Drodzy Państwo, drodzy Przyjaciele, drodzy Samorządowcy.
Pierwsza myśl, która przychodzi mi do głowy, to że mamy bardzo wytrwałych i silnych samorządowców, którzy od ponad godziny stoją na słońcu. Trud Waszej pracy i Waszej misji jest widoczny także w tym, co robicie dla swoich lokalnych społeczności. Jestem więc przekonany, że słońce nie pokona naszych wspaniałych samorządowców.
Drodzy Państwo, mimo że jutro jest wspaniałe święto samorządu terytorialnego, to wiem, że też dzisiaj jest Dzień Matki. Myślę, że samorządowcy mi wybaczą – bo są wśród nas także radne mamy – że zacznę od najpiękniejszych życzeń dla wszystkich mam. Uczą nas one wrażliwości, uśmiechu, odporności na wyzwania XXI wieku. Chciałem wszystkim mamom – które są wśród nas, choć ja już oficjalnie złożyłem życzenia, ale także korzystając z tej okazji, a samorządowców proszę o wybaczenie, że zaczynam od mam – złożyć życzenia. Każdy z nas ma mamę, drodzy Państwo, więc wszystkiego najlepszego dla polskich mam jeszcze raz i dla mam, które pracują w samorządzie.
Teraz przechodzimy do zasadniczego powodu naszego dzisiejszego spotkania i do tego, czego rocznicę będziemy obchodzić jutro, a więc do Dnia Samorządu Terytorialnego.
Drodzy Państwo, samorząd w Polsce dla nas, dla Polaków, to przede wszystkim wolność i demokracja. Mamy świadomość, że pomiędzy wyborami kontraktowymi z roku 1989 a wyborami prezydenckimi na jesieni roku 1990 odbyły się wybory do rad gmin – właśnie w maju roku 1990 – i to ta data wyznacza Dzień Samorządu Terytorialnego. A więc i dla mnie, i dla Was wszystkich – dla wszystkich Polek i Polaków – polski samorząd na poziomie gmin, na poziomie powiatów, na poziomie województw, ale także, drodzy Państwo, w jednostkach pomocniczych gmin, czyli w sołectwach, w radach dzielnic oznacza po prostu wolność i demokrację. Składając Wam życzenia, dziękuję za to, że jesteście wśród tych, którzy odpowiadają za rozwój, za pielęgnowanie polskiej wolności i polskiej demokracji. Samorząd to także rozwój. Często rozmawiam z przedsiębiorcami i z pracownikami, mając świadomość, że Polska dołączyła do dwudziestu największych gospodarek świata.
Dziękuję za to przedsiębiorcom, dziękuję za to pracownikom, a dziś mogę podziękować także polskim samorządowcom: dziękuję Wam za to, że w polskich samorządach, w polskich miastach, na polskich wsiach, w polskich powiatach ten progres i rozwój Rzeczypospolitej Polskiej widać tak wyraźnie. To Wasza zasługa, to zasługa tych ponad 2,5 tysiąca wspólnot samorządowych i lokalnych, które od ponad 35 lat dbają o rozwój Rzeczypospolitej. Nie moglibyśmy dzisiaj być tam, gdzie jesteśmy – choć moglibyśmy być jeszcze wyżej, gdyby lepiej zarządzano finansami publicznymi; jak zwykle pozdrawiam Ministra Domańskiego – ale nie bylibyśmy tam, gdzie powinniśmy być, gdyby nie polscy samorządowcy i Wasza wytrwała praca przez ostatnie ponad trzy dekady.
A więc samorząd, drodzy Państwo, to wolność, to demokracja, samorząd to rozwój, ale samorząd to także Konstytucja – w Preambule Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej współdziałanie władz i zasada pomocniczości wybija się wprost, polski samorząd zapisany jest w Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.
Ale to, co dla mnie najważniejsze i co chciałem Wam przekazać dzisiaj osobiście, drodzy Państwo, pomimo tego słońca i upału, to że samorządowcy są w istocie głosem polskiego narodu. To Wy na wszystkich szczeblach samorządu terytorialnego jesteście najbliżej ludzkich potrzeb, usług publicznych, transportu, oświaty, służby zdrowia. Głos samorządowców musi być słyszany – i po to zostałem Prezydentem Polski, aby także być Waszym głosem w świecie wielkiej, centralnej polityki. Jesteście głosem Polek i Polaków.
