Menu rozwijane

29 sierpnia 2025

Uczestnicy uroczystości pogrzebowych

                                                                                   śp. Jana Roya–Wojciechowskiego

 

Szanowni Państwo,

z głębokim żalem i w poczuciu wielkiej straty, jaką poniósł naród polski, żegnam dzisiaj Pana Jana Roya–Wojciechowskiego. Odszedł jeden z najbardziej zasłużonych działaczy polonijnych na świecie. Był prawdziwym filarem społeczności polskiej w Nowej Zelandii, społecznikiem, kustoszem i propagatorem dziedzictwa przodków. Dzięki Jego inspirującej postawie osobistej oraz licznym przedsięwzięciom kulturalnym i dobroczynnym polscy Nowozelandczycy zyskali szerokie możliwości pielęgnowania pamięci o kraju przodków – a jednocześnie dumy z przynależności do wielkiej rodziny myślących, czujących i mówiących po polsku.

Urodzony w roku 1933 w Ostrówkach na Polesiu, Pan Jan przeżył gehennę inwazji sowieckiej na Polskę i zsyłki na Syberię. Dzięki układowi Sikorski–Majski mógł opuścić sowiecką nieludzką ziemię i przez Iran dostać się do Wellington w Nowej Zelandii w grupie polskich sierot znanych jako Dzieci z Pahiatua. W dojrzałym wieku osiągnął sukces zawodowy i zaangażował się w działalność społeczną. Był wieloletnim prezesem Związku Sybiraków w Nowej Zelandii, a w latach 1999–2013 godnie pełnił funkcję Konsula Honorowego RP w Auckland.

Obok fascynującej książkowej autobiografii Jan Roy–Wojciechowski pozostawił po sobie wiele serdecznych, dobrych wspomnień. Także w mojej pamięci, ponieważ miałem zaszczyt poznać Go osobiście w roku 2020, gdy odwiedziłem Nową Zelandię jako przewodniczący delegacji Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. Jednak upamiętniającym Zmarłego „pomnikiem trwalszym od spiżu” są przede wszystkim jego liczne dzieła na rzecz rodaków. To m.in. Fundacja Dziedzictwa Polskiego i wyjątkowe, prężnie działające Muzeum Polskiego Dziedzictwa w Auckland, fundacja Otago Heritage Trust – wspierająca uzdolnione młode osoby o polskich korzeniach, Polski Klub Literacki, a także powstały z inicjatywy Pana Roya–Wojciechowskiego lektorat języka polskiego na Uniwersytecie w Auckland i szereg stowarzyszeń polonijnych utworzonych w Wellington, Auckland i na Wyspie Południowej.

Jako Polak i Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej z całego serca dziękuję Zmarłemu za szczodry zasiew tak wielu ważnych i cennych inicjatyw. Ufam, że będzie on wydawał nie mniej obfity plon w postaci wszechstronnego rozwoju i dynamicznej aktywności nowozelandzkiej Polonii.

Wieczną nagrodę racz Mu dać, Panie!

Rodzinę i współpracowników Zmarłego oraz pogrążonych w żałobie rodaków na ziemi nowozelandzkiej proszę o przyjęcie kondolencji.

Z poważaniem

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej

Karol Nawrocki