Organizatorzy i Uczestnicy
uroczystości poświęcenia krzyży
z Westerplatte i Włoszczowy
w bazylice św. Brygidy w Gdańsku
Szanowni Państwo,
serdecznie pozdrawiam wszystkich przybyłych do gdańskiego Bastionu Solidarności na tę wyjątkową ceremonię. Oto bowiem przesławny Bursztynowy Ołtarz Ojczyzny u św. Brygidy wzbogaca się o dwa kolejne krzyże upamiętniające dzieje Polski. Jest tych krzyży tutaj wiele, bo dramatyczna historia naszego narodu pełna jest niezawinionego cierpienia i męczeńskiego heroizmu. Są wśród nich krzyże relikwiarzowe świętego Jana Pawła II i błogosławionego księdza Jerzego Popiełuszki. Są krzyże upamiętniające ofiary zbrodni katyńskiej i rzezi wołyńskiej, a także miniatury pomników–krzyży Poznańskiego Czerwca 1956 i Poległych Stoczniowców 1970.
Każdy z tych krzyży opowiada o patriotyzmie, odwadze, wierności i martyrologii Polaków. Ale te dwa, które zostają poświęcone dzisiaj, choć odnoszą się do wydarzeń z różnych epok, mają – właśnie razem i właśnie w tym miejscu – wymowę szczególną. Przypominają piękne słowa papieża Polaka, wypowiedziane 38 lat temu w Gdańsku podczas jego trzeciej pielgrzymki do Ojczyzny. Słowa te uformowały całe pokolenie, wpłynęły na życiowe wybory milionów młodych ludzi. Pomagały wybierać dobro w czasach komunistycznego zniewolenia i moralnego zamętu.
Nasz umiłowany rodak mówił: „Wiemy, że tu, na tym miejscu, na Westerplatte, we wrześniu 1939 roku, grupa młodych Polaków, żołnierzy, pod dowództwem majora Henryka Sucharskiego, trwała ze szlachetnym uporem, podejmując nierówną walkę z najeźdźcą. Walkę bohaterską. Pozostali w pamięci narodu jako wymowny symbol. Trzeba, ażeby ten symbol wciąż przemawiał, ażeby stanowił wyzwanie dla coraz nowych ludzi i pokoleń Polaków. Każdy z was, młodzi przyjaciele, znajduje też w życiu jakieś swoje «Westerplatte». Jakiś wymiar zadań, które musi podjąć i wypełnić. Jakąś słuszną sprawę, o którą nie można nie walczyć. Jakiś obowiązek, powinność, od której nie można «zdezerterować». Wreszcie – jakiś porządek prawd i wartości, które trzeba «utrzymać» i «obronić», tak jak to Westerplatte, w sobie i wokół siebie. Tak, obronić – dla siebie i dla innych”.
Krzyż z Westerplatte, o który walczyli gdańscy portowcy, przypomina o boju z pierwszych dni II wojny światowej, a zarazem o pokojowych zmaganiach ruchu Solidarności o wolność narodu i godność ludzi pracy. Krzyż z Włoszczowy przywołuje postawę młodzieży, która w 1984 roku broniła krucyfiksów w tamtejszej szkole, a także w gdańskiej „Topolówce”, w Miętnem koło Garwolina i w innych miejscach kraju. Sprzeciw wobec usuwania symboli chrześcijańskiej wiary, tożsamości i dziedzictwa naszego narodu – to było wówczas ich „Westerplatte”. Ich wielka, ogromnie ciężka próba, którą podejmowali często wbrew swemu otoczeniu i lokalnym autorytetom. Próba, którą wielu przypłaciło dotkliwymi szykanami, ale z której wyszli zwycięsko – ocalili polską dumę i niezłomnego ducha przed narzucaną przez reżim ateistyczną ideologią.
Z serca dziękuję wszystkim, za sprawą których możemy przeżywać obecną podniosłą uroczystość. Jako prezydent Polski i jako gdańszczanin ufam, że przesłanie, które niosą te dwa nowe krzyże, będzie promieniować z tej bazyliki na moje rodzinne miasto i całą Rzeczpospolitą.
Z poważaniem
Karol Nawrocki
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
_______________________________________________
List odczytał doradca Jarosław Bujak.