Czuwaj! Drogie Druhny, drodzy Druhowie, Ekscelencjo, Panowie Generałowie, Panowie Ministrowie, drodzy przyjaciele – z Polski i spoza granic Rzeczypospolitej.
W istocie Dzień Myśli Braterskiej jest już świętem, dniem ze stuletnią tradycją i to dla mnie wielki zaszczyt, i ogromne zobowiązanie, że mam możliwość objąć protektoratem wszystkie ruchy harcerskie w Polsce i na świecie właśnie w tym wyjątkowym dniu, w ten wyjątkowy jubileusz. W istocie Dzień Myśli Braterskiej mówi przecież o wartościach uniwersalnych – o przyjaźni, o braterstwie, o służbie drugiemu człowiekowi. Ma ten głęboki aspekt edukacyjny i wychowawczy. Tak, te wszystkie wartości przekraczają, pokonują granice państw narodowych, granice kontynentów, dlatego tak bardzo się cieszę, że są z nami także przedstawiciele ruchu skautowego, harcerskiego z całego świata, których serdecznie witam w Pałacu Prezydenckim w Warszawie, w Polsce. Cieszę się, że Państwo są z nami.
Chcę wykorzystać ten moment, żeby powiedzieć, że obok tych wartości uniwersalnych, które są fundamentem dzisiejszego święta i Dnia Myśli Braterskiej, to w Polsce harcerstwo od ponad 100 lat nierozerwalnie związane jest z patriotyzmem, z drogą do polskiej niepodległości.
Polskie harcerstwo właściwie przeżywało polską historię przez ostatnie ponad sto lat w sposób równoległy z wolną, niepodległą Rzeczpospolitą Polską – od roku 1910, gdy powstało, i w kolejnych dekadach, i w kolejnym całym wieku. Tak, w Polsce harcerstwo oznacza z jednej strony drogę do niepodległości, a z drugiej strony zagospodarowanie polskiej niepodległości i wolności.
Jak doskonale wiecie, Druhny i Druhowie, to nie przez przypadek w roku 1913 w Birmingham polska drużyna harcerska na międzynarodowym zlocie na swoim sztandarze miała polskiego białego orła – orła w koronie – chcąc powiedzieć wyraźnie w tym międzynarodowym środowisku, że Polska ma piękne tradycje królestwa, ale też, że ten orzeł ma wzbić się do niepodległości. To tak symboliczne, że zaledwie trzy lata po powstaniu polskiego harcerstwa ruch harcerski związał się z myślą o Polsce niepodległej i Polsce wolnej, gdy tej wówczas nie było. To nie przez przypadek przecież Andrzej Małkowski, którego rodzinę serdecznie witam, był żołnierzem Legionów Polskich od roku 1914, jak i inni harcerze szedł drogą polskiej wolności i polskiej niepodległości do roku 1918. A Marszałek Józef Piłsudski w grudniu 1920 roku w Belwederze, obejmując protektorat nad harcerstwem w odrodzonej Rzeczypospolitej, dziękował właśnie harcerzom za to, że szli drogą niepodległości i że także dzięki nim – dzięki Wam, dzięki Waszej tradycji – Polska odzyskała niepodległość w roku 1918.
Tak, harcerstwo wrośnięte jest wprost w polski nurt niepodległościowy i nurt suwerennej Polski.
Także w Drugiej Rzeczypospolitej ci, którzy kształcili się wokół etosu harcerskiego, odbudowywali Drugą Rzeczpospolitą wolną, przygotowywali się do tego, co trudno jednak było przewidzieć – do roku 1939 i do tej hekatomby, do wybuchu II wojny światowej. Ale etos harcerski wychował całe pokolenie Polaków, którzy nigdy, nawet w warunkach ekstremalnych, nie zgodzili się na oddanie wolności, suwerenności i niepodległości.
Może Cię zainteresować Honorowy Protektorat Prezydenta RP nad ruchem harcerskim Spotkanie z przedstawicielami ZHP oraz Komitetu Organizacyjnego Światowego Jamboree Skautowego 2027Jako były Dyrektor Muzeum II Wojny Światowej i Prezes Instytutu Pamięci Narodowej w tym kontekście chciałem Wam, współczesnym harcerzom, podziękować za to, że pamiętacie tak bliskiego mojemu sercu Jana Ożdżyńskiego, który był jedną z pierwszych ofiar II wojny światowej w nocy z 31 sierpnia na 1 września 1939 roku. Jan Ożdżyński był harcmistrzem, był też poliglotą, współpracownikiem polskiego wywiadu. Wierzę, że za mojej kadencji jako Prezydenta Polski uda nam się wspólnie zbudować temu wielkiemu harcerzowi, który opowiada naszą historię, pomnik w Polsce. Do tego chciałem Was zaprosić i zachęcić. Mam nadzieję, że nie odmówicie.
