Szanowny Panie Premierze, Drodzy Panowie Ministrowie, Panowie Generałowie, na czele z Szefem Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, Drogi Panie Profesorze, Droga Rodzino Sergiusza Piaseckiego, Ekscelencjo, Oficerowie, Drodzy Państwo.
Wyjątkowy, refleksyjny, głęboki charakter tej uroczystości, w której po raz kolejny bierzemy udział w przededniu rocznicy największego militarnego, wojskowego zwycięstwa Polaków z Sowietami, z bolszewikami w roku 1920 – warunkowany tym, że jesteśmy przecież na nekropolii, że modlimy się i wspominamy naszych wielkich zwycięzców i bohaterów, warunkowany też tym, że za moment odbędzie się Apel Pamięci – sprawia, że słowa nawet najwyższych urzędników państwowych ograniczają się właściwie do wielkiej wdzięczności i ogromnego podziwu dla naszych bohaterów z 1920 roku. Mam też świadomość, że nigdy przecież „nie nasyci się oko patrzeniem ani ucho napełni słuchaniem”.
Wdzięczność za zwycięstwo roku 1920 i refleksja nad pochowanymi tutaj bohaterami jest najgłębszym przeżyciem w wigilię naszego największego zwycięstwa.
Sam Cmentarz Wojskowy na Powązkach, jak doskonale Państwo wiedzą, rodził się wraz z polską niepodległością w roku 1918. To wówczas polskie duszpasterstwo polowe przejęło opiekę nad tym cmentarzem i pochowano tu w kolejnych latach i w kolejnych dekadach zarówno wielkich zwycięzców z roku 1920, jak i zwyciężonych – tych z XIX wieku, obrońców ojczyzny z roku 1939 czy obrońców Warszawy i powstańców warszawskich z roku 1944.
To bardzo osobliwa sytuacja, w której pochowani obok siebie są wszyscy ci, którzy nieśli nam niepodległość – niezależnie od tego, czy w sensie militarnym, wojskowym, insurekcyjnym osiągały swój cel, czy upadały w wieku XIX, w roku 1939, czy doczekaliśmy zwycięstwa, jak za sprawą naszych bohaterów z roku 1920.
Dziś oddajemy hołd wielkim zwycięzcom. Jesteśmy tutaj dla nich i mamy głęboką nadzieję, że nawet przedwczesna śmierć sprawiedliwego, jak zapisane jest w Piśmie Świętym, sprawi, że doczeka on odpoczynku.
Mamy też świadomość, co jest zresztą zapisane w Księdze Mądrości, że sprawiedliwy, nawet jeśli umrze przedwcześnie, to potępia czyny bezbożników. W przededniu wielkiego zwycięstwa powstaje pytanie: czy mamy świadomość tego, co świętujemy? Czy widzimy najważniejsze symbole tego pomnika? Bo to z jednej strony orzeł, a z drugiej strony krzyż. Tak, ginęli dla Rzeczypospolitej, ale ginęli też z Bogiem w sercu, często z krzyżem na swojej piersi.
Te symbole są zobowiązujące nie tylko na nekropolii, nie tylko na Cmentarzu Powązkowskim, lecz także w naszym codziennym życiu publicznym.
Oni walczyli przeciwko bolszewikom i Sowietom, a pomnik poświęcony im w miejscu, w którym od lat się spotykamy, ma dwa symbole: orła i krzyż. Myślę, że to jest refleksja, która musi wybrzmieć w przededniu tego wielkiego zwycięstwa.
![011_Prezydent Karol Nawrocki_Apel Pamięcipod Pomnikiem Poległym 1920 roku_14-08-2026_LB_29815.jpg.JPG [990.84 KB]](https://www.przyszlosc.pl/storage/image/core_files/2026/8/14/fb50ff7453db87a4bee62f836b7c366c/JPG/prezydent/preview/011_Prezydent%20Karol%20Nawrocki_Apel%20Pamięcipod%20Pomnikiem%20Poległym%201920%20roku_14-08-2026_LB_29815.jpg.JPG)
Z całą pewnością w alianse z komunistami, z bolszewikami, z Sowietami nie wchodził Sergiusz Piasecki. Bardzo się cieszę, Panie Profesorze, że dzisiaj nasz narodowy bohater Sergiusz Piasecki został kapitanem. Bardzo się cieszę, że mogłem podpisać tę decyzję na wniosek Pana Ministra i jesteśmy dzisiaj w pobliżu grobu Sergiusza Piaseckiego, którego szczątki niedawno przybyły do stolicy Polski, do Warszawy.
Może Cię zainteresować Apel Pamięci z okazji Święta Wojska Polskiego Wydarzenie upamiętniające Sergiusza PiaseckiegoTo też wyraźny sygnał – bo Sergiusz Piasecki to także jeden z bohaterów wojny polsko–bolszewickiej. Miał białoruskie pochodzenie, ale był Polakiem z wyboru, który pokochał Polskę i nauczył się języka polskiego. Był doskonałym literatem II Rzeczypospolitej, a po roku 1939 konspiratorem walczącym już w kolejnej wojnie.
Sergiusz Piasecki ze swoją skomplikowaną, długą drogą jest też doskonałym przykładem dla wszystkich naszych żołnierzy i dla obywateli Rzeczypospolitej Polskiej, że do bohaterstwa się dojrzewa, a Rzeczpospolita Polska i Pan Bóg zawsze z otwartymi rękami czekają na tych, którzy są gotowi zostać bohaterami.
Sergiusz Piasecki – ze swoją piękną historią, bardzo skomplikowaną, lecz także ze swoim pochodzeniem – przypomina nam dzisiaj także, w przededniu tak ważnego święta, że w szeregach Wojska Polskiego obok Polaków polskiego pochodzenia bili się przecież i przerażeni sowiecką nawałą Białorusini, i Ukraińcy, i Litwini, a także biali Rosjanie, którzy wiedzieli, tak jak Sergiusz Piasecki, czym w istocie jest bolszewizm i komunizm, i nie chcieli, by zalał Rzeczpospolitą i całą Europę.
Myślę, że to ta nauka, z którą dzisiaj zostajemy.
Niech Bóg ma ich w swojej opiece, niech Bóg błogosławi Polsce.
Cieszmy się, że jesteśmy narodem zwycięzców nad bolszewizmem w roku 1920.