Organizatorzy i Uczestnicy obchodów
152. rocznicy urodzin Wincentego Witosa
w Wierzchosławicach
Szanowni Państwo,
w historii naszej Ojczyzny i najliczniejszej grupy rodaków, jaką przez wieki byli chłopi, Wincenty Witos jawi się jako postać zupełnie wyjątkowa. Ten gospodarz z Wierzchosławic, tutejszy wójt, wybitny samouk o szerokich horyzontach społecznych i politycznych, stał się współtwórcą, przywódcą i największym autorytetem masowego i wpływowego ruchu ludowców. Zasłynął jako jeden z ojców niepodległości, gorący patriota, ceniony parlamentarzysta oraz trzykrotny premier rządu. Niestrudzenie upominał się o godność i podmiotowość rolników, o szacunek dla ich ciężkiej, niezastąpionej pracy i niezbywalnych praw, a jednocześnie o nowoczesny i prawdziwie demokratyczny kształt ustrojowy odrodzonej Rzeczypospolitej.
Wincenty Witos zdawał sobie sprawę, że – zgodnie z maksymą przypisywaną Bismarckowi – polityka jest sztuką tego, co możliwe. Podobnie jak Wojciech Korfanty w niemieckim Reichstagu
i pruskim Landtagu, a Roman Dmowski w rosyjskiej Dumie, także Witos zabiegał o sprawę polską i chłopską w sejmie galicyjskim i na forum Reichsratu, czyli parlamentu austriackiego. Był trzeźwym pragmatykiem, ale interesów państw obcych lub organizacji międzynarodowych nigdy nie przedkładał ponad polski interes narodowy. Gdy latem 1920 roku bolszewicka nawała śmiertelnie zagroziła Niepodległej, nie bacząc na pesymistyczne kalkulacje i prognozy, stanął na czele ponadpartyjnego Rządu Obrony Narodowej. Dzięki płomiennej odezwie premiera Witosa do włościan w szeregi Wojska Polskiego wstąpiły tysiące nowych rekrutów, którzy przeważyli szalę zwycięstwa na rzecz Rzeczypospolitej. Także w późniejszych latach jego wystąpienia publiczne, pisma i działalność budziły narodową i obywatelską świadomość w środowisku wiejskim.
Brutalizacja życia publicznego pod rządami obozu sanacyjnego, ostentacyjne deptanie prawa i dobrych obyczajów oraz zacietrzewienie polityczne zastępujące troskę o dobro wspólne osłabiły naszą Ojczyznę i uderzyły też w ruch ludowy. Ostatecznie Wincenty Witos znalazł się wśród oskarżonych w haniebnym procesie brzeskim, prowadzonym przez upolitycznione sądy. Skazany wraz z innymi działaczami ówczesnej opozycji, wyjechał do Czechosłowacji, skąd nadal kierował ruchem ludowym w kraju. Aresztowany po powrocie do Polski w marcu 1939 roku, odzyskał wolność dzięki odroczeniu niesprawiedliwie zasądzonej kary więzienia. Jako prezes Stronnictwa Ludowego, świadom zagrożenia inwazją hitlerowskiej III Rzeszy, ponownie wezwał rodaków do obrony niepodległości. Po klęsce wrześniowej odrzucił niemieckie próby wykorzystania jego autorytetu do utworzenia struktur kolaboracyjnych. Schorowany, wrócił tutaj, do Wierzchosławic, gdzie – mimo nadzoru gestapo – współpracował z Polskim Państwem Podziemnym. W marcu 1945 roku został ponownie uwięziony – tym razem przez Sowietów, którzy również chcieli posłużyć się Witosem dla osiągnięcia własnych celów. On jednak nie zgodził się firmować swoim nazwiskiem komunistycznego reżimu zależnego od Moskwy. Zmarł wkrótce, 31 października 1945 roku, w Krakowie.
We wrześniu tego samego roku w swojej ostatniej odezwie pod tytułem Do braci chłopów napisał: „Pomni przeszłości, budując w warunkach jak najtrudniejszych, baczmy pilnie, aby do tego gmachu nie dostały się zarazki zgnilizny i rozkładu mające go zniszczyć, gdy[ż] on ma stać wiecznie… Świadomi swoich praw i obowiązków, jak i odpowiedzialności przed przyszłością i narodem, stańcie razem do pracy […], tworząc dobra konieczne dla współczesnych i potomnych”.
