Menu rozwijane

25 stycznia 2026

Przede wszystkim chciałem podziękować Panu Prezydentowi Gitanasowi Nausėdzie za zaproszenie i nasze spotkanie w ramach Trójkąta Lubelskiego, a w istocie dwa dni spędzone z prezydentem Nausėdą – najpierw w Warszawie wczoraj z okazji rocznicy Powstania Styczniowego i dzisiaj w Wilnie. Bardzo się cieszę, że dzisiaj spotkałem się i z Panem Prezydentem, i z Prezydentem Wołodymyrem Zełenskim, co było okazją do dyskusji o bardzo szerokiej agendzie – nie tylko regionalnej, ale też światowej, geopolitycznej agendzie.

Spotkaliśmy się tutaj, jak wszyscy wiemy, w związku ze 163. rocznicą Powstania Styczniowego. I jedna refleksja, która dominowała – mogę chyba powiedzieć w imieniu swoich kolegów – jest taka, że mijają 163 lata od wybuchu Powstania Styczniowego, w wieku XX wydarzyło się jeszcze tak wiele, a jedno w istocie się nie zmienia: wciąż Rosja jest zagrożeniem dla regionu Europy Środkowej i Europy Wschodniej. Widzimy – lata lecą, polityki resetów z Federacją Rosyjską przemijają, a jedna rzecz się nie zmienia. I niezależnie od tego, czy jest to Rosja carska, czy Rosja bolszewicka, czy Rosja Władimira Putina, to nasze kraje, dziś już niepodległe, wciąż mierzą się wciąż z tym samym problemem zagrożenia ze strony Federacji Rosyjskiej. Dlatego tak ważne są formaty regionalne, te formaty, do których jako Prezydent Polski przywiązuję szczególną wagę.

Wiele mówiłem na Forum w Davos o Inicjatywie Trójmorza. Bardzo ważna dla nas jest oczywiście Grupa Wyszehradzka i tak ważny – czego dowodem jest dzisiejsze spotkanie – jest także Trójkąt Lubelski, który daje możliwość odniesienia się do wielu kwestii w zakresie naszej współpracy.  Stąd jeszcze raz dziękuję Panu Prezydentowi, że ten regionalny ważny format podjęliśmy. On jest ważny także dla Europy Zachodniej. Państwa Europy Środkowej i Europy Wschodniej nie myliły się w swoich estymacjach, opiniach na temat zagrożenia rosyjskiego, także w czasach, kiedy jeszcze Europa Zachodnia skupiała się na polityce klimatycznej czy na wpuszczaniu nielegalnych imigrantów. Warto, aby głos Europy Środkowej i Wschodniej i takich formatów jak format lubelski był także słyszalny na całym świecie; i wierzę, że także po to są te spotkania.

Dyskutowaliśmy oczywiście o bezpieczeństwie; koledzy Prezydenci o tym wiele powiedzieli. Bardzo dziękuję Prezydentowi Zełenskiemu za przedstawienie aktualnej sytuacji na froncie – to bardzo ważne – i postępu rozmów pokojowych. Jak Państwo wiedzą, uczestniczę w różnych formatach w tych dyskusjach, także z udziałem Prezydenta Stanów Zjednoczonych i koalicji chętnych. Ale informacje z pierwszej ręki, jak wygląda sytuacja na froncie, jak wygląda proces negocjacyjny, daje wiele argumentów do dyskusji w trosce o nasze wspólne bezpieczeństwo.

Jak Państwo wiedzą, Polska przeznacza blisko 5 proc. PKB na rozwój Polskich Sił Zbrojnych. Mamy najpotężniejszą w regionie armię – ponad 200 tysięcy polskich żołnierzy. Dlatego jestem pełen uznania dla Litwy, dla Prezydenta Nausėdy, dla całego rządu, dla większości parlamentarnej na Litwie osiągnięcia pułapu 5,4 proc. PKB na wzmacnianie bezpieczeństwa na Litwie. To pokazuje, że nasi partnerzy, nasi sąsiedzi czują się odpowiedzialni w obliczu zagrożenia ze strony Federacji Rosyjskiej. Z optymizmem przyjmuję też informacje o kolejnych inwestycjach infrastrukturalnych w zakresie militarnym i wojskowym. Wiemy, że rząd litewski, Pan Prezydent przygotowują się do inwestycji w Kopciowie. Mamy deklarację, że jeśli ta inwestycja się powiedzie, będzie tam mogła ćwiczyć także 16 Dywizja Zmechanizowana, a więc polska dywizja. Jest to chęć inwestycji w miejscu strategicznym dla bezpieczeństwa całej Europy Środkowej i Wschodniej, w przesmyku suwalskim, to jest dowód odpowiedzialności w strefie bezpieczeństwa. Wierzę też, że wszystkie kwestie społeczne, kwestie, które są kłopotliwe, uda się rozwiązać, tak aby budować tę infrastrukturę, która jest potrzebna dla całego regionu.

