Drodzy Panowie Prezesi Instytutu Pamięci Narodowej,
Panowie Oficerowie,
Ekscelencje, Ambasadorowie, Pani Ambasador,
Drodzy Państwo!
Światło Wolności płonie w Warszawie na placu marszałka Józefa Piłsudskiego, płonie w polskich domach i dzisiaj w państwa rękach. Nic nie zgasi polskiego światła i pragnienia wolności – naszej wolności nie zabrały nam ostatecznie zabory i światło wolności w polskich sercach i w polskich duszach ciągle świeciło. Światła wolności nie zgasiły dwie okupacje II wojny światowej i polskiego światła wolności nie zgasili kolonizatorzy i zdrajcy Rzeczypospolitej Polskiej po roku 1945.
Może Cię zainteresować „Światło Wolności” w 44. rocznicę stanu wojennego Do uczestników obchodów 44. rocznicy wprowadzenia stanu wojennegoŚwiatła wolności nie zgasił też stan wojenny i junta Wojciecha Jaruzelskiego, bo to światło wolności wciąż płonęło w sercach polskiego narodu. Niestety, płonęło także za sprawą przelanej krwi. Tak – krew polska podlewała światło wolności, żebyśmy my mogli żyć w wolnej, niepodległej Rzeczypospolitej Polskiej.
Moi kochani, tu, w tym miejscu, w którym stoimy, w czerwcu roku 1979 wielki Papież Polak Jan Paweł II wzywał Ducha Świętego i naród polski słowami: „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi, tej ziemi” – naszej polskiej ziemi. Duch Święty zstąpił, powstała wielka Solidarność – pierwszy w bloku sowieckim niezależny związek zawodowy. Powstał wielki ruch społeczny, z którego wszyscy jesteśmy tak bardzo dumni, który zgromadził blisko 10 milionów ludzi – różnych ludzi. Z jednej strony tych, którzy byli wyraźnymi antykomunistami, z drugiej strony też tych, którzy dzięki Solidarności dostali wielką, życiową, dziejową szansę, aby stanąć po stronie przyzwoitości, aby za sprawą Solidarności i Porozumień Sierpniowych powiedzieć: „nie będziemy dłużej patrzeć na komunistyczny dyktat, na propagandę, na niszczenie gospodarki i ekonomii państwa polskiego; chcemy godności, wolności, solidarności i sprawiedliwości”.
Blisko 10 milionów ludzi w pięknej naszej polskiej Solidarności, z której jesteśmy dumni i która nie była skierowana przeciwko komukolwiek – była skierowana do wszystkich. Mówiła wprost: „jeden drugiego brzemiona noście, chodźmy razem dla dobra Polski, dla dobra narodowej wspólnoty, naprawmy nasze państwo, które zostało zawłaszczone przez sowieckich kolonizatorów”. To było wołanie Solidarności.
A jak odpowiedziała komunistyczna junta? Jak odpowiedzieli komuniści, do których naród krzyczał: „posłuchajcie nas, rozmawiajcie z nami, naprawiajcie z nami ten naród i to państwo”? Junta potrafiła zareagować tylko w jeden sposób – najpierw proszący, błagający Sowietów Wojciech Jaruzelski: „Przyjedźcie zgasić ten bunt”.
Jestem historykiem, drodzy Państwo, Ekscelencje. Przez wiele lat byłem Prezesem Instytutu Pamięci Narodowej.
Stan wojenny to nie było mniejsze zło, to było zło w czystej istocie – zdrada narodu polskiego przez komunistyczną juntę.
I Wojciech Jaruzelski proszący Sowietów, żeby weszli do naszego narodu i zgasili światło wolności, które płonęło za sprawą Solidarności. Sowieci powiedzieli: „załatw to własnymi rękami, załatw to sam”, i załatwił – wprowadzając stan wojenny.
10 tysięcy internowanych osób, kobiety wyciągane z domów od swoich dzieci, internowane niezgodnie nawet z komunistycznym prawem. Ponad 10 tysięcy osób skazanych drakońskimi wyrokami nawet 10 lat pozbawienia wolności. Milion moich rodaków pod presją stanu wojennego opuściło Polskę i większość z nich nigdy do Polski nie wróciła. Zniszczenia ekonomiczne, społeczne, gospodarcze, polityczne i zatrzymanie rozwoju Polski na kolejne dekady.
I ta zbrodnia, którą dziś wspominamy, paląc Światło Wolności i Światło Pamięci Ofiarom Stanu Wojennego, w imieniu których nie możemy wybaczyć, w imieniu których nie możemy zapomnieć, bo ich zabito, zamordowano na ulicach polskich miast – rękami polskich zdrajców i komunistów, na polecenie Wojciecha Jaruzelskiego, który wprowadził stan wojenny. Mordowano ich publicznie – tak jak w kopalni Wujek czy w Gdańsku podczas manifestacji – i mordowano ich skrycie, aż do końca lat 80.
Polska nigdy nie zapomni o ofiarach stanu wojennego. Nigdy nie zapomni o ofiarach i nigdy nie zapomni o sprawcach.
Moi drodzy, wydawać by się mogło, że w długim okresie transformacji ustrojowej po roku 1989 za sprawą Instytutu Pamięci Narodowej, Panów Prezesów, za sprawą tak wielu Polaków i wielu polityków z różnych środowisk odcięliśmy się od zła systemu komunistycznego. Powiedzieliśmy jasno: chcemy budować naszą demokrację bez systemu komunistycznego. Tak, potrzebujemy partii prawicowych i partii lewicowych z wrażliwością społeczną, ale bez komunistów i bez komunizmu. Bo komunizm był zły. Tak jak niemiecki narodowy socjalizm był zły, tak komunizm był zły.
Ale przyszedł i powrócił 13 grudnia całkiem niedawno. Postkomuniści z marginalnym poparciem społecznym, za sprawą politycznych i partyjnych układanek, dostają najważniejsze funkcje w państwie polskim. Po tym 13 grudnia przywraca się funkcjonariuszom Służby Bezpieczeństwa i tym, którzy gasili to światło wolności, przywileje emerytalne. Bohaterowie naszej wolności żyją często gorzej niż ci, którzy chcieli nas zniewolić.
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej nigdy nie zgodzi się na brak dziejowej sprawiedliwości.
Niech żyje Polska! Precz z komuną!
![003_b_Prezydent_Karol_Nawrocki_Swiatlo Wolnosci 44_rocznica_stanu_wojennego_w_Polsce _20251213__B_15201.jpg [745.14 KB]](https://www.przyszlosc.pl/storage/image/core_files/2025/12/13/101dff6c6319736f5147205a5eaa9b54/jpg/prezydent/preview/003_b_Prezydent_Karol_Nawrocki_Swiatlo%20Wolnosci%2044_rocznica_stanu_wojennego_w_Polsce%20_20251213__B_15201.jpg)