Chciałbym też podzielić się osobistym doświadczeniem – zanim wziąłem udział w wyborach na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, to jedyne wybory, w jakich wcześniej uczestniczyłem, to były wybory do Rady Dzielnicy Siedlce, czternastotysięcznej dzielnicy w Gdańsku. Zresztą brałem w tych wyborach udział razem z moim Ministrem ds. Sołtysów Jarosławem Bujakiem. Wówczas uświadomiłem sobie – bo te wybory wygrałem, było 1200 głosów, ja dostałem co trzeci, a po czterech latach wygrałem je po raz kolejny – że to był najszczęśliwszy czas i najszczęśliwszy moment w weryfikacji mojej osoby: wówczas Karola Nawrockiego, niezwiązanego z żadnym środowiskiem politycznym. Był to bowiem moment, w którym wybierali mnie ci, którzy nie widzą mnie tylko w garniturze, ale widzą mnie w wielu życiowych sytuacjach. To były wybory człowieka, którego widzieli w wielu życiowych sytuacjach i wiedzieli, kim jest, skąd pochodzi, jak się zachowuje i co zrobił dla tej małej dzielnicy, wykorzystując budżet roczny 60 tysięcy złotych.
Gdy patrzę dzisiaj, drodzy Państwo, na naszych samorządowców, to myślę, że jesteście weryfikowani każdego dnia, nikt by Was nie wybrał, gdybyście nie wykonywali swojej pracy najlepiej, jak umiecie. To jest największa wartość polskiego samorządu – że jesteście wyborem bezpośrednim ludzi, którzy do Pałacu Prezydenckiego i do polskiego rządu chcą mówić głośnym głosem, który jest głosem i samorządowców, i wójtów, i prezydentów, i burmistrzów, i sołtysów, i przewodniczących kolejnych rad i jednostek samorządu terytorialnego. Za to Wam dziękuję i o to Was, drodzy Państwo, proszę – żebyście tym głosem byli.
Jak wiecie, w Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej działa Rada do spraw Samorządu Terytorialnego, którą traktuję bardzo poważnie, na czele ze wspaniałym prezydentem Stalowej Woli, Lucjuszem Nadbereżnym. Chciałbym, by mieli Państwo głębokie przekonanie, że głos samorządowców jest dla mnie bardzo ważny.
Wiem, z jakimi problemami zmagacie się dzisiaj, wiem, że jest coraz więcej zadań, które się na Was nakłada, szczególnie w zakresie oświaty czy obrony cywilnej, a nie idą za tym środki finansowe z władz centralnych. Chciałbym, abyśmy wspólnie z Radą, z Panem Przewodniczącym i z Wami wszystkimi wypracowali funkcjonującą w kolejnych latach zasadę: żadnych nowych zadań bez dodatkowych środków.
Bardzo chciałbym, abyśmy szli w kierunku, który kiedyś w swoim komunikacie, w swojej odezwie zapisał jeden z moich ulubionych bohaterów historycznych, Zygmunt Szendzielarz „Łupaszko” – abyśmy wszyscy mieli świadomość, że jesteśmy z miast i wiosek polskich, nie tylko z dużych miast, ja pochodzę z dużego miasta, nie tylko ze wspaniałej naszej stolicy Warszawy, ale my, jak tu stoimy, podniosę głos, jesteśmy z miast i wiosek polskich.
Polska będzie się rozwijać, kiedy wykorzystamy – jeszcze raz wrócę do tej statystyki – potencjał 2,5 tysiąca wspólnot samorządowych, kiedy będziemy rozumieli, że nie ma Polski A i nie ma Polski B, kiedy będziemy rozumieli, że musimy rozwijać i duże aglomeracje, ale także mniejsze miejscowości i mniejsze samorządy lokalne. Kiedy w końcu – pozdrawiam Pana Ministra Domańskiego – znajdą się środki finansowe, drodzy Państwo, na to, na co przez lata udawało się je znaleźć – na Fundusz Rozwoju Dróg, na Program Inwestycji Strategicznych. W czasie kampanii wyborczej odwiedziłem blisko 400 powiatów. Teraz odwiedzam Wasze małe i większe wspólnoty jako Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej. Widzę kilometry dróg, widzę wybudowane szkoły, widzę systemy wodno–kanalizacyjne, które były budowane z tak potrzebnych programów inwestycyjnych, na które wszyscy czekacie.
Chcę Wam, drodzy Państwo, powiedzieć, że z pełną determinacją będę się domagał i głośnego głosu polskich samorządów, ale też inwestycji w kierunku zrównoważonego rozwoju Rzeczypospolitej Polskiej.
Serdecznie gratuluję odznaczonym. Rzeczpospolita Polska dziękuje Wam za Wasze zaangażowanie, za Wasz trud, za Wasze poświęcenie. Bardzo się cieszę także, że mamy sześć nowych miast w Rzeczypospolitej Polskiej, a więc jest to dzień wielkiej radości.
Niech żyje polski samorząd, niech żyje Rzeczpospolita Polska.
Może Cię zainteresować Obchody Dnia Samorządu Terytorialnego Odznaczenia państwowe dla zasłużonych samorządowców