Menu rozwijane

19 kwietnia 2026

Organizatorzy i Uczestnicy obchodów
81. rocznicy zamordowania mieszkańców
Wiązownicy i okolicznych miejscowości
przez OUN–UPA

Szanowni Państwo,

łączę się z Państwem w modlitwie oraz w hołdzie dla ofiar bestialskiej zbrodni popełnionej na Polakach tutaj, w Wiązownicy. Z ogromnym smutkiem i bólem przywołujemy dziś tamte straszne wydarzenia. Osiemdziesiąt jeden lat temu, 17 kwietnia 1945 roku, o świcie dopiero co budzącego się dnia, na Wiązownicę spadł brutalny atak przeprowadzony przez szowinistów z OUN–UPA oraz wspierających ich ukraińskich chłopów. Napastnicy wymordowali mieszkańców wsi i osoby z okolicznych terenów, które szukały tu schronienia, oraz doszczętnie spalili większość zabudowań. Tragedia ta zapisała się w historii jako największa zbrodnia OUN–UPA na terytorium dzisiejszej Polski.

Oddajemy cześć męczeństwu naszych rodaków, którzy ponieśli okrutną śmierć tylko dlatego, że byli Polakami. Tamtego krwawego dnia zginęło w Wiązownicy – według dzisiejszych ustaleń – około stu osób. Ukraińscy zbrodniarze nie oszczędzali nikogo: mordowali kobiety i dzieci, zabijali całe rodziny. Wiązownica na zawsze stała się jednym z poruszających symboli martyrologii naszego narodu.

Wspominając tamte tragiczne wydarzenia, pragniemy zarazem złożyć hołd mężnym obrońcom tej miejscowości, którzy z determinacją stawili opór agresorom. Nie tylko w pamięci lokalnej, lecz także ogólnonarodowej powinna być kultywowana heroiczna postawa tutejszego proboszcza, księdza Józefa Misia, który niemal natychmiast zorganizował samoobronę wsi. Zebrał kilkunastu mężczyzn i rozdał im broń oraz amunicję z opuszczonego posterunku MO. Wspierali go dyrektor miejscowej szkoły Józef Ochęduszko i lekarz weterynarii Władysław Wyczawski. Do odparcia napastników i ocalenia pozostałych jeszcze przy życiu mieszkańców walnie przyczynił się również przybyły na pomoc oddział Narodowego Zjednoczenia Wojskowego pod dowództwem podporucznika Bronisława Gliniaka „Radwana”. W zmaganiach z upowcami wzięli udział także żołnierze ze stacjonującego w pobliskim folwarku plutonu Wojska Polskiego. Jest to przykład, jak poczucie wspólnoty narodowej i walka ze wspólnym nieprzyjacielem zjednoczyła Polaków ponad ówczesnymi, jakże przecież ostrymi, podziałami.

Znane są nam również nazwiska zbrodniarzy odpowiedzialnych za popełnione tu ludobójstwo. Potomność przechowa je ze zgrozą i potępieniem. Zdradziecki atak na Wiązownicę – bo wielu napastników przebrało się dla niepoznaki w polskie mundury – przeprowadzili upowcy z kurenia „Mesnyky” pod dowództwem Iwana Szpontaka „Zalizniaka”, wspomagani przez ukraińskie bojówki. Rozkaz zagłady wsi wydał prowidnyk Jarosław Staruch „Stiah”. To oni mają na rękach krew zamordowanych polskich ofiar.

Tragedia Wiązownicy jest ważną częścią polskiej historii i tożsamości. Przez długi czas jej okoliczności nie były powszechnie znane ani rzetelnie opisane w historiografii. Prawda o zbrodniach ukraińskich szowinistów na Polakach podczas II wojny światowej i po jej zakończeniu była manipulowana i wykorzystywana przez komunistów do ich prosowieckiej polityki historycznej – ale przecież wciąż trwała, przechowywana w pamięci rodzin i lokalnych społeczności. Pragnę serdecznie podziękować władzom samorządowym i całej wspólnocie mieszkańców gminy Wiązownica za troskliwe pielęgnowanie tej pamięci. Jej wyrazem jest ufundowana przez Państwa tablica upamiętniająca zamordowanych mieszkańców i walecznych obrońców wsi. Jestem pełen uznania, że w każdą rocznicę tragicznych wydarzeń spotykają się Państwo, by oddać hołd męczennikom i bohaterom. Niezwykle poruszający charakter miała inscenizacja ludobójstwa popełnionego w Wiązownicy, zaprezentowana przed rokiem w pobliskiej Radawie.

Ten straszliwy rozdział w historii relacji polsko–ukraińskich, który nazywamy czystką etniczną albo rzezią na ziemiach południowo–wschodnich Rzeczypospolitej, wymaga dogłębnego zbadania. Zbrodnie ukraińskich szowinistów powinny być jednoznacznie osądzone i potępione, a wszystkie ofiary ludobójczych mordów – odnalezione i zidentyfikowane – powinny znaleźć zadośćuczynienie w postaci godnego pochówku. Tylko w ten sposób możliwe jest zabliźnienie tej niezwykle bolesnej, ciągle jątrzącej się rany naszej historii. Pamiętamy przy tym, że w odwecie za okrutne zbrodnie Polacy też popełniali na Ukraińcach czyny, które gani nasze chrześcijańskie sumienie.

19 grudnia 2025 roku gościłem w Warszawie prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. Rozmawialiśmy zarówno o problemach bieżących: o pomocy naszemu napadniętemu sąsiadowi, jak i o oczekiwanych przez Polskę przejawach ukraińskiej wzajemności, lojalności i szacunku. Uzyskałem wówczas zapewnienie o gotowości do współpracy w zakresie dalszych ekshumacji polskich ofiar ludobójczych zbrodni OUN–UPA – w tym deklarację, że 26 wniosków Instytutu Pamięci Narodowej przesłanych stronie ukraińskiej zostanie formalnie rozpatrzonych.

Ująłem się również za polskimi wiernymi katolickiej parafii w Kijowie, którzy od 35 lat zabiegają o zwrot niszczejącego zabytkowego kościoła św. Mikołaja. Z zadowoleniem przyjąłem wiadomość o kroku w dobrą stronę, jakim była zawarta w styczniu tego roku umowa bezpłatnego użyczenia tej świątyni miejscowej wspólnocie katolickiej na okres 50 lat. Cieszę się również z zauważalnego postępu w procesie ekshumacji i identyfikacji ofiar zbrodni wołyńskiej. Niedawno dowiedzieliśmy się, że dzięki odpowiedniej postawie władz ukraińskich polscy naukowcy z Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego mogli zbadać masowy grób we wsi Puźniki na zachodniej Ukrainie, gdzie pochowano co najmniej 43 osoby, oraz zidentyfikowali pierwsze ofiary z tej mogiły. Stwarza to nadzieję na dalsze wypełnianie naszych oczekiwań.

Pragnę wierzyć, że prawda o tragicznej przeszłości, o zbrodniach popełnionych przez OUN–UPA – których miejscem była także Wiązownica – ostatecznie zatriumfuje i stanie się fundamentem porozumienia, pojednania oraz współpracy naszych narodów w obliczu wspólnych zagrożeń i wyzwań.

Wieczna pamięć bohaterskim obrońcom Wiązownicy i ofiarom popełnionego tu ludobójstwa!

Niech spoczywają w pokoju!

Z szacunkiem,

Karol Nawrocki
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej

___________________________________

List odczytał doradca Prezydenta RP Jan Józef Kasprzyk.