Polscy rolnicy odpowiedzieli na to wezwanie, przeciwstawiając się planom kolektywizacji ziemi i produkcji rolnej oraz sowietyzacji polskiej wsi. Pokolenie później włączyli się w pokojową rewolucję Solidarności, żądając uznania swojej niezależnej reprezentacji zawodowej przez władze komunistyczne. Po długich zmaganiach, których szczytowym momentem były strajki w Ustrzykach Dolnych i Rzeszowie, 12 maja 1981 roku zarejestrowano NSZZ „Solidarność” Rolników Indywidualnych. W roku 45–lecia tego wielkiego sukcesu na drodze do wolnej Polski składam obecnym tu dziś działaczom związku gratulacje i wyrazy uznania. Słowami Wincentego Witosa dziękuję za to, że „zachowali [Państwo] w najgorszych chwilach ziemię, religię i narodowość, […] trzy wartości, [które] dały podstawę do stworzenia [wolnego] państwa”. Dziękuję również za zdecydowaną obronę polskiej wsi i rolników po 1989 roku, w niezwykle trudnym okresie przemian ustrojowych i ekonomicznych.
Jak dzisiaj odczytywać patriotyczny testament Wincentego Witosa? Przypuszczam, że premiera z Wierzchosławic cieszyłby wolnocłowy eksport doskonałych produktów rolnych z Polski do innych państw Unii Europejskiej. Z zadowoleniem powitałby sprzyjające rozwojowi polskiej wsi transfery środków finansowych w ramach unijnej Wspólnej Polityki Rolnej. Jestem jednak pewien, że sprzeciwiłby się działaniom godzącym w fundamenty polskiej i unijnej gospodarki żywnościowej oraz próbom dopuszczenia do sprzedaży w Polsce żywności niespełniającej wysokich standardów jakościowych i prozdrowotnych.
Tymczasem właśnie do tego zmierza otwarcie unijnego rynku rolnego na nierównoprawną, nieuczciwą konkurencję ze strony państw zrzeszonych w Mercosur. Decyzja ta została podjęta
z pominięciem Parlamentu Europejskiego i przy sprzeciwie państw zapewniających Europie żywnościowe bezpieczeństwo i niezależność – w tym Polski. Nie ma mojej zgody na rozstrzygnięcia zagrażające ekonomicznej stabilności polskich przedsiębiorstw rolno–spożywczych. Dlatego tuż po zaprzysiężeniu na prezydenta Polski, 9 sierpnia 2025 roku, skierowałem do Sejmu projekt ustawy o ochronie polskiej wsi. Oczekuję, że stanie się on obowiązującym prawem, a rząd skorzysta z zawartych tam narzędzi, by ochronić naszych rolników przed skutkami umowy UE–Mercosur.
Szanowni Państwo, w tym roku przypada setna rocznica puczu, w wyniku którego rząd Wincentego Witosa utracił możliwość wykonywania swoich konstytucyjnych obowiązków. Zamach majowy trwa w naszej pamięci historycznej jako przestroga. Republikańska forma rządów – aby trwała i dobrze służyła narodowi – wymaga stałego zaangażowania obywateli oraz wsłuchiwania się w ich głos przez władze państwa. Dlatego, w myśl zasady „nic o nas bez nas”, 16 grudnia 2025 roku powołałem kolejne ciało doradcze przy urzędzie prezydenckim – Radę Rolnictwa i Obszarów Wiejskich. Również na tym forum będę zasięgał opinii reprezentantów polskiej wsi oraz ekspertów w dziedzinach gospodarki żywnościowej, rynków rolnych i spraw szczególnie ważnych dla mieszkańców małych miejscowości. Ufam, że wspólnie ze wszystkimi rodakami inspirowanymi ideałami i dokonaniami Wincentego Witosa przeprowadzimy Polskę przez wichry i burze obecnego czasu ku bezpiecznemu brzegowi stabilizacji i niezakłóconego rozwoju.
Z poważaniem
Karol Nawrocki
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
_____________________________
List odczytał doradca Prezydenta RP Maciej Korkuć.