Menu rozwijane

11 grudnia 2025

Bardzo dziękuję, szanowny Panie Prezydencie, drodzy Państwo. Rzeczywiście, gdy spojrzymy na relacje polsko–łotewskie, to nie ma wątpliwości, że dzisiaj mam wielki zaszczyt i przyjemność być w Rydze, być na Łotwie i być jako Prezydent Polski u polskich przyjaciół.

O tym, jak mocne są relacje polsko–łotewskie, nie świadczy tylko historia, choć ona, jak Państwo wiedzą, jest dla mnie ważna, bo jestem z zawodu historykiem i mam świadomość, iż już w 1920 roku także za sprawą polskich żołnierzy udało się Polskę, Łotwę i cały region obronić przed sowiecką, bolszewicką agresją i najazdem. I gdy zobaczymy naszą historię w czasie drugiej wojny światowej i po roku 1945, gdy znów wolność i niepodległość Polski i Łotwy zabrali Sowieci, widzimy, że na fundamencie historycznym z jednej strony, a z drugiej strony wokół naszych wspólnych celów – które stają przed nami i w naszym szacunku dla wspólnoty euroatlantyckiej i tych celów, które mówią o naszej niepodległości, bezpieczeństwie, o naszym zaangażowaniu i współpracy ekonomicznej i infrastrukturalnej – Polska i Łotwa są po prostu we wszystkich tych tematach wspólnie, razem i reprezentują te same wartości. Dlatego bardzo dziękuję Panu Prezydentowi Edgarsowi Rinkēvičsowi za zaproszenie.

Ja, drodzy Państwo, powiem, że z Panem Prezydentem spotykam się zdaje się najczęściej, odkąd zostałem Prezydentem Polski – i z wielką przyjemnością – bo nie jest to nasze ani pierwsze, ani z całą pewnością ostatnie spotkanie. Widzieliśmy się już w wielu formatach, w formacie Arraiolos, w Nowym Jorku, w Warszawie, widzieliśmy się już w Tallinie i dzisiaj widzimy się w Rydze. I to nasze dzisiejsze spotkanie – tak jak mówił Pan Prezydent – rzeczywiście potwierdziło współpracę Polski i Łotwy w wielu zakresach i w wielu formatach, które są dla nas ważne w budowaniu tych formatów, które budują odpowiedzialność za wschodnią flankę NATO, czyli w Inicjatywie Trójmorza, w kwestiach ekonomicznych, gospodarczych. Ta odpowiedzialność za wschodnią flankę NATO jest i po stronie polskiej, i po stronie łotewskiej, i po stronie także naszych partnerów, krajów bałtyckich i innych państw. Najlepszym tego dowodem i symbolem – jak wspominał Pan Prezydent – są polscy żołnierze w bazie w Ādaži, których będę miał wielką przyjemność i zaszczyt dzisiaj odwiedzić. Dzisiaj tych ponad 300 polskich żołnierzy jest dowodem na to, o czym właśnie mówię – że jesteśmy, drodzy Państwo, wspólnie i że jesteśmy razem.

Rozmawialiśmy z Panem Prezydentem oczywiście o kwestiach infrastrukturalnych. Via Baltica, Rail Baltica to są kwestie, które wymagają naszego wspólnego zaangażowania Polski i krajów bałtyckich. Dużo czasu poświęciliśmy – najwięcej czasu – mogę, Panie Prezydencie, powiedzieć, oczywiście poświęciliśmy kwestiom bezpieczeństwa, które pokazują, drodzy Państwo, jak wielką odpowiedzialność państwa Europy Środkowej, Europy Wschodniej, państwa bałtyckie i Polska biorą za bezpieczeństwo całej Europy. Polska osiągnęła niemal 5 proc. PKB na inwestycje wojskowe, w ogóle na Polskie Siły Zbrojne. I bardzo mnie cieszą i deklaracja Pana Prezydenta, i decyzja łotewskiego rządu o tym, że 5 proc. łotewskiego PKB będzie także przeznaczone na siły zbrojne. To pokazuje, że i Polska, i Łotwa nie są tylko, drodzy Państwo, państwami oczekującymi wsparcia sojuszu w budowaniu naszej odpowiedzialności za bezpieczeństwo, ale także dajemy bezpieczeństwo i mamy pełną świadomość tego, że inwestycje w nasze wspólne bezpieczeństwo dzisiaj, w XXI wieku, jest niezbędne. A więc bezpieczeństwo, infrastruktura – to były dwa główne tematy naszej dyskusji.

