanie pozwalające zawsze odnaleźć właściwą drogę przez życie. Głęboko religijny katolik i żarliwy patriota, wnuk zesłanego na Sybir powstańca styczniowego, od młodzieńczych lat poświęcił się harcerskiej pracy konspiracyjnej i walce zbrojnej o wolną, niepodległą Polskę. Wziął udział w wojnie polsko–bolszewickiej, został dwukrotnie odznaczony Krzyżem Walecznych. W międzywojniu udzielał się jako społecznik. W wojnie obronnej 1939 roku, już jako oficer, odnosił sukcesy w walce w oddziałach kawalerii i piechoty, a następnie pełnił odpowiedzialne funkcje w podziemiu niepodległościowym.
Przede wszystkim jednak pamiętamy go jako żołnierza Polski Walczącej, który dobrowolnie przekroczył bramy piekła na ziemi, jakim był niemiecki obóz Auschwitz. Podnosił na duchu współwięźniów, zorganizował komórkę polskiej konspiracji i przygotowywał ją do współdziałania z wojskami, które w przyszłości miały zaatakować i przejąć obóz. Jako naoczny świadek sporządził szczegółową relację dotyczącą ogromu zbrodni, jakich dopuszczali się tam niemieccy okupanci. Raport Pileckiego to dziś jedno z najważniejszych źródeł historycznych, a zarazem wstrząsające osobiste świadectwo prawdy o „epoce pieców”.
Po ucieczce z obozu Witold Pilecki kontynuował walkę konspiracyjną. W sierpniu 1944 roku raz jeszcze znalazł się w niemal piekielnym ogniu zmagań z najeźdźcami – na barykadach powstania warszawskiego. Po jego upadku zaznał goryczy i upokorzeń niemieckiej niewoli. Wrócił do kraju w grudniu 1945 roku i przystąpił do organizowania ruchu oporu przeciw okupantom sowieckim. Aresztowany przez komunistów, trafił „do piekła” po raz trzeci. O cierpieniach, jakich doświadczył w ubeckich kazamatach, powiedział krótko: „Oświęcim to była igraszka”. Jako ofiara stalinowskiej zbrodni sądowej został stracony 25 maja 1948 roku.
Przez lata pracy historycznej związanej z dziejami II wojny światowej i zbrodniami totalitaryzmów poznałem losy wielu bohaterów polskiej historii. Jednakże postać Witolda Pileckiego pozostaje dla mnie symbolem odwagi, służby i niezłomności w ich najczystszej formie.
Dzisiaj, 13 maja 2026 roku, świętujemy 125. rocznicę jego narodzin. Niech tutaj, u stóp warszawskiego pomnika bohaterskiego rotmistrza – ale też we wszystkich polskich rodzinach, szkołach, wspólnotach parafialnych i samorządowych, drużynach harcerskich oraz jednostkach Wojska Polskiego i innych formacji mundurowych – trwa pamięć o jego życiu wypełnionym ofiarną służbą. Wszędzie tam, gdzie uczymy się postaw patriotycznych i prospołecznych oraz nadajemy konkretną treść pojęciom wolności, niepodległości i solidarności, powinna towarzyszyć nam refleksja poświęcona najlepszym, najwybitniejszym spośród nas – tytanom woli, intelektu i ducha, którzy dla Ojczyzny i narodu gotowi byli na wszystko. Właśnie takim herosom jak Witold Pilecki.
Serdecznie dziękuję zgromadzonym na dzisiejszej uroczystości, szczególnie jej organizatorom: działaczom Fundacji Projekt Patriotyzm i Fundacji Służba Niepodległej oraz przedstawicielom wspierającego ich Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL w Warszawie. Ufam, że ta ważna oddolna inicjatywa obywatelska będzie inspiracją dla innych środowisk i organizacji społecznych strzegących pamięci o polskich bohaterach. Proszę przyjąć wyrazy szacunku i gorące pozdrowienia.
Z poważaniem
Karol Nawrocki
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
_____________________________________
List odczytała doradca Prezydenta RP Adrianna Garnik.