007_Para_Prezydencka_wizyta_konrerencja_Prezydenci_20260125_MWB22979.jpg [646.55 KB]

Wiele czasu poświęciliśmy relacjom transatlantyckim. Tutaj solidarnie z Prezydentem Zełenskim, z Prezydentem Nausėdą mamy przekonanie, że relacje transatlantyckie całego naszego regionu, obecność żołnierzy amerykańskich – w Polsce mamy blisko 10 tysięcy żołnierzy amerykańskich, jak mówił Pan Prezydent Nausėda, na Litwie nieco ponad tysiąc żołnierzy amerykańskich – dla naszego regionu, dla Inicjatywy Trójmorza, dla Trójkąta Lubelskiego, dla całego naszego regionu współpraca ze Stanami Zjednoczonymi: militarna, ekonomiczna, gospodarcza, jest oczywiście jednym z kierunków działań. To także nas ze sobą łączy. Jesteśmy też oczywiście członkami Unii Europejskiej, w formatach europejskich także z powodzeniem nasze państwa współpracują.

Co ważne, zawsze spotkanie z partnerami litewskimi jest okazją do dyskusji o naszych inwestycjach infrastrukturalnych, o inwestycjach, które – za sprawą wykorzystywania możliwości infrastrukturalnych do potencjalnej obrony tego, co nazywa się dual–use – dają możliwość myślenia nie tylko w kontekście infrastrukturalnym, ale także w kontekście bezpieczeństwa. Więc standardowo zawsze z Prezydentem Nausėdą mobilizujemy się wzajemnie i mobilizujemy naszych wszystkich partnerów do inwestycji w Via Baltica i Rail Baltica. To są bardzo ważne inwestycje dla naszego regionu. Zawsze rozmawiamy też o mniejszości litewskiej w Polsce, o Polakach na Litwie – to są raczej standardowe formaty naszych rozmów – jak jeszcze bardziej moglibyśmy poprawić los tych diaspor.

Oczywiście dyskutowaliśmy także o gospodarce, o ekonomii. Z wielką dumą przyjąłem zaproszenie Prezydenta Donalda Trumpa dla Polski do grupy G20. Polska jest 20. największą gospodarką na świecie. To stwarza całemu regionowi wielką szansę – i też tak patrzymy na to zaproszenie. Rozmawialiśmy o tym i z Prezydentem Zełenskim, i z prezydentem Nausėdą – Polska jako reprezentant całego regionu w grupie G20 będzie po prostu głosem naszych osiągnięć, naszej transformacji. I to w sposób naturalny także wiąże się z tym, o czym rozmawiałem z Prezydentem Zełenskim, a więc o Konferencji Odbudowy Ukrainy, która w 2026 roku – taka jest wola Pana Prezydenta Zełenskiego – ma się odbyć w Polsce, w Warszawie. To oczywiście dla naszych przedsiębiorców i dla całego regionu – gdy nadejdzie upragniony w całym regionie, a przede wszystkim na Ukrainie pokój – będzie bardzo ważne spotkanie.

Drodzy Państwo, rozstajemy się dzisiaj – myślę, że także mogę powiedzieć w imieniu moich kolegów – z takim przekonaniem, że nie tylko na fundamencie historycznym, pamięci, tożsamości, ale także w obliczu wyzwań stojącej przed nami rzeczywistości i przyszłości, przy poczuciu głębokiego zagrożenia ze strony Federacji Rosyjskiej i wsparcia, które od 2022 roku wyrażamy w kierunku Ukrainy – i Polska, i Litwa – to dzisiejsze spotkanie było owocne i pozwoliło nam wzmocnić nasze już nie tylko bilateralne, ale trilateralne relacje i dyskusje.

Bardzo dziękuję.

Pytania dziennikarzy

Chciałbym zacząć od tego, co mówił Prezydent Gitanas Nausėda – mówił Pan o członkostwie Ukrainy w Unii Europejskiej. Wiemy, że stanowiska są niejednolite w UE. Czy to jest tylko cel strategiczny, czy można go rzeczywiście osiągnąć? Panie Prezydencie Nawrocki, na ile Polska wspiera członkostwo Ukrainy w Unii Europejskiej? Panie Prezydencie Zełenski, Pan mówił o 2027 roku – czy Ukraina będzie wtedy już gotowa do członkostwa Unii Europejskiej?