Czujemy się także odpowiedzialni razem z państwami skandynawskimi, z państwami bałtyckimi za bezpieczeństwo Morza Bałtyckiego. Zaprosiłem dziś Pana Prezydenta na przyszły rok na specjalne spotkanie poświęcone właśnie kwestiom bezpieczeństwa Morza Bałtyckiego. Takie spotkanie się odbędzie, Pan Prezydent potwierdził swój udział. To spotkanie będzie poświęcone także temu wielkiemu sukcesowi Polski, z którego jestem osobiście dumny, bo dzięki ciężkiej pracy Polaków przez ponad trzy dekady, Pan Prezydent Donald Trump zaprosił Prezydenta Polski, a więc Polskę w istocie, do prestiżowej grupy G20.

Chcemy także, jak mówił Pan Prezydent, konsultować oczywiście nasze stanowisko, dyskutować, czując się odpowiedzialni za region, także z naszymi partnerami z państw bałtyckich i z naszego regionu Europy. Dużo czasu poświęciliśmy także energii elektrycznej, sprawom Unii Europejskiej, drodzy Państwo, sprawom, które są publicznie niepokojące też w Europie, a więc kwestiom ekologicznym, kwestiom energetycznym. Ten wielki sukces przyłączenia państw bałtyckich do sieci energetycznej Unii Europejskiej także odnotowaliśmy w naszej dyskusji, ale obaj z panem prezydentem mamy świadomość, że jeszcze mamy w tym zakresie w regionie wiele do zrobienia.

Mówiliśmy także o sprawach dotyczących tego, co dotyka Polskę, dotyka także państwa bałtyckie, dotyka Łotwy, a więc istotnej wojny hybrydowej czy presji na nasze granice ze strony Białorusi, tego, co dotyka w ogóle poczucia bezpieczeństwa w obliczu wojny hybrydowej i ataków ze strony Rosji. W tym zakresie ani ja, ani Pan Prezydent nie mamy wątpliwości, że z jednej strony obecność sił amerykańskich, silny Sojusz Północnoatlantycki i budowanie relacji i współpracy Unii Europejskiej ze Stanami Zjednoczonymi jest tym, co gwarantuje bezpieczeństwo w regionie. Oczywiście buduje to bezpieczeństwo z jednej strony przekonanie o tym, że musimy budować swoją odpowiedzialność za nasze siły zbrojne – co robi Polska i co robi Łotwa z równą efektywnością i skutecznością – ale z drugiej strony zgadzamy się z Panem Prezydentem, że Stany Zjednoczone czy obecność wojsk amerykańskich w Europie jest gwarancją bezpieczeństwa dla naszego regionu świata.

Oczywiście rozmawialiśmy także o relacjach ekonomicznych, relacjach gospodarczych. Wartość polsko–łotewskich obrotów handlowych sięga 3 miliardów euro rocznie. Bardzo się cieszę, że Polska należy do najważniejszych partnerów handlowych Łotwy, plasując się na trzecim miejscu wśród głównych eksporterów na rynek łotewski. To są także kwestie, które dotyczą polskich przedsiębiorców i naszej wymiany handlowej.

