Uczestnicy i Organizatorzy
uroczystych obchodów 82. rocznicy
bitwy pod Krawczunami
Szanowni Państwo,
po dwu dekadach odrodzonego, niepodległego bytu państwowego II Rzeczpospolita stanęła w obliczu śmiertelnego zagrożenia ze strony sąsiednich, wrogich imperiów totalitarnych: nazistowskich Niemiec i komunistycznego Związku Sowieckiego. Pierwszy akt tego dramatu, naznaczony potwornymi zniszczeniami, rabunkiem i zbrodniami na narodzie polskim, rozpoczęła uzgodniona inwazja obu najeźdźców we wrześniu 1939 roku. Akt drugi stanowiło złamanie naporu hitlerowców przez aliantów w roku 1943 i zmuszenie sił niemieckich do defensywy, następnie tragiczna walka sił zbrojnych Polskiego Państwa Podziemnego o wpływ na kształt powojennego ładu na ziemiach polskich, wreszcie gorzki finał, jakim było przypieczętowanie losu naszej Ojczyzny przez przywódców zwycięskiej koalicji obradujących w Jałcie i Poczdamie.
Ostatnim znaczącym przejawem samodzielnej polityki Polski Walczącej była akcja „Burza” – ofensywa wymierzona w cofających się na zachód znienawidzonych okupantów niemieckich, a tym samym wspierająca wysiłek zbrojny współtworzących siły alianckie Sowietów. Wśród bitew i potyczek podjętych wówczas przez Armię Krajową szczególną chwałę przyniosła polskiemu orężowi operacja „Ostra Brama”. Jej celem było wyzwolenie Wilna. 7 lipca 1944 roku Polacy uderzyli na przeważające, dysponujące bronią pancerną i lotnictwem siły niemieckie. Po kilku dniach ciężkich walk współdziałające ze sobą Armia Krajowa i Armia Czerwona odniosły sukces. 13 lipca na Górze Zamkowej żołnierze AK wywiesili biało–czerwoną flagę, którą już po kilku godzinach Sowieci zastąpili czerwonym sztandarem.
W przeddzień zakończenia walk blisko trzy tysiące żołnierzy niemieckich pod dowództwem generała Reinera Stahela wyszło z miasta. Pod Krawczunami zastąpili im drogę żołnierze Okręgu Wileńskiego Armii Krajowej. W walce zginęło bądź zostało rannych około tysiąca żołnierzy Wehrmachtu. Ofiarę życia złożyło 79 Polaków. Wśród poległych znalazł się legendarny dowódca I Brygady Wileńskiej AK kapitan Czesław Grombczewski „Jurand”. Było to największe starcie stoczone przez polskie jednostki podczas operacji „Ostra Brama”. W bitwie pod Krawczunami bohaterscy żołnierze AK z Wileńszczyzny wnieśli swój wkład w zwycięstwo nad Niemcami – dokonując przy tym sprawiedliwej odpłaty za bezmiar okrucieństw i zbrodni, jakich hitlerowscy okupanci dopuścili się na dawnym terytorium państwowym II Rzeczypospolitej.
Niestety, tuż po zdobyciu Wilna Sowieci ujawnili swoje prawdziwe zamiary wobec Polaków. NKWD uwięziło blisko sześć tysięcy żołnierzy i oficerów Armii Krajowej – spośród których większość wywieziono w głąb Związku Sowieckiego – i zintensyfikowało rozpracowywanie polskiego ruchu oporu. Szeroko zakrojonym represjom poddano także ludność cywilną. Niezwykle wymowna okazała się epopeja oddziału kapitana Jana Borysewicza, dowódcy Zgrupowania „Północ” Okręgu Nowogródzkiego AK. Początkowo wycofał się on do Puszczy Rudnickiej, przedzierając się między kordonami oddziałów NKWD, po czym wrócił ze swoimi ludźmi w okolice Lidy – gdzie w nocy z 6 na 7 grudnia 1944 roku uwolnił 34 osadzonych w areszcie NKWD w Ejszyszkach. Gdy 21 stycznia 1945 roku poległ w zasadzce pod wsią Kowalki, Sowieci obwozili po okolicy jego półnagie, pohańbione ciało, by następnie zakopać je w nieznanym miejscu. Tragiczny los kapitana Jana Borysewicza był zapowiedzią nieludzkiego terroru, jaki Stalin zastosował wobec Polaków, którzy z bronią w ręku upominali się o niepodległą Ojczyznę oraz wolność i bezpieczeństwo swoich rodaków.
Polskie oddziały partyzanckie operowały na Wileńszczyźnie jeszcze do połowy 1945 roku. Nowy komendant Okręgu Wileńskiego, podpułkownik Antoni Olechnowicz „Pohorecki”, zdecydował o ich ewakuacji przy pomocy komórek legalizacyjnych. Przerzuceni do Polski, podjęli walkę m.in. na Pomorzu i Podlasiu, jak uczyniła to słynna 5 Wileńska Brygada AK majora Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”. Dopiero działania komunistycznego Ministerstwa Publicznego w 1948 roku i akcja „X” położyły kres działalności tych struktur. Aktywni pozostali już tylko nieliczni konspiratorzy – którzy w kolejnych latach mocno dali się we znaki czerwonemu reżimowi.
Szanowni Państwo, drodzy Rodacy,
jest sprawą wielkiej wagi, aby pamięć o dramatycznych dziejach walk i męczeństwa Polaków na Wileńszczyźnie trwała nie tylko na kartach specjalistycznych opracowań naukowych. Dlatego wyrażam głęboką wdzięczność działaczom Związku Polaków na Litwie za bogaty program uroczystych obchodów 82. rocznicy operacji „Ostra Brama”. Cieszę się, że tak licznie tu zgromadzeni Polacy otaczają należną czcią mężnych przodków – umacniając w ten sposób swoją narodową dumę i tożsamość.
Związek Polaków na Litwie, utworzony w roku 1989, to dziś największe zrzeszenie Polaków w tym kraju. Z uznaniem myślę o jego działalności na rzecz przestrzegania praw mniejszości polskiej, wspieraniu polskich inicjatyw gospodarczych, aktywnym uczestnictwie w wyborach parlamentarnych i samorządowych oraz pomocy państwu polskiemu poprzez pośrednictwo w procedurze przyznawania Karty Polaka. Dziękuję również za rozwijanie działalności społeczno–kulturalnej, organizowanie wydarzeń, takich jak obchody rocznicy bitwy pod Krawczunami, oraz opiekę nad polskimi grobami i miejscami pamięci. Strzegąc pamięci o dziejach społeczności polskiej na Litwie, umożliwiają Państwo przekazywanie wiedzy historycznej i polskiego etosu narodowego kolejnym pokoleniom.
Wszystkim, którzy myślą, mówią i czują po polsku i którzy zebrali się dzisiaj, aby uczcić męstwo i ofiarność żołnierzy Armii Krajowej, przekazuję najserdeczniejsze pozdrowienia i wyrazy szacunku.
Cześć i chwała bohaterskim uczestnikom operacji „Ostra Brama”!
Niech spoczywają w pokoju!
Z poważaniem
Karol Nawrocki
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
_____________________________
List odczytała minister Agnieszka Jędrzak