Drodzy, Kochani Rodacy, Rolnicy, Mieszkańcy polskiej wsi, tak mądrzy od wieków, tak kochani, służący Rzeczypospolitej i dzisiaj na dożynkach w Częstochowie tak piękni – widzę tu obraz polskiej wsi i naszą wspaniałą, tradycyjną, narodową ludowość.
Bardzo się cieszę, że jestem dzisiaj z Wami, Ojcze Generale, Ojcze Przeorze, Ekscelencje, Drodzy Państwo.
Spotykamy się dzisiaj u stóp Królowej Polski, Najświętszej Marii Panny, tu w Częstochowie na Jasnej Górze, żeby podziękować za plony, podziękować za chleb w każdym polskim domu. Ale ja z głębi serca dziękuję Panu Bogu i Królowej Polski za polską wieś i za polskich rolników – za Was dziękuję. Dziękuję, bo jesteście solą tej ziemi i przybyliście dziś do pierwszej nauczycielki, która tak głęboko przemawia, która jest dla nas katolików jednym z najważniejszych punktów codziennego odniesienia, razem z Panem Bogiem, z Synem Bożym, z Duchem Świętym. Ale ta pierwsza nauczycielka, choć była obecna przecież od samego poczęcia Jezusa Chrystusa do śmierci na krzyżu, w Ewangeliach przemawia tylko siedem razy. Najświętsza Maria Panna nie musiała mówić, by przemawiać i by z nami być. Zawsze gdy przemawiała, to z wielką wrażliwością, troską, wiarą, zaufaniem do Pana Boga i zaufaniem do swojego Syna. Nie musiała mówić, by przemawiać przez wieki i by przemawiać do nas także dzisiaj.
Gdy patrzę na Was, myślę o polskim rolniku, który swoim oddaniem Panu Bogu, Ojczyźnie i polskiej ziemi nie musi używać wielu słów, nie musi mówić głośno, by dawać Polsce poczucie bezpieczeństwa. Wielką radość i szacunek przynosząc Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej, przemawiacie tak mocno każdego dnia swoją ciężką pracą, przywiązaniem do Ojczyzny, do Rzeczypospolitej, do Pana Boga i do Królowej Polski.
Wy też nie potrzebujecie codziennych słów i wielkich opowieści, by przemawiać swoją codzienną pracą i trudem.
Trudem ponoszonym każdego dnia przez milion rolników, którzy każdego dnia pracują na dobrobyt całej Rzeczypospolitej.
Mam głęboką świadomość jako Prezydent Polski, że dziś polski rolnik jest gwarancją bezpieczeństwa Rzeczypospolitej Polskiej, bezpieczeństwa żywnościowego, bez którego nie ma suwerenności. Bowiem każde państwo, aby być bezpieczne, musi zapewnić zdrową, pewną żywność wszystkim obywatelom. O tym mówią wieki, analizy geopolityczne, historyczne i zdrowy rozsądek.
To dzięki Wam, Drodzy Rolnicy, Polska jest bezpieczna – bezpieczna żywnościowo i suwerenna – i za to Wam z głębi serca dziękuję.
A ziemi, plonów, specjalistów, hodowli, upraw, możliwości w Polsce jest wiele i państwo musi to wykorzystywać, dbając o polskiego rolnika, i nigdy nie zostawiać go samego.
Poza tym, że jesteście wytwórcami żywności, Kochani Rolnicy, to trzeba powtarzać i mówić jasno – i będę to mówił każdego roku swojej prezydentury, będę to powtarzał konsekwentnie: dzisiaj polski rolnik – i polska wieś – jest strażnikiem polskiej ziemi, bo tyle jest Rzeczypospolitej, ile jest polskiej ziemi w polskich rękach. I ci strażnicy polskiego bezpieczeństwa, strażnicy polskiej ziemi są też strażnikami dziedzictwa kulturowego.
Polska wieś zachowała religię, zachowała troskę o rodzinę, naszą wspaniałą kulturę ludową, która jest częścią, fundamentem tożsamości narodowej.
Polska wieś jest dzisiaj tak ważnym elementem tego, co nazywamy społeczeństwem obywatelskim – silne struktury lokalne – u Was jest, żyje Polska od wieków.
Dziękuję wszystkim kołom gospodyń wiejskich, dziękuję ochotniczym strażom pożarnym, sołtysom, wójtom, starostom, wszystkim Wam, którzy budujecie społeczeństwo obywatelskie, gdzie tak mocno każdego dnia bije serce Polski.
![32_Karoln_Nawrocki_Dozynki_Jasnogorskie_20260906_MB_19864.jpg [672.19 KB]](https://www.przyszlosc.pl/storage/image/core_files/2026/9/6/ae2f673aa2518e25d1fb146c276e9656/jpg/prezydent/preview/32_Karoln_Nawrocki_Dozynki_Jasnogorskie_20260906_MB_19864.jpg)
Sto lat temu Wincenty Witos bardzo pięknie to podsumował. Choć polska wieś dziś już jest nowoczesna, rozwija się technologicznie, jest w innym miejscu w odniesieniu do czasu sprzed tych 100 lat, to jest ciągle w tym samym miejscu pod względem tego, co najważniejsze – tożsamości narodowej i dziedzictwa kulturowego. Wincenty Witos napisał, że nawet w najtrudniejszych czasach polski chłop, polski rolnik zachował to, co najważniejsze: zachował religię, ziemię i narodowość. I to pozostaje najważniejsze także dzisiaj, w XXI wieku.
Nieważne, jak świat rozwinie się technologicznie, polski rolnik jest strażnikiem polskiego bezpieczeństwa żywnościowego, polskiej ziemi i polskiej kultury.
Niestety i w XXI wieku polscy rolnicy i polska wieś wciąż muszą podejmować trud walki z okolicznościami – żywią, a jeszcze muszą walczyć, choć jeszcze nie bronić, i mam nadzieję, że nigdy do takiej sytuacji nie dojdzie. Muszą zmagać się z jednej strony z obiektywnymi warunkami atmosferycznymi; dzisiaj na naszych oczach wyrasta już całe pokolenie rolników, które toczy walkę z suszą. Nie możecie z tym zostać sami, państwo musi Wam pomagać.
Susza, przymrozki, te wszystkie obiektywne kwestie atmosferyczne są trudem Waszej codziennej pracy. Tu państwo musi być z polskim rolnikiem i z polską wsią.
Ale to, czego nie mogę zrozumieć i o co będę walczył jako Prezydent Polski – a to nie są tylko słowa, bo po roku prezydentury mogę powiedzieć więcej – to że polski rolnik w XXI wieku wciąż musi przypominać o kluczowej, fundamentalnej pozycji gospodarstw rodzinnych i musi się o nią bić. Musi się bić o to, aby polska ziemia zostawała w polskich rękach. Polski rolnik w XXI wieku musi się bić – a ja jestem w tej bitwie z Wami – o stabilizowanie produkcji żywności i produkcji rolnej.
Chcę Wam powiedzieć, że po tym roku to nie są tylko słowa. Zaledwie trzy dni po zaprzysiężeniu na urząd Prezydenta, dwa dni po zeszłorocznych dożynkach, złożyłem inicjatywę ustawodawczą o zakazie sprzedaży polskiej ziemi i wydłużeniu tego zakazu na 10 lat. Ta inicjatywa przeszła przez polski parlament, choć niestety została obcięta, wykastrowana – i w preambule, i w zapisach – także przez tych, którzy powinni o polską wieś dbać. Ale jest tak jak Wam obiecałem w kampanii wyborczej – o polską ziemię się upomniałem i ta ustawa, choć niedoskonała, jest. Ręce precz od polskiej ziemi.
Może Cię zainteresować Prezydent RP na Dożynkach JasnogórskichZłożyłem też inicjatywę ustawodawczą o ochronie funkcji produkcyjnej polskiej wsi. Jest po długim czasie procedowana, choć przeleżała. Dzisiaj polski rolnik nie będzie się tłumaczył z tego, że prowadzi swoją działalność gospodarczą i rolniczą, a sytuacja polskiego rolnika spod Łodzi powinna być pierwszą i ostatnią. Wieś jest od tego, aby gospodarowała, a rolnik jest gospodarzem polskiej wsi. I wierzę, że w polskim parlamencie ta inicjatywa ustawodawcza już niebawem zostanie przyjęta.
Walczę też w Waszym imieniu – o tym mówiłem w zeszłym roku – i choć liczyłem, że ci, którzy mają ludowość w swojej nazwie, będą pomagać, a nie przeszkadzać i atakować, podjąłem walkę z umową Unii Europejskiej z krajami Mercosuru. To się nie udało, bo zostałem Prezydentem zbyt późno, i gdy prowadziłem rozmowy z premier Meloni, z prezydentem Macronem, mówiąc głosem polskiej wsi, to sprawy zaszły już za daleko.
Ale nie zatrzymuję się i – tak jak mówiłem – wysłałem dwa wnioski o referendum do polskiego Senatu, chcąc spytać polskich przedsiębiorców, polskie miasta, ale też polską wieś i polskich rolników o to, czy naród dalej chce kontynuować politykę klimatyczną i politykę Zielonego Ładu, ideologię, która trafia do polskich wsi i do polskich przedsiębiorstw. Ale okazało się, że w polskim Senacie senatorowie nie chcą słuchać polskiej wsi i nie chcą tego narzędzia na arenie międzynarodowej, które pozwoli rządowi zawalczyć o to, aby Zielony Ład odrzucić, bo jest zły: dla wsi, dla przedsiębiorstw, dla polskiej gospodarki i dla polskiej ekonomii. Nie rozumiem więc – zwracam się do senatorów i do pana ministra – dlaczego nie chcecie słuchać polskiej wsi. Tu jest Polska, tu jest naród i jak chcemy przemówić, to dajcie nam przemówić.
Moi Kochani, tak głęboko wierzę w mądrość polskiej wsi, w siłę kultury ludowej, w świadomość tego, gdzie jest polski interes i jak mamy o niego walczyć. Jako Prezydent Polski gwarantuję Wam, że przez cały rok byłem z Wami, będę z Wami i pozostanę z Wami.
Wierzę też w tę mądrość, o tym też mówi historia, że polska wieś nigdy nie poddała się i nie podda się obcej ideologii. Nie poddała się w roku 1920, po roku 1945 i dziś dzięki mądrości ludowej polska wieś też wie, co jest dla Polski dobre, a co jest dla Polski złe. A ja tej mądrości zamierzam słuchać jako Prezydent Polski.
Wiecie też doskonale, kto o polską wieś walczy, a kto polską wieś odda za to, aby znaleźć się na liście bynajmniej nieludowej partii. I o to Was proszę – żebyście pamiętali.
Niech Bóg błogosławi polskim rolnikom.
Niech Bóg błogosławi polskiej wsi.
Niech żyje Polska.