Bardzo chciałem podziękować Panu Prezydentowi Edgarsowi Rinkēvičsowi za jasną deklarację w kwestii mniejszości polskiej, Polaków na Łotwie. Dotykaliśmy sprawy rozgłośni Nasz Głos, dyskutowaliśmy o nauce języka polskiego w szkołach na Łotwie. Pan Prezydent z otwartością właściwą Panu Prezydentowi Rinkēvičsowi na kwestie polskie, na naszą przyjaźń i na nasze relacje między państwami zadeklarował oczywiście, że mniejszość polska – mamy na Łotwie 45 tysięcy Polaków – może liczyć na wsparcie Pana Prezydenta. To mnie cieszy – tu bardziej przekaz do mediów łotewskich: drodzy Państwo, Polaków poza granicami Rzeczypospolitej jest blisko 20 milionów. Polacy są w istocie narodem, w którym jest blisko 40 milionów w samej Rzeczypospolitej, a poza granicami jest blisko 20 milionów Polaków, więc oczywistą rolą Prezydenta Polski jest także bycie głosem Polaków spoza granic Rzeczypospolitej. I bardzo się cieszę, że znalazłem zrozumienie w tej kwestii u Pana Prezydenta Rinkēvičsa.

Bardzo dziękuję, Panie Prezydencie. Wiele przed nami, wiele za nami, a Polska i Łotwa, drodzy Państwo, pozostają sojusznikami i przyjaciółmi. Wierzę, że na kolejne lata, dekady. Dziękuję.

Dziennikarka z Łotwy: Mam pytanie do obu Panów Prezydentów. W ostatnich tygodniach w amerykańskiej sferze publicznej pojawiła się krytyka przywództwa i polityki europejskiej. W jaki sposób według Panów Prezydentów możemy utrzymać jedność transatlantycką i wyjaśnić partnerom, że sygnały o słabości lub podziałach Europy są w interesie Rosji?

Prezydent RP Karol Nawrocki: Bardzo dziękuję, Pani Redaktor, za to pytanie. Ono w istocie jest zasadnicze i to jest bardziej pytanie do liderów Unii Europejskiej, szczególnie z państw Zachodu, o to, w jakim momencie dzisiaj w istocie znajduje się Europa i Unia Europejska, której – jak Państwo wiedzą – jestem zwolennikiem, Polska jest częścią Unii Europejskiej, tylko dopiero musiał przyjść Prezydent Donald Trump, Prezydent Stanów Zjednoczonych, żeby powiedzieć do Europy Zachodniej, tak aby zrozumiała. Przecież kraje Europy Środkowej, kraje Europy Centralnej od wielu lat mówią, że Europa znajduje się w stanie kryzysu, chaosu i zajmuje się nie tymi sprawami, które są najistotniejsze dla bezpieczeństwa także naszego regionu. Może dlatego my czasami w państwach Europy Środkowej i Wschodniej nie rozumiemy się do końca z krajami Europy Zachodniej, bo jesteśmy tuż przy granicy agresywnej, neoimperialnej Rosji i zajmujemy się kwestiami najistotniejszymi dla trwania i dla bezpieczeństwa Europy. To tutaj – na Łotwie, na Litwie, w Estonii, w Polsce i w Rumunii – zaczyna się bezpieczeństwo Unii Europejskiej, a Unia Europejska zwlekała aż do spotkania w Hadze, aby zacząć podnosić swoje budżety na obronność.

