Menu rozwijane

26 lutego 2026

Drogie Rodziny naszych dzisiejszych Bohaterów i Ofiar zbrodni systemów totalitarnych – zarówno niemieckiego narodowego socjalizmu, sowieckiego komunizmu, jak i zbrodni rodzimych komunistów i nacjonalistów z Ukraińskiej Powstańczej Armii,
Drodzy Państwo,
Panowie Oficerowie,
Szanowny Panie Pośle,
Drogi Panie Ministrze,
Panie Prezesie,
Panowie Prezesi Instytutu Pamięci Narodowej, Panowie
Ministrowie,
Drodzy Uczniowie,
Drodzy Państwo!

Nie po raz pierwszy biorę udział w tej wyjątkowej, zaszczytnej i podniosłej uroczystości. Różnica polega wyłącznie na tym, że wielokrotnie brałem udział we wręczeniu not identyfikacyjnych w pogrzebach i w pracach nad identyfikacją ofiar reżimów totalitarnych jako Prezes Instytutu Pamięci Narodowej – i pracownik Instytutu Pamięci Narodowej – a dziś po raz pierwszy mam zaszczyt wziąć udział w tej wyjątkowej uroczystości jako Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej. Pozwólcie więc Państwo, że podzielę się nieco szerszą refleksją: z jednej strony o wyjątkowości tego wydarzenia, a z drugiej strony o jej sensie, głębokim państwowym sensie uroczystości, którą zawdzięczamy Instytutowi Pamięci Narodowej. Gdy myślę o jej wyjątkowości, drodzy Państwo, i o naszych dzisiejszych emocjach, to wciąż niezależnie od tego, z której perspektywy przyglądam się uroczystości wręczenia not identyfikacyjnych, nie mogę odpowiedzieć sobie na najprostsze pytanie, które zrodzi się zapewne za moment także w Państwa sercu albo w sercach niektórych rodzi się po raz kolejny.

Czy my dziś, drodzy Państwo, wciąż jesteśmy w głębokiej żałobie, w żalu, w smutku, w refleksji nad cierpieniem, nad życiem naszych dzisiejszych bohaterów? Czy tą emocją dominującą w naszym sercu jest dzisiaj smutek i żal? Czy być może refleksją, z którą dziś spotykamy się w Pałacu Prezydenckim, jest radość?

Radość z tego, że udało się ich odnaleźć, zidentyfikować i że państwo polskie po nich wróciło, oddało ich wizerunki, ich biografie, ich biogramy, które za moment zobaczymy.

Bo gdy zobaczymy za moment te zdjęcia, biografie i życiorysy, to ujrzymy na nich ludzi młodych, nieco ponaddwudziestoletnich mężczyzn, którzy zdaje się mówili konsekwentnie i jedno do Rzeczypospolitej Polskiej, do swojej ojczyzny: „Nie chcę więcej, twoje serce, Polsko, do życia wystarczy. Twoje serce, które wzywa do walki o każdy dzień. Twoje serce, które cierpi, ale kocha namiętnie ciebie, Polsko, do takiego momentu, do którego jestem w stanie oddać swoje życie, bo chcę ci służyć”.

Może Cię zainteresować Wręczenie not identyfikacyjnych rodzinom ofiar totalitaryzmów

Takie wizerunki za moment zobaczymy i wtedy będą budziły się w nas żal, smutek i refleksja, że to przedwcześnie skończone życie młodych mężczyzn, młodych polskich żołnierzy jest takim samym życiem, jak nasze współczesne życie. Tak, takim samym życiem – z tym samym progiem bólu, z tym samym progiem trwogi, z tym samym progiem odpowiedzialności, z tym samym poczuciem straty bliskich. To jest to samo życie przerwane zbyt wcześnie, drodzy uczniowie, jak nasze dzisiejsze życie, tylko kilka dekad wcześniej.

Gdy zobaczymy, drodzy Państwo, rodzinę Pochwatków zamordowaną przez Niemców za ukrywanie Żydów, zamordowaną w styczniu 1943 roku, i Panią Bronisławę i Pana Józefa, Panią Janinę, Panią Pelagię, i gdy uświadomimy sobie, że Janina była w ciąży, gdy została zamordowana, to co możemy poczuć w naszym sercu, jak nie smutek, głęboki żal i refleksję, że to nigdy nie powinno się wydarzyć. Z drugiej jednak strony stajemy dzisiaj w obliczu wykonanego zadania państwa polskiego, wykonanego za sprawą Instytutu Pamięci Narodowej, a więc czujemy w naszym sercu radość, że państwo polskie upomniało się o swoich bohaterów, oddało ich twarze, a za moment rodziny będą mogły i pomodlić się, i oddać głębszej refleksji nad ich grobami.

To z całą pewnością pytanie, na które każdy z nas musi sobie odpowiedzieć, drodzy Państwo, sam: czy czuję więcej żalu i smutku, czy czuję być może więcej radości z dzisiejszej uroczystości? Ja, nie sugerując Państwu odpowiedzi, jako chrześcijanin jestem przekonany, że są oni pod dobrą opieką i w naszej głębokiej pamięci.

Nawiązując do słów, które najbardziej pasują do tej uroczystości, do słów z najmądrzejszej księgi świata, do Biblii, do Księgi Mądrości, przytoczę jeszcze raz te słowa: „Zdało się oczom głupich, że pomarli. Zejście ich poczytano za nieszczęście i odejście od nas za unicestwienie, a oni trwają  w pokoju”. Żyją w naszej narodowej pamięci i są, drodzy Państwo, z nami.

Kilka słów chcę też powiedzieć jako Prezydent Polski, dziękując Instytutowi Pamięci Narodowej, Panom Prezesom za ten wielki trud podejmowania badań, z przekonaniem, jak ważne to jest dla Polski. Chcę to powiedzieć jako Zwierzchnik Sił Zbrojnych i Prezydent Polski. Za moment zobaczymy, drodzy Państwo, kilkanaście kolejnych pomników, które opowiadają o nas jako o narodowej wspólnocie. Każdy pomnik, każda tablica, każda identyfikacja, każda książka i każde wspomnienie o żołnierzach podziemia antykomunistycznego, o żołnierzach roku 1939 pokazuje, że Polska i w wieku XIX, i w wieku XX – i tacy sami jesteśmy w wieku XXI – nigdy nie odda swojej niepodległości i wolności, bo są tacy jak oni.

Można nas okupować, można poddać nas wiekowi zaborów, można skolonizować Polskę na 45 lat, jak zrobili komuniści po roku 1945, a za ich sprawą my odpowiadamy, że wolność i niepodległość zawsze wróci do Polski, bo jesteśmy narodem, który jej nie odda nawet w obliczu przeważającego wroga. Bo sens walki powinien być mierzony wartościami, w imię których ta walka się odbywa, a nie wyłącznie szansami na zwycięstwo.

I na sam koniec, korzystając z tego, drodzy Państwo, że są z nami dzisiaj uczniowie i Oficerowie Wojska Polskiego, którym serdecznie dziękuję jako Zwierzchnik Sił Zbrojnych. Ta uroczystość ma też głęboki państwowy sens, dlatego bo każdy polski żołnierz, każdy polski oficer, każdy, kto nosi zobowiązanie wobec Polski w swoim sercu, musi wiedzieć, że choćby to trwało i 80 lat, to Rzeczpospolita Polska zawsze wróci po swoich synów. Wróci po swoich synów, którzy za nią są gotowi się bić, gotowi są jej bronić, i Polska nigdy nie opuści tych, którzy Rzeczypospolitej służą. Polska i my wszyscy zawsze musimy wracać po swoich.

Dlatego chciałbym, drodzy Państwo, aby odebranie tych not identyfikacyjnych dla rodzin stanowiło symboliczny moment. Moment symboliczny, ale także moment choćby symbolicznego ukojenia tego bólu, który był niesiony w Waszych rodzinach przez lata czy przez dekady. Głęboko wierzę, że tak się stanie. Dla nas wszystkich uczestniczących, drodzy Państwo, w tej uroczystości niech kolejne wręczenie not identyfikacyjnych będzie dowodem na to, że państwo polskie zawsze wraca po swoich.

Cześć i chwała Bohaterom, wieczna hańba oprawcom, przedstawicielom systemów totalitarnych.

Niech żyje wolna Polska.

Może Cię zainteresować Wręczenie not identyfikacyjnych rodzinom ofiar totalitaryzmów