Organizatorzy i Uczestnicy uroczystości
odsłonięcia w Kościele Wszystkich Świętych
w Warszawie popiersia i tablicy pamiątkowej
ku czci ks. prał. Marcelego Godlewskiego
oraz innych osób duchownych i świeckich
ratujących Żydów pod okupacją niemiecką
Ekscelencjo Księże Arcybiskupie,
Czcigodny Księże Proboszczu,
Szanowni Państwo,
od zakończenia II wojny światowej minęło ponad 80 lat. I dopiero po tak długim czasie, gdy większość świadków i uczestników tamtych wydarzeń już od dawna nie żyje, upowszechnia się w opinii publicznej świadomość ogromnej skali pomocy, jaką Polacy nieśli Żydom skazanym przez Niemców na Zagładę. A przecież jest sprawą niezwykłej wagi, by nasi rodacy, zwłaszcza młodzi, dowiadywali się o niezliczonych polskich bohaterach, którzy – kierując się chrześcijańską miłością bliźniego i międzyludzką solidarnością, mimo grożącej im kary śmierci – ratowali żydowskich współobywateli od Holokaustu. Prawdziwy przekaz na ten temat powinien też docierać do społeczności międzynarodowej.
W 1940 roku władze niemieckie wzniosły mury wokół najliczniej zamieszkanej przez Żydów części Warszawy, tworząc dzielnicę zamkniętą. W granicach getta, odcięty od reszty miasta, znalazł się Kościół Wszystkich Świętych. Ksiądz prałat Marceli Godlewski, proboszcz parafii, oraz pozostali posługujący tutaj kapłani i współpracownicy świeccy uznali to za znak powołania do służby szczególnej – względem uwięzionych Żydów, cierpiących od głodu, chorób, nędzy, rozpaczy. Otworzyli drzwi kościoła, nade wszystko zaś otworzyli swoje serca. Nieśli pociechę duchową katolikom, wspierali materialnie wszystkich potrzebujących, wielu umożliwili ucieczkę z getta i znalezienie schronienia w polskich domach i instytucjach. Od tej działalności nie odstraszyła ich groźba śmierci, którą Niemcy bezwzględnie karali Polaków udzielających pomocy Żydom.
Ksiądz prałat Marceli Godlewski dał wspaniały przykład miłosierdzia: wbrew barbarzyńskiemu niemieckiemu terrorowi uczynił tę świątynię prawdziwym azylem dla prześladowanych Żydów. Zmarł wkrótce po zakończeniu wojny – w Boże Narodzenie roku 1945. Za heroizm w ratowaniu żydowskich współobywateli został pośmiertnie uhonorowany tytułem Sprawiedliwego wśród Narodów Świata. Z uznaniem przyjąłem inicjatywę jego upamiętnienia podjętą dzięki staraniom obecnego proboszcza, księdza kanonika Piotra Waleńdzika, oraz wspierających go w posłudze duchownych i wiernych tutejszej parafii. Dziękuję też Instytutowi Pamięci Narodowej za wsparcie tego dzieła oraz za konsekwentnie realizowaną misję badania i upowszechniania prawdy o naszych rodakach, którzy nieśli pomoc Żydom.
Niemiecka okupacja to dramatyczny rozdział dziejów naszej Ojczyzny, nadal zbyt mało znany. Wciąż dowiadujemy się o kolejnych przypadkach pomocy udzielanej Żydom przez Polaków. Dopiero niedawno światło dzienne ujrzało bohaterstwo Leona i Anieli Jastrzębiów z Chełma, którzy ocalili od Zagłady rodzinę Singerów. Instytut Yad Vashem uznał Leona Jastrzębia za Sprawiedliwego wśród Narodów Świata, a ja uhonorowałem obydwoje małżonków pośmiertnie wysokimi odznaczeniami państwowymi. Takich bohaterów – znanych i nieznanych – czcimy właśnie dzisiaj, w Narodowym Dniu Pamięci Polaków ratujących Żydów pod okupacją niemiecką.
Wyrażam wdzięczność wszystkim dbającym, by ta pamięć trwała. Dziękuję, że razem możemy oddać należną cześć rodakom, którzy – tak jak ksiądz prałat Marceli Godlewski ze współpracownikami – dali świadectwo najwyższej próby człowieczeństwa.
Z poważaniem
Karol Nawrocki
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
_________________________________
List odczytała minister Agnieszka Jędrzak.