Uczestnicy uroczystości pogrzebowych
śp. Stanisława Sojki
Szanowni Państwo,
żegnamy dzisiaj znakomitego artystę, wspaniałą indywidualność polskiej kultury. Stanisław Sojka był gwiazdą świata muzycznego, zachwycał swym mistrzostwem jako wokalista, pianista, skrzypek, gitarzysta, kompozytor i aranżer. Miał też liczne inne talenty: dał się poznać jako poeta, aktor dubbingowy, pamiętnikarz. Nie tylko Jego twórcze uzdolnienia sprawiały, że fascynował i ujmował każdego, kto miał okazję poznać Go osobiście. Miliony słuchaczy Stanisława Sojki czuły, że mają do czynienia z mądrym, dobrym człowiekiem. Wielkim, a zarazem skromnym. Otwartym na innych ludzi, ciepłym i życzliwym. Takim Go zapamiętamy.
Bardzo trudno mówić o Nim w czasie przeszłym. Stanisław Sojka odszedł nagle, pozostawiając nas w niespodziewanym bólu. Wiedzieliśmy o Jego problemach ze zdrowiem, ale liczyliśmy, że jeszcze długo będziemy mogli cieszyć się nowymi utworami artysty. To symboliczne, że zmarł, przygotowując się do kolejnego scenicznego występu. Kontakt z publicznością był Jego żywiołem; zawsze miał coś nowego, inspirującego do przekazania. I to jedno się nie zmieni. Zostanie wśród nas dzięki swojej muzyce, piosenkom, które trwale zapisały się w polskich sercach.
Już jako dziecko wybrał drogę artystyczną, która stała się Jego przeznaczeniem. Wychował się w muzykującym domu, pod wpływem muzycznych tradycji Śląska. Już jako siedmiolatek śpiewał w chórze katedralnym w Gliwicach. Zdobył gruntowne wykształcenie muzyczne, a spośród wielu gatunków wybrał swoją życiową miłość – jazz. Jego album Blublula został jazzową płytą roku 1981. Grał i śpiewał z największymi, kochała Go publiczność, święcił triumfy artystyczne w Polsce i za granicą. Ciągle też poszukiwał nowych wyzwań. Łączył w swojej muzyce różne style i gatunki, by odnaleźć własny wyraz. Zyskał opinię jednego z najoryginalniejszych interpretatorów polskiej piosenki. Jego głos, emocjonalne aranżacje, autorskie melodie i poezję rozpoznaje się już po pierwszych taktach. Jesteśmy wdzięczni za takie wielkie przeboje, jak Cud niepamięci, Play it again czy sławna Tolerancja.
Mimo sukcesów własnego pisarstwa równie chętnie sięgał po teksty klasyków: Staffa, Leśmiana, Szekspira. Fascynowało Go to, co ponadczasowe, co dotyczy kondycji człowieka. Mówił: „Wielcy poeci nauczyli mnie wielkiej powściągliwości w operowaniu słowami. Dzięki temu tekst będzie bardziej nośny, nawet jeżeli mówi o sprawach naprawdę ważkich” – i dodawał, że tak naprawdę kluczową inspirację czerpie z Ewangelii. Wszyscy pamiętamy Jego muzykę do Tryptyku rzymskiego św. Jana Pawła II czy album Polskie pieśni wielkopostne.
Stanisław Sojka nigdy nie gonił za płytką popularnością. Nigdy nie był błahy w tym, co chciał wypowiedzieć. Był prawdziwą gwiazdą – bo gwiazdy nie tylko świecą, lecz także prowadzą, wskazują kierunek ludzkiej wędrówki. Dlatego Jego twórczość pozostanie ciągłą inspiracją do odkrywania tego, co najważniejsze. Tego, co nas buduje, umacnia i doskonali w naszej indywidualnej drodze, w relacjach z innymi ludźmi i w kształtowaniu historii naszego narodu.
Niech w tej chwili pożegnania szczególnie wybrzmią Jego własne słowa „Na miły Bóg! Życie nie tylko po to jest, by brać. Życie nie po to, by bezczynnie trwać. I aby żyć, siebie samego trzeba dać”. Dziękujemy, Mistrzu, za wszystko, co nam ofiarowałeś. Za piękno i dobro, które czyni nas lepszymi.
Bliskim Zmarłego składam wyrazy serdecznego współczucia.
Niech odpoczywa w pokoju wiecznym!
Karol Nawrocki
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
___________________________________________
List odczytał Szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki.