Moi Kochani Rodacy, Drodzy Państwo, wyszło słońce nad Dębicą, a przed chwilą lało – i bardzo się z tego cieszę, bo będziemy mówić o słońcu, które też nadejdzie i nadchodzi. Dzięki Waszej aktywności, dzięki Waszemu wsparciu, dzięki Waszym uśmiechom i tak wielkiemu zaangażowaniu to słońce wschodzi także nad Rzeczpospolitą – i o tym jest nasze dzisiejsze spotkanie.
Bardzo Wam dziękuję za to, że jesteście dzisiaj tutaj tak tłumnie, że jest z nami wspaniała młodzież, są Koła Gospodyń Wiejskich, do których zawsze z wielką wrażliwością, sympatią i życzliwością się odnoszę, Ochotnicze Straże Pożarne i mieszkańcy Dębicy i całego powiatu dębickiego. Dziękuję za to, że tutaj jesteście – Panie Marszałku, Panie Starosto, Panie Burmistrzu, Drodzy Państwo.
Ja wracam dzisiaj do Dębicy, bo 29 marca 2025 roku byłem tu jako kandydat na Urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. I dziękuję Wam za to, że daliście mi wtedy energię, daliście mi nadzieję i daliście mi w tej trudnej kampanii świadomość tego, że bijemy się o rzeczy najważniejsze, o to, że Polska powinna być i pozostać Polską. I razem 1 czerwca wygraliśmy. Dziękuję.
Moi Drodzy, Kochani Rodacy, Dębica i całe Podkarpacie jest przykładem tego, o czym chcę dzisiaj powiedzieć kilka słów. Z jednej strony jesteście symbolem i przykładem wielkiej przedsiębiorczości, pracowitości, innowacyjności. Firmy, które są w powiecie dębickim i na całym Podkarpaciu, zdobywają rynki europejskie i rynki światowe. Firmy zajmujące się przetwórstwem mięsnym, jak choćby te z Pilzna, chemią budowlaną, a przed momentem odwiedzałem firmę Olymp Labs, która odpowiada za suplementy, za medycynę – prawdziwe laboratorium XXI wieku, firmę z Waszej ziemi, która eksportuje do stu państw na całym świecie.
Dębica, Podkarpacie, cała ziemia dębicka jest przykładem pracowitości, przedsiębiorczości, innowacyjności. Każdego dnia pokazujecie, że ciężką pracą potraficie zadbać o swój rozwój, o nasz rozwój, o rozwój Rzeczypospolitej.
A to wszystko odbywa się jeszcze w głębokim przekonaniu o tym, że aby się rozwijać i aby zdobywać XXI wiek, trzeba być mocno osadzonym w tożsamości, w wartościach, które są dla nas – dla Was wszystkich – ważne. Bo przecież Dębica wypełniona jest śladami pamięci o naszych wielkich bohaterach. Niedaleko stąd jest Pomnik Legionisty – Pomnik Niepodległości – mówiący o odzyskaniu przez Polskę niepodległości. Jest wspomnienie Żołnierzy Wyklętych, Żołnierzy Niezłomnych, których komuniści zamordowali w roku 1946 na tym placu. Jest wspomnienie Adama Lazarowicza, Żołnierzy Wyklętych, jak Ludwik Marszałek.
Dlaczego tak długo o tym mówię? Dlatego że to jest Polska moich marzeń i Polska naszej przyszłości – Polska ambitna, Polska rozwijająca się, Polska zdobywająca rynki europejskie i światowe. Ale wciąż ta sama Polska, blisko swojej tożsamości, dziedzictwa kulturowego, tego, co kochamy. Nigdy nie pozwolę, by wmówiono Polakom, że aby zdobywać XXI i XXII wiek, trzeba się odciąć od swoich korzeni, od tego, co dla nas jest najważniejsze – od swojej historii. Nikt tak, Drodzy Państwo, na świecie nie mówi i nikt tak nie robi. A dzielę się swoim doświadczeniem już z niemal roku bycia Prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej.
Przyszłość buduje się w uszanowaniu swojej tożsamości i ważnych wartości, pewnej kulturowej odrębności. Ona daje siły, daje energię do tego, żeby budować odpowiedzialność za XXI wiek.
To jest właśnie nowoczesny konserwatyzm, przywiązany do wartości, a gotowy do tego, żeby – jak firmy z powiatu dębickiego – zdobywać cały świat. Jedno jest drugiemu potrzebne, jedno jest dla drugiego niezbędne.
Tak podejmuję swoje decyzje od ponad roku jako Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej. Każda decyzja, którą podejmuję, w odniesieniu do każdej ustawy, jest decyzją, która z tyłu mojej głowy wybrzmiewa jako hasło, z którym szedłem w kampanii wyborczej i któremu pozostaję wierny: „Po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy”. Jako Prezydent Polski nie mam innych zadań, tylko reprezentować Polki i Polaków, bić się o polskie sprawy.
Wasz Prezydent, a moi wspaniali i ukochani Rodacy. I tak to powinno wyglądać zawsze – że Prezydent Polski jest głosem Polek i Polaków.
Podpisałem 245 ustaw jako Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, choć nie jestem notariuszem rządu, jak Państwo doskonale wiedzą. Podpisałem 245 ustaw mimo mojej bardzo krytycznej oceny sprawności i polityki prowadzonej przez obecny rząd. Ale ta liczba mówi, Drodzy Państwo, tyle, że jako Prezydent Polski, podpisując 245 ustaw, nie zastanawiam się nad swoją emocją. Nad tym, czy to jest korzystne dla danego środowiska politycznego, partyjnego, czy nie jest korzystne. Odpowiadam zawsze sobie na jedno pytanie: Czy to jest dobre dla Polek i Polaków? I jeśli to wymyślili ci, wobec których jestem krytyczny, to składam swój podpis po głębokich analizach. Tak to powinno wyglądać. Inna sprawa, że niektórzy mają problem z matematyką i ze statystyką, nazywając mnie, Drodzy Państwo, „wetomatem”. Tymczasem ja podpisałem 245 ustaw i jakkolwiek by to liczyć, to jest to zdecydowanie więcej, niż zawetowałem. Ale to już pozostawiam umiejętnościom – czy możliwościom matematycznym, edukacji matematycznej – tych, którzy nie widzą w statystyce 245 na 41 faktu, że podpisałem zdecydowanie więcej ustaw po głębokich analizach, niż zawetowałem. Ale żeby była jasność: Prezydent jest od tego – i na to się z Wami wszystkimi umawiałem: z Polkami i Polakami, tu w Dębicy i w całej Polsce i w mojej ukochanej Żurawicy na Podkarpaciu, i na zachodnim Pomorzu, i na Pomorzu, i w Lubuskiem, i w całej Polsce – żeby tam, gdzie robią sobie z obywateli żarty; robi sobie te żarty większość parlamentarna albo obecnie rządzący, powiedzieć: stop, weto, tak nie będzie. Dlatego 41 wet podjąłem i jestem z tego dumny. I zawsze, gdy będzie taka konieczność, to głosem Polek i Polaków powiem: nie, stop, cofnijcie się.
Tak, Drodzy Państwo, Prezydent to też tarcza narodu. Prezydent to też człowiek, który głosem narodu ma podejmować decyzje – czasem szalenie trudne, czasem niewyobrażalnie trudne – ale musi mieć tę siłę płynącą właśnie z Was, aby powiedzieć rządzącym: idziecie za daleko, na to się nie zgodzimy. Albo powiedzieć czasami rządzącym: porzućcie swoje kuglarstwo, przestańcie nas oszukiwać. Tak było przynajmniej kilkukrotnie, Drodzy Państwo. Ostatnio dostałem ustawę – wybaczycie mi te szczegóły, ale chcę Wam pokazać pewien mechanizm – odnoszącą się do ochrony zdrowia. Ta ustawa miała wspomóc ludzi z chorobami zakaźnymi, których ja chcę wspomóc. Bardzo dobra ustawa, którą chciałem jako Prezydent Polski podpisać, bo dotyczyła pewnych zdrowotnych dramatów osób z chorobami zakaźnymi. Ale na samym końcu do tej ustawy dopisano rozwiązania, które miały dawać lekarzom spoza Unii Europejskiej możliwość nieposługiwania się językiem polskim w przychodniach i w szpitalach. Dostałem więc ustawę, Drodzy Państwo, w której mogłem pomóc ludziom z chorobami zakaźnymi, ale musiałem odwrócić głowę i udawać, że jeśli lekarz nie mówi po polsku i przyjmuje polskiego pacjenta i nie jest na poziomie podstawowym porozumieć się, gdzie jest ręka, a gdzie jest noga i czego dotyczy choroba, to wszystko jest w porządku. Nie jest w porządku. Było dużo czasu, żeby języka polskiego na poziomie podstawowym się nauczyć i trzeba szanować państwo polskie.
![001_e_Prezydent_Karol_Nawrocki_wizyta_Debica_20260723_MWB20686.jpg [721.72 KB]](https://www.przyszlosc.pl/storage/image/core_files/2026/7/23/bcd666d249049884cce0595b11ee18ac/jpg/prezydent/preview/001_e_Prezydent_Karol_Nawrocki_wizyta_Debica_20260723_MWB20686.jpg)
To jest kuglarstwo, że do ustaw, które są dobrymi rozwiązaniami, dopisuje się przepisy, które są nie do zaakceptowania. I chciałem, żeby Państwo o tym kuglarstwie, na które ja jestem bardzo czuły, wiedzieli, i takich ustaw podpisywać nie będę.
Drodzy Państwo, jest jeszcze jedna bieżąca sprawa, która pokazuje, że umawiamy się na coś innego, niż realizujemy. I o tym chciałbym Państwu powiedzieć. Słyszeliście pewnie ostatnie dyskusje na temat wprowadzenia statusu osoby najbliższej. Tak, u mnie się nic nie zmieniło. Nie wiem, czy mówiłem o tym w Dębicy – wydaje mi się, że nie – ale w wielu miejscach w Polsce o tym mówiłem. Jestem otwarty na rozwiązania kwestii statusu osoby najbliższej. Uznaję, że ci, którzy dokonują innych wyborów, mają prawo ich dokonywać. To dotyczy miliona polskich obywateli, to dotyczy tych, którzy z różnych przyczyn nie podejmują, Drodzy Państwo, decyzji o związku małżeńskim, bo tak potoczyło się ich życie.
Państwo powinno im pomóc w kwestiach formalnych, w kwestiach administracyjnych. Obiecywałem, że będę do tego jako Prezydent Polski gotowy i nadal jestem do tego gotowy. Ale jeśli, Drodzy Państwo, z ustawy o statusie osoby najbliższej robi się zmianę ponad 200 ustaw polskiego porządku prawnego, jeśli niszczy się artykuł 18 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, który mówi jasno, że związek małżeński jest związkiem kobiety i mężczyzny, i Rzeczpospolita musi ten związek otaczać największą opieką, jeśli próbuje się moją obietnicę wyborczą zamknąć w tworzeniu quasimałżeństwa podważającego artykuł 18 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, a nie rozwiązywać sprawy ludzi, którzy pewnie są dzisiaj także z nami na tym placu, jeśli udaje się za sprawą ideologii brać za zakładników ludzi, którzy czekają na pomoc większości parlamentarnej i Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, to to jest kuglarstwo. I tak działać nie można. Na to kuglarstwo się nie zgadzam, a artykuł 18 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej zawsze będzie dla mnie najważniejszym punktem odniesienia. Natomiast wierzę, że rządzący pójdą po rozum do głowy i przystąpią do kolejnego dialogu z Prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej i ci, którzy są tu z nami albo być może nas oglądają, dostaną to, co nazywaliśmy na samym początku techniczną ustawą umożliwiającą ludziom normalne życie. Chcemy pomagać, ale nie chcemy oszukiwać i nie chcemy być oszukiwani.
Kwestia, którą też chciałbym, Drodzy Państwo, z Wami poruszyć, to sejmowa zamrażarka. Chciałem pozdrowić Marszałka Czarzastego, ale po prostu wspomnę jego imię i nazwisko. Drodzy Państwo, Marszałek Rzeczypospolitej Polskiej z marginalnym poparciem politycznym i poparciem społecznym mrozi 14 projektów ustaw Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Nie odbywa się nawet dyskusja parlamentarna o projektach, które były niesione przez ponad 10 milionów ludzi w procesie wyborczym. Nie, że one nie zostały przyjęte; o nich się nie dyskutuje. Od tego jest polski parlament, żeby dyskutować o propozycjach ustaw, które są dobre dla Rzeczypospolitej Polskiej. Taką ustawą była ustawa o obniżeniu cen energii elektrycznej. Złożyłem ją, Drodzy Państwo, 250 dni temu. Kilka dni po swoim zaprzysiężeniu złożyłem ustawę „PIT Zero. Rodzina na plus”, chcąc budować odpowiedzialność za polskie rodziny – by rodzice dwójki i więcej dzieci nie płacili podatku dochodowego do 140 tysięcy złotych.
Wszystko, Drodzy Państwo, jest mrożone. I mimo że brzmi to trochę pesymistycznie, to chcę Państwu powiedzieć, że za moment pójdziemy w dobrym kierunku, bo ten plan dla Polski, który został stworzony wolą większości wyborców, zostanie, Panie Marszałku, zrealizowany wcześniej czy później. Jak się nim nie zajmiecie w Sejmie, to się znajdzie taka większość parlamentarna, która zrealizuje „Plan 21”, bo Polacy tego oczekują.
Tak, chcemy mniej płacić za prąd. Chcemy pomóc przedsiębiorstwom z powiatu dębickiego i z województwa podkarpackiego, i z całej Polski. Nie możemy płacić tyle za prąd w Rzeczypospolitej Polskiej. Musimy zająć się tą ustawą i kompleksowymi rozwiązaniami, które przygotowała Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Nie wiem, czy wszyscy Państwo zdają sobie z tego sprawę, ale na pewno wszyscy dostają rachunki za prąd, które pewnie są wyższe, niż byście oczekiwali. Ale powiem Państwu, że w Polsce płacimy największe, szczególnie polscy przedsiębiorcy, rachunki za prąd w całej Unii Europejskiej – 252 euro za megawatogodzinę. W Niemczech to 237 euro za megawatogodzinę, we Francji – 166 euro, w Hiszpanii – 158 euro. Do czego doprowadziła polityka Zielonego Ładu? Doprowadziła do tego, że w całej Unii Europejskiej płacimy więcej za prąd dla przedsiębiorców niż na całym świecie. Europa się dzisiaj zwija. To jest 50 proc. więcej niż w Indiach, niż w Chinach i 1,3 proc. więcej niż w Stanach Zjednoczonych.
Jak mają się rozwijać nasze przedsiębiorstwa, jak chcemy zdobywać świat, jak chcemy zdobywać XXI wiek, skoro nie potrafimy przynieść ulgi obywatelom, żeby płacili mniej za prąd – bo Pan Marszałek mrozi ustawę i nie chce jej wprowadzić, bo wydaje mu się, że jest wiceprezydentem, a nie jest – i jak ma się rozwijać Unia Europejska, jeśli płacimy najwięcej za energię elektryczną?
Dlatego przyjechałem dzisiaj do Państwa do Dębicy. Nie wiem, czy Państwo pamiętają – jakiś czas temu złożyłem do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej wniosek o przeprowadzenie referendum. Niestety, tak jak w Sejmie nie podejmuje się dyskusji o ustawach, prezydenckich inicjatywach ustawodawczych, to tak Senat boi się referendum. Czyli żyjemy w demokracji i piewcy demokracji, Drodzy Państwo, mówią tak: w Sejmie nie będziemy rozmawiać o dobrych rozwiązaniach dla Polski, a w Senacie nie chcemy referendum. Nie chcemy, żeby Pani czy Pan się wypowiedzieli. Wy, Drodzy Państwo, macie słuchać polityków, macie słuchać rządu, macie słuchać władzy. Jakie referendum? Czemu ten naród ma się wypowiadać, że płaci za dużo za prąd. Czemu przedsiębiorcy mają się wypowiadać, że zaraz zamiast się rozwijać, będą musieli się zwijać? To nie jest demokracja. To nie jest, Drodzy Państwo, demokracja.
Zawsze będę Waszym głosem i dzisiaj z Dębicy ogłaszam, że tuż przed wyjazdem do Dębicy złożyłem drugi wniosek o referendum w sprawie Zielonego Ładu. Wówczas, przy pierwszej próbie, nie odpowiadało pytanie. Ja szukam kompromisów, szukam rozwiązań i jeśli Senatowi nie odpowiadało pytanie, to w Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej przygotowaliśmy zupełnie inne proste pytanie: „Czy jest Pan/Pani za realizacją przez Polskę polityki klimatycznej Unii Europejskiej?”.
Pytanie jest proste, nic nie sugeruje i do niczego się nie odnosi. Teraz jest pytanie do Senatu: Czy Pani Marszałek, Panie i Panowie Senatorowie są za tym, żeby dać głos narodowi w sprawie Zielonego Ładu i podatków ETS? Chcieliście nowe pytanie? Jest nowe pytanie, dajcie wypowiedzieć się narodowi.
Może Cię zainteresować Ponowny wniosek Prezydenta o przeprowadzenie referendum w sprawie polityki klimatycznej Wizyta w powiecie dębickimDzisiaj, Drodzy Państwo, 30 proc. Waszych rachunków za energię to koszty sieciowe i w dużej części koszty podatku ETS, a więc Zielonego Ładu. Pozdrawiam tym razem Ministra Energetyki. Co zaproponowało Ministerstwo Energetyki? Że nadal będą Państwo płacić zielone podatki ETS, tylko z rachunków zniknie to, ile płacicie za Zielony Ład. To jest projekt rozporządzenia Ministerstwa Energetyki. Halo, Panie Premierze, Panie Ministrze, obudźcie się! Tu jest Polska, tu są Polacy. My się nie damy oszukiwać! Nie róbcie takich rzeczy! Nie każcie ludziom płacić kosztów polityki Zielonego Ładu, zabierając im jeszcze z oczu to, za co płacą. To po prostu nieeleganckie. Nie chcemy tak.
Drodzy Państwo, jest trochę młodzieży, a ja mówię o rzeczach poważnych i ogłaszam kolejne referendum. Ale chcę Was przekonać, moi drodzy – cieszę się, że tutaj jesteście – chociaż trochę mówiłem o firmie Olimp, która zajmuje się też zdrowym ruchem, suplementami, zachęca do tego, abyśmy chodzili na WF, ruszali się; zdrowe ciało to zdrowy umysł. Nawet jeśli dla młodzieży to wystąpienie jest zbyt szczegółowe, to chcę Was przekonać, że to wszystko, co się dzieje i co mówię ja, i co robią Wasi rodzice i co robią Wasi dziadkowie, to dla Was – to po to, abyście mogli żyć w naszej pięknej, kochanej, rozwijającej się, ambitnej Polsce, która zawsze pozostanie Polską. Dziękuję Wam, Droga Młodzieży, za to, że tu jesteście, cieszę się.
Drodzy Państwo, dziękuję za to spotkanie i za to, że w Dębicy mogłem ogłosić kolejną drogę do referendum. Dziękuję za spotkanie z 29 marca 2025 roku. Dziękuję za nasze wspólne zwycięstwo.
Proszę Was: bądźcie dalej ze swoim Prezydentem, Prezydent będzie zawsze z Wami i będzie Waszym głosem.
Niech żyje Polska!