Dziś jesteśmy w państwach, które są wzorami w tym, jak dbać o bezpieczeństwo w kwestii przeznaczania środków budżetowych. Słyszeliśmy o tym, że Łotwa w przyszłym roku poświęci 5 proc., Polska blisko 5 proc. na obronność. Więc amerykańska Strategia Bezpieczeństwa nie może być, drodzy Państwo, zaskoczeniem dla nikogo, kto śledził wypowiedzi Prezydenta Donalda Trumpa, kto rozmawiał z Prezydentem Donaldem Trumpem osobiście, jak ja kilkukrotnie, a więc człowieka, który bierze także odpowiedzialność – współodpowiedzialność – także za bezpieczeństwo całej Europy, a w istocie za bezpieczeństwo całego świata. To są jasne wytyczne, drodzy Państwo, w tej Strategii Bezpieczeństwa, które mówią: „Po pierwsze Ameryka”, co było hasłem Prezydenta Donalda Trumpa, a z drugiej strony, które w żaden sposób nie są konfrontacyjne. To też wybrzmiewało ze słów Pana Prezydenta Rinkēvičsa w odniesieniu do wizji bezpieczeństwa krajów Europy Środkowej i krajów Europy Wschodniej, które płacą na swoje bezpieczeństwo, które nie są tylko biorcami, ale także dawcami bezpieczeństwa w swoim regionie, które budują formaty takie jak Inicjatywa Trójmorza i w ogóle biorą odpowiedzialność za wschodnią flankę NATO, które także cieszą się z tego bądź oczekują tego, aby amerykańscy żołnierze byli w regionie – mamy w Polsce blisko 10 tysięcy amerykańskich żołnierzy. My po prostu w Europie Środkowej, w Europie Wschodniej nie mamy, drodzy Państwo, czasu ani emocji zajmować się rzeczami, które są najistotniejsze – momentami wydaje się – dla Europy Zachodniej, a są spowite kwestiami ideologicznymi, zielonymi ładami czy ideologiami, bo zajmujemy się bezpieczeństwem. I gdy my to mówiliśmy przez wiele lat – a przypomnę, że mówił o tym także Świętej Pamięci Prezydent Lech Kaczyński, a Europa tego nie słuchała – to sprawa wydawała się nieistotna dla Europy Zachodniej. Gdy mówi to Prezydent Donald Trump – a mówi w sposób podobny do tego, jak my to mówiliśmy przez wiele lat – i ja to powtarzałem także w kampanii wyborczej, mówię to jako Prezydent Polski – to jest wielki znak zapytania, czemu tego typu słowa padają.

Tak, jesteśmy w sytuacji, w której powinniśmy skupić się na bezpieczeństwie, w której powinniśmy brać odpowiedzialność za nasze bezpieczeństwo. Łotwa, Polska i kraje Europy Środkowej i Wschodniej to robią. Tak, jesteśmy w czasie, w którym Unia Europejska znajduje się w chaosie. Istotą demokracji jest, aby o tym rozmawiać, także my jako zwolennicy, czy ja jako zwolennik Polski w Unii Europejskiej, i należy się zastanowić – to jest ogólnie podane pytanie zadane w kierunku Unii Europejskiej – czy zmierza dzisiaj w dobrym kierunku. Ja o tej kwestii wypowiadałem się publicznie wielokrotnie, także za sprawą referatów na Uniwersytecie Karola w Pradze, i nie jest to stanowisko antyeuropejskie, tylko jest to stanowisko, jak widać, które jest obecne także za Atlantykiem, a nie tylko w krajach Europy Środkowej.

Ja osobiście się także cieszę, drodzy Państwo, i poczytuję to jako sukces mojej Kancelarii, że nie podpisaliśmy Strategii Bezpieczeństwa Narodowego i pracujemy nad wypracowaniem nowej Strategii, bo widzimy, że Strategia Bezpieczeństwa Narodowego największego naszego sojusznika w zakresie bezpieczeństwa, czyli Stanów Zjednoczonych, właśnie wychodzi na światło dzienne. Dlatego musimy dopasować także naszą Strategię Bezpieczeństwa Narodowego do wizji naszego sojusznika. Więc te decyzje sprzed trzech miesięcy i komentowane także w mediach, które budziły pewne zastrzeżenia niektórych polityków, dzisiaj na Państwa oczach nabierają konkretnego wymiaru; i mam poczucie, że także zrozumienia logiki naszego postępowania. Polska jest bezpieczna, relacja Polski ze Stanami Zjednoczonymi w tym kontekście, drodzy Państwo, jest oczywista i myślę, że nikogo nie muszę do tego przekonywać.

Dodam tylko, że tak jak pewnie Państwo wiedzą – mówię do dziennikarzy z Polski – nie czekaliśmy także na to, aż sytuacja w opinii publicznej będzie budziła w kolejnych tygodniach czy miesiącach zainteresowanie bez wiedzy Pałacu Prezydenckiego. Wczoraj moi generałowie – Generałowie Wojska Polskiego pracujący w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego w Kancelarii Prezydenta – byli w Stanach Zjednoczonych. Dziś Pan Generał Rzeczkowski jest już z nami. Podzieliliśmy się także z naszymi partnerami wiedzą na temat amerykańskiej Strategii Bezpieczeństwa i tych rozmów, oczywiście tej nieklauzulowanej części rozmów, tej, która jest publiczna, więc jesteśmy w Pałacu Prezydenckim w stałym kontakcie z Amerykanami.

Agnieszka Drążkiewicz, Polskie Radio, Informacyjna Agencja Radiowa, witam serdecznie. Jesteśmy spragnieni, Panie Prezydencie, wielu wątków i komentarzy, ale postaram się je skumulować, bo mamy mało czasu. I będę też miała pytanie do Pana Prezydenta Łotwy.

Zapytam wprost: czy Pan wie, wiedział, był włączony w proces dotyczący tego, co robi rząd teraz – czyli przekazanie czy ewentualne przekazanie myśliwców MiG–29? Wicepremier Kosiniak–Kamysz wczoraj wieczorem twierdził, że od początku do końca Kancelaria wiedziała. I druga kwestia – słowa szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego, Sławomira Cenckiewicza, który proponuje powrót do poboru w polskim wojsku. I tutaj pewnie nieocenione będą spostrzeżenia Prezydenta Łotwy, bo Łotwa ma od dwóch lat, z tego co pamiętam, taki pobór u siebie w kraju. Bardzo dziękuję.

Prezydent RP Karol Nawrocki: Jeśli chodzi o służbę wojskową, to mamy dzisiaj dobrowolną służbę zasadniczą i nie mamy, Pani Redaktor, drodzy Państwo – jak wiem z analiz i statystyk – z chętnymi do Wojska Polskiego dużego problemu w dniu dzisiejszym. Jest wielu chętnych polskich patriotów, którzy chcą w tym formacie dobrowolnej służby zasadniczej podjąć się szkolenia wojskowego. Wszystkich Polaków zachęcam do tego, aby wstąpić do dobrowolnej służby zasadniczej. Wiem, że są różne modele wśród naszych sąsiadów. Oczywiście nie należy wykluczać – i w tym kontekście czytam słowa Pana Profesora Cenckiewicza – że staniemy w sytuacji, o której mówił Pan Profesor Cenckiewicz. Natomiast dzisiaj – do momentu, w którym jest wielu chętnych do tego, aby brać udział w szkoleniu w dobrowolnej służbie zasadniczej czy służyć w Wojskach Obrony Terytorialnej – wykonujemy swoje obowiązki jako państwo polskie. Więc ja bym oczywiście tego nie wykluczał. Nie wiem, jak to będzie wyglądało w kolejnych latach, ale w dniu dzisiejszym uznaję, że dobrowolna służba zasadnicza i Wojska Obrony Terytorialnej wypełniają ten zakres obowiązków, o które pyta Pani Redaktor.

Jeśli chodzi o MiG–i, muszę przyznać – przy całej sympatii do Pana Premiera Kosiniaka–Kamysza i podkreślając, że nasza współpraca wygląda dobrze w wielu zakresach, uspokajając też opinię publiczną, że jesteśmy z Panem Premierem, z Ministrem Obrony Narodowej w wielu sprawach w kontakcie i dochodzimy do porozumienia w wielu zakresach polskiego bezpieczeństwa – że tutaj musiało się wkraść jakieś nieporozumienie. Ja takiej informacji nie miałem – potwierdzałem to jeszcze dzisiaj w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego. Taka informacja do mnie nie trafiła, ale jestem spokojny, że z Panem Premierem Kosiniakiem–Kamyszem to wyjaśnimy i dojdziemy w tej kwestii do porozumienia. Ale tutaj moi współpracownicy mieli rację: nie dostałem oficjalnej informacji o tego typu działaniach i o przekazaniu MiG–ów Ukrainie.

Może Cię zainteresować Prezydent RP złożył wizytę na Łotwie [PL/EN]