Drodzy Państwo, to nie było dzisiaj przedmiotem naszej dyskusji. Nie rozmawialiśmy ani o datach, ani o procesie akcesji Ukrainy do Unii Europejskiej. Wiemy, że te procesy akcesyjne są bardzo skomplikowane. Tutaj słyszymy dwie daty. Od Prezydenta Zełenskiego rok 2027, od Prezydenta Nausėdy rok 2030. Nie chcę dodawać swoich dat do tej dyskusji, bo rzeczywiście procesy akcesyjne wymagają z całą pewnością z jednej strony rozwagi, z drugiej strony też Polacy wiedzą, jak długo trwa wejście państwa do Unii Europejskiej. Ja natomiast nie mam najmniejszych wątpliwości, że w sensie strategicznym droga Ukrainy idzie w kierunku cywilizacji – czy jest częścią cywilizacji – zachodniej, a nie z całą pewnością cywilizacji wschodniej, o czym Ukraina dzisiaj, cała Europa i cały świat bardzo boleśnie przekonują się w trakcie wojny z Rosją. Więc kierunek dla Ukrainy jest oczywisty, ale nie proście mnie, Państwo, żebym mówił o datach. Dla mnie, znając proces akcesyjny, rok 2027 oczywiście pod względem formalnym, pod względem tych problemów, o których więcej wie Pan Prezydent Zełenski niż ja, wewnętrznych, jest z całą pewnością trudno osiągalny, ale to już zostawiam zainteresowanemu Panu Prezydentowi i specjalistom.

009_Para_Prezydencka_wizyta_konrerencja_Prezydenci_20260125_MWB11769.jpg [946.48 KB]

Pytanie kieruję do wszystkich trzech Prezydentów. Niektórzy przedstawiciele białoruskich sił demokratycznych wierzą, że dialog z Alaksandrem Łukaszenką mógłby pomóc wyzwolić więźniów politycznych i także wyzwolić Białoruś spod wpływów Moskwy. Czy Panowie myślą, że ta sytuacja jest do zaakceptowania? Czy można by było prowadzić takie negocjacje z Łukaszenką?

Przede wszystkim my mamy świadomość, że Białoruś jest junior partnerem Federacji Rosyjskiej, więc jest także odpowiedzialna za wojnę hybrydową, która odbywa się na wschodniej granicy państwa polskiego. Białoruś uczestniczy w wielu praktykach, które są dowodem wojny hybrydowej na terenie Europy Środkowej i Wschodniej. Białoruś jest dzisiaj reżimem – to jest reżim Alaksandra Łukaszenki, odległy od wszystkich mechanizmów demokracji. Polska więc w sposób oczywisty stoi za wolnym narodem białoruskim i myślę, że kiedyś doczekamy się momentu, w którym będzie tu stało czterech prezydentów wolnych narodów. Tego oczywiście życzymy Białorusi.

Natomiast dyplomacja, jak wiemy, czy sam proces uwalniania więźniów – niedawno doszło do takiego procesu uwalniania więźniów – dyplomacja wymaga negocjacji i dyskusji także z tymi, którzy są naszymi wrogami. To jest od wielu wieków pewna praktyka dyplomacji. Często i generałowie czy przywódcy państw, które wzajemnie się nawet mordują, muszą na samym końcu usiąść do wspólnego stołu. Więc pytanie, Pani Redaktor, dzieli się w moim uznaniu na dwie odpowiedzi. Z jednej strony oczywiście bardzo krytycznie oceniam reżim białoruski i dostrzegam, co złego robi. Z drugiej strony w kontekście więźniów, którzy są tam więzieni, także reprezentantów mniejszości polskiej, w tym Andrzeja Poczobuta, musimy się o nich ubiegać różnymi kanałami. A jaka jest taktyka białoruskiej opozycji? To już zostawiam tej opozycji, a mogą być przekonani, że Prezydent Polski i Polska są z nimi, są z wolnym narodem białoruskim.

001_b_Para_Prezydencka_wizyta_konrerencja_Prezydenci_20260125_MWB22132.jpg [558.73 KB]

Szanowni Panowie Prezydenci, chciałem zapytać o słowa Donalda Trumpa odnośnie do wojsk NATO, które były wysłane do Afganistanu. Donald Trump powiedział, że mieli pozostawać z tyłu, unikać walki. Premier Wielkiej Brytanii skomentował, tu cytuję: „Uważam wypowiedź Prezydenta Trumpa za obraźliwą i szczerze mówiąc, skandaliczną”. Premier Włoch powiedziała, że niedopuszczalne są słowa, które umniejszają wkład państw NATO w Afganistanie, zwłaszcza gdy pochodzą z kraju sojusznika.

Chciałem zapytać, jak Panowie konkretnie oceniają te słowa? Czy będziecie chcieli może porozmawiać z Panem Prezydentem Trumpem, zadzwonić do niego, żeby uświadomić mu, co wtedy się wydarzyło, że żołnierze NATO ginęli rzeczywiście w Afganistanie?  Czy będziecie się może domagać podobnego oświadczenia, jakie Donald Trump wystosował ostatnio do Brytyjczyków?

I chciałem zapytać, jakie działania mogą podjąć Ukraina, Polska i Litwa, aby zatrzymać imperialną politykę Rosji?

Ja przede wszystkim, Panie Redaktorze, chcę powiedzieć, że polski żołnierz – a mówiłem, że mamy ponad 200 tysięcy polskich żołnierzy – jest naszym dobrem narodowym. Jest żołnierzem, który jest szanowany przez wszystkich sojuszników w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego, naszych sąsiadów, a także naszych sojuszników poza Atlantykiem. Mam wielu przyjaciół żołnierzy, którzy brali udział w misji w Afganistanie. Wiemy, że Polacy też stracili tam życie. Wieczna cześć i chwała polskim żołnierzom, którzy wykonują nie tylko obowiązek obrony Rzeczypospolitej, ale służą także w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego na całym świecie. Jako Prezydent Polski wręczam także Gwiazdy Afganistanu, Gwiazdy Iraku, więc wiem, jak wyglądał udział żołnierzy polskich w misjach w Afganistanie i w Iraku, jak bardzo możemy liczyć – i nasi sojusznicy mogą liczyć – na polskich żołnierzy. Wie o tym także Prezydent Trump, który w czasie wielu dyskusji ze mną, czy to dyskusji bilateralnych, czy także swoich wypowiedzi publicznych, mówił o tym, jaką wartość ma polski żołnierz. Nasze ostatnie czwartkowe spotkanie skończył słowami: Great warriors, you are great warriors, czyli mając świadomość tego, że polski żołnierz jest zawsze tam, gdzie jest interes przede wszystkim Rzeczypospolitej albo gdzie jest interes sojuszniczy Sojuszu Północnoatlantyckiego NATO.

O kim konkretnie myślał Prezydent Donald Trump w tej wypowiedzi, tego nie wiem. Jak widzimy, wszyscy sojusznicy się odezwali, podkreślając swoje zaangażowanie w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego. Natomiast Ambasador Rose, Ambasador Stanów Zjednoczonych, wysłał ostatnio publiczną informację o tym, że Stany Zjednoczone wiedzą, jak wielki wkład ma Polska w działania sojusznicze. Myślę, że przed nami budowanie relacji i sojuszu, bo to bardzo ważne.

Ja nie mam dzisiaj przekonania, że jakikolwiek lider na świecie – także stojący tu obok mnie liderzy państw – mógłby nie dostrzegać wkładu Rzeczypospolitej Polskiej i polskiego żołnierza w bezpieczeństwo naszego regionu i całego świata. Mamy szczególnie dobre siły specjalne, doceniane także w Stanach Zjednoczonych. I mówię to już po tym, jak wokół wypowiedzi Pana Prezydenta Trumpa wybuchło publiczne zainteresowanie.  Oczywiście kontaktowałem się także z najwyższymi oficerami, także na tym poziomie relacje polsko–amerykańskie, szacunek dla polskiego żołnierza ze strony Stanów Zjednoczonych na poziomie generałów i oficerów jest zauważalny przez naszych najwyższych oficerów.

Ja natomiast, choć jesteśmy w sytuacji międzynarodowej, chciałem zauważyć, że największe larum w całej tej sytuacji, po niedookreślonych słowach Prezydenta Trumpa – ja jestem przekonany, że o Polsce nie myślał, bo nie po to mówiłby mi 48 godzin wcześniej, że jesteśmy great warriors, wielokrotnie to powtarzając – podnoszą często ci, którzy jeszcze nie przeprosili za obrażanie polskiego żołnierza, a są Polakami; albo polskimi parlamentarzystami, albo polskimi celebrytami. Mam nadzieję, że ta cała sytuacja wywoła też taką narodową refleksję o tym, że mundur polskiego żołnierza jest święty i w Polsce, i na całym świecie.

001_a_Para_Prezydencka_wizyta_konrerencja_Prezydenci_20260125_MWB10974.jpg [2.63 MB]