W czasie II wojny światowej polski ruch harcerski pisał, choć smutną, to jednak piękną tradycję polskiej niepodległości. Harcerze byli częścią największej podziemnej armii świata, Armii Krajowej, bili się przecież w Powstaniu Warszawskim. A w roku 1945 to nie kto inny, tylko Wincenty Stefan Frelichowski stał się symbolem nie tylko kaźni polskiego duchowieństwa w Dachau, ale także gotowości do służenia Bogu i Ojczyźnie przez ruch harcerski. Gdy byłem dyrektorem Muzeum II Wojny Światowej, zadbałem o to – choć nigdy harcerzem nie byłem, ale zawsze czułem, że jesteście mi bliscy – aby Wincenty Stefan Frelichowski miał swoje miejsce w największej muzealnej inwestycji w historii Polski. Chcemy o nim opowiadać na całym świecie i chcemy, by ludzie przyjeżdżający do Polski mieli świadomość, jak ważny jest dla nas Wincenty Stefan Frelichowski.
Po roku 1945 polskie harcerstwo nigdy nie dało się do końca skomunizować. Już po roku 1945 – a dokładnie w kwietniu roku 1946 – to polscy harcerze w Szczecinie powiedzieli „nie” komunistycznej propagandzie. W tym roku obchodzimy 80. rocznicę wydarzeń w Szczecinie, gdzie polscy harcerze powiedzieli „nie” komunistom, pokazując wprost, że polskie harcerstwo to wolność, suwerenność, niepodległość i niepoddawanie się ani niemieckiemu narodowemu socjalizmowi, ani po roku 1945 nowemu systemowi totalitarnemu – komunizmowi. Tak przetrwaliście cały okres, kiedy Polska była kolonią, a wartości trzeba było nosić w swoim sercu, w rodzinach, w ruchu harcerskim, i dotrwaliście do roku 1989, który dawał zupełnie nowe możliwości.
Protektoraty kolejnych Prezydentów Rzeczypospolitej, także za sprawą Prezydentów na emigracji, i ten wyjątkowy rok 2008, w którym śp. Prezydent Lech Kaczyński przejął protektorat nad wszystkimi ruchami harcerskimi, organizacjami skautowymi i harcerskimi w Polsce i poza granicami Rzeczypospolitej. I tak symboliczne jest to, moi kochani, moi drodzy, że wówczas Prezydentowi Kaczyńskiemu towarzyszył ostatni Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej na Uchodźstwie – Ryszard Kaczorowski. Dzisiaj ja mam ten zaszczyt przejąć protektorat nad ruchami harcerskimi i organizacjami w Polsce i na całym świecie. To dla mnie ogromny zaszczyt i wielkie zobowiązanie.
I chcę Wam powiedzieć – i Was przekonać – że będę z całą pewnością protektorem bardzo aktywnym.
Wiem, jak wielkie zadanie staje dzisiaj przed Wami. Rok 2027 i Jamboree – po raz pierwszy organizowane w Polsce i dopiero po raz drugi w Europie Środkowej. To wielka szansa dla harcerzy polskich, ale też dla całej Polski – żeby pokazać, jakim jesteśmy narodem, kim jesteśmy, aby pokazać druhom i druhnom z całego świata, że Polska jest narodem z jednej strony dumnym i przywiązanym do swojej pamięci, do swojej historii, a z drugiej strony, często to powtarzam, pozytywnie zuchwałym, bo Wy tacy jesteście. Musimy być dzisiaj w XXI wieku pozytywnie zuchwali – i o tym też opowiadamy – gotowymi na przełomy technologiczne; jesteśmy 20. gospodarką świata. Tak, można na świecie i można w Polsce kochać historię, tradycję, tożsamość i być gotowym na wyzwania XXI i XXII wieku. O tym jest dzisiaj Rzeczpospolita Polska, o tym opowiada i o tym – jestem przekonany – będzie opowiadać także Jamboree w roku 2027, w którego organizację, kiedy tylko będziecie mnie potrzebować, zaangażuję się całym sercem. To moja świadoma deklaracja, potwierdzona przez byłego harcerza, mojego Ministra Wojciecha Kolarskiego, który o ruch harcerski w Kancelarii Prezydenta dba każdego dnia i w każdym tygodniu.
Bardzo Wam dziękuję, to dla mnie wielki zaszczyt i wielkie zobowiązanie.
Czuwaj!