Organizatorzy i Uczestnicy obchodów
30. rocznicy śmierci Grażyny Lipińskiej
w Warszawie
Szanowni Państwo,
serdecznie dziękuję inicjatorom i współtwórcom wydarzenia upamiętniającego osobę i dokonania Grażyny Lipińskiej z okazji 30. rocznicy jej śmierci. Podzielam Państwa głębokie przekonanie o potrzebie, a nawet moralnej powinności, przypominania tej wspaniałej postaci, w której losach znajdują odbicie XX–wieczne dzieje Rzeczypospolitej. Doceniam też ideę obecnych obchodów, które skłaniają do refleksji nad niedawną przeszłością Ojczyzny i ukazują świadectwo niezwykłej Polki, bohaterki, kobiety niezłomnej i prawej, która całym swoim życiem służyła wolnej Polsce.
Niewiele jest osób, których życiorys tak imponująco splata się z naszą historią. Niewiele też tak nieugiętych, zdeterminowanych, nieustraszonych. Bo czy można innymi słowami opisać losy dziewczyny, która w 1918 roku – jako szesnastolatka – dołączyła do obrony Lwowa? Niedługo później była sanitariuszką w wojnie polsko–bolszewickiej, po której rozpoczęła studia chemiczne, by jednak wkrótce dołączyć do III powstania śląskiego. Jako absolwentka Politechniki Warszawskiej pracowała w szkolnictwie, dochodząc do stanowiska dyrektora szkoły w Grodnie. Tam zastał ją 17 września 1939 roku. Heroicznie walczyła w obronie miasta przed Sowietami. Aresztowana przez NKWD, więziona w Mińsku, była skazana na łagier i zsyłkę na „nieludzką ziemię”. Oswobodzona po ataku III Rzeszy na Związek Sowiecki, przedostała się do okupowanej Warszawy i zaangażowała w konspirację niepodległościową. Komenda Główna Związku Walki Zbrojnej skierowała ją z powrotem do Mińska, gdzie była zastępcą szefa ekspozytury wywiadu. Za wybitne zasługi Grażynę Lipińską uhonorowano orderem Virtuti Militari. Wkrótce po wyparciu Niemców z Kresów przez Sowietów latem 1944 roku rozpoczęła się jej gehenna: 12 lat więzień, śledztw, tortur, dwa procesy oraz dwa wyroki łagru za szpiegostwo.
Wyszła na wolność dopiero w okresie odwilży 1956 roku. Miała wówczas 54 lata, z czego 14 spędziła w niewoli. Po powrocie do kraju zamieszkała w Warszawie i podjęła pracę w bibliotece macierzystej Politechniki. Mimo ogromu doznanych cierpień, a może właśnie w związku z nimi, ponownie włączyła się w ruch oporu – tym razem wobec czerwonego reżimu. W 1980 roku wstąpiła do NSZZ „Solidarność”, a po wprowadzeniu stanu wojennego angażowała się w działania podziemia.
Wspominamy dzisiaj bohaterkę wolnej Polski, która była autorytetem, wzorem i uosobieniem wierności niepodległej Rzeczypospolitej. Spisane w niewoli wspomnienia wydała pod wymownym tytułem Jeśli zapomnę o nich… zaczerpniętym z Dziadów. „Jeśli zapomnę o nich, Ty, Boże na niebie, zapomnij o mnie!” – któż z nas miałby odwagę za Mickiewiczem wypowiedzieć tę słowa z pełną odpowiedzialnością i świadomością ich treści? Grażyna Lipińska taką odwagę miała, bo pamięć o nich – rodakach, z którymi dzieliła wiarę, cierpienia i nadzieję – niosła przez całe życie w sercu.
Serdecznie dziękuję pracownikom Instytutu Pamięci Narodowej, żołnierzom z Garnizonu Warszawa, druhnom z 17 Rozwadowskiej Drużyny Harcerek im. Grażyny Lipińskiej i wszystkim zgromadzonym na uroczystościach ku jej czci. Niech jej przykład inspiruje nas, współczesnych, do patriotycznej służby dla dobra wspólnego, której Grażyna Lipińska poświęciła się bez reszty.
Cześć jej pamięci!
Z poważaniem
Karol Nawrocki
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej