Menu rozwijane

01 czerwca 2026

Bardzo miło mi Was powitać. Siadajcie śmiało, droga Młodzieży, kochani Samorządowcy.

Głos przyszłości w Pałacu Prezydenckim – to jest to wydarzenie, dzięki któremu tu się dzisiaj spotkaliśmy. Bardzo się cieszę, że jesteście w Pałacu Prezydenckim, bo „Głos przyszłości” to nie tylko nazwa konkursu, w którym samorządowcy – 914 osób z 200 samorządów młodzieżowych z całej Polski – brali udział, ale też to właściwie w moim uznaniu klucz do tego, co dzisiaj się odbywa w Pałacu Prezydenckim. Bo jesteście głosem przyszłości, ale też głosem teraźniejszości. Bez Waszego głosu – to naturalne – nie uda się zbudować naszej wspólnej, ukochanej, niepodległej Polski; jej przyszłości, ale też jej teraźniejszości. Więc ten głos przyszłości, który dzisiaj wybrzmiewa w Pałacu Prezydenckim, jest dla mnie od wielu lat – nie tylko odkąd zostałem Prezydentem – bardzo ważny i za to Wam dziękuję: że jesteście i że bierzecie odpowiedzialność za swoje lokalne wspólnoty, za swoje gminy, swoje miasta, swoje województwa. Myślę też o ciągłości pokoleń, ciągłości państwa polskiego – za to odpowiada Prezydent Polski – mam więc głęboką świadomość, że dzisiaj na tej sali siedzą ludzie, którzy będą brali pełną odpowiedzialność za naszą ojczyznę w kolejnej dekadzie, w kolejnych dwóch dekadach.

Każda inwestycja w czas spędzony z Wami, droga Młodzieży, jest więc czasem dla przyszłości Polski i ten „Głos przyszłości” to nie tylko nazwa konkursu, ale też głębokie myślenie o ciągłości państwa polskiego. Bo jesteście wyjątkowi – jesteście młodzi, możecie znaleźć sobie wiele zajęć, a poświęcacie zasadniczą część swojego życia temu, aby rozwiązywać problemy swojej lokalnej społeczności. Podejmujecie ryzyko, podejmujecie decyzje, jesteście czasami w konfliktach związanych z tym, że wyrażacie swoje opinie i walczycie o rzeczy dla Was ważne.

To jest piękne, to jest zuchwałe, to jest ważne, to jest potrzebne Polsce – i za to Wam naprawdę z całego serca dziękuję, bo jesteście elitą, która będzie brała odpowiedzialność za naszą wspaniałą ojczyznę.

Cieszę się więc, że dzisiaj tutaj jesteście. Ja zawsze dbałem o to, aby słuchać głosu młodzieży. Przypomniałem sobie, idąc dzisiaj do Was, moment, w którym zostałem Dyrektorem Muzeum II Wojny Światowej. To była druga instytucja kultury w Polsce, która miała Młodzieżową Radę. Byliśmy przekonani z moimi współpracownikami i z profesorami, że wiemy już niemal wszystko o polskiej historii, o II wojnie światowej; byli wokół mnie najlepsi specjaliści z całej Polski, z całej Europy. Ale w pewnym momencie jako dyrektor powiedziałem: musimy się zastanowić nad tym, czy to, co my mówimy, całą prawdę o historii, trafia do najmłodszych. I gdy zaczęliśmy sobie zadawać to pytanie, od razu doszedłem do wniosku, że musimy powołać Młodzieżową Radę przy Muzeum II Wojny Światowej, żeby wiedzieć, jak tę historię w zmieniających się czasach opowiadać. Tę samą historię, tę samą prawdę, ale jednak wsłuchiwać się w głos młodzieży. Wówczas przewodniczącym Młodzieżowej Rady przy Muzeum II Wojny Światowej został Mikołaj Sobański–Jóźwiak, który jest dzisiaj Szefem Rady Młodzieży przy Prezydencie, któremu bardzo dziękuję za przygotowanie dzisiejszego wydarzenia.

Może to kolokwializm, i to nie jest kolokwializm, który ma uderzać w jakąkolwiek generację, ale często wśród ludzi starszych – ja jestem jeszcze stosunkowo młody, chociaż mam już 43 lata, ciągle wydaje mi się, że mam 25 lat i że jestem młody, ale tak nie jest – żadna instytucja państwa polskiego ani Prezydent państwa polskiego nie może myśleć: „jestem stary, więc się znam”. Słuchajcie – musi być tak, że głos młodego pokolenia jest po prostu słyszany w XXI wieku w Rzeczypospolitej, i będziemy razem budować naszą przyszłość, i dlatego Wasz głos jest tak ważny, i dlatego przy Prezydencie Polski działa Rada Młodzieży, ale działa też Rada Samorządu, jak wiecie. Za obie te Rady odpowiada Pan Minister Adam Andruszkiewicz, któremu także dziękuję za to, że się opiekuje i Radą do spraw Samorządu, i Radą do spraw Młodzieży, i są już pierwsze efekty tej współpracy.

Gdy wczytywałem się w prace konkursowe – nie we wszystkie, mówię uczciwie, to nie do zrobienia, żeby Prezydent przeczytał prace wszystkich 200 samorządów młodzieżowych – ale gdy wczytałem się w te, które weszły do ścisłego finału; widziałem Olsztynek, widziałem Brodnicę, widziałem powiat miński, widziałem Wyszków – to, co mnie zafascynowało w tym wszystkim, to że nie jest to tylko dyskusja o pewnych ideach czy o pewnych rzeczach, które Wy uznajecie, że powinny zostać zrobione inaczej, ale nie macie pomysłu, jak to zrobić. No to był konkret, to był konkret w tych wszystkich czterech miastach, i niezależnie od tego, czy to była Młodzieżownia, czy to było wypracowanie wspólnie z samorządem pewnego Kodeksu praktyk komunikacyjnych, czy to było rozwiązywanie spraw lokalnej społeczności, to razem z samorządowcami – którym jeszcze raz składam najlepsze życzenia z okazji Dnia Samorządu – udało Wam się zrobić coś realnego, coś konkretnego dla swoich lokalnych społeczności. I tego Wam gratuluję, i to chcę wspierać. A nie ma lepszego miejsca w Rzeczypospolitej niż Pałac Prezydencki do tego, aby rozwiązywać problemy wszystkich generacji naszej narodowej wspólnoty. Więc dziękuję i gratuluję Ministrowi Andruszkiewiczowi, dziękuję Mikołajowi Sobańskiemu–Jóźwiakowi, wszystkim Członkom Rady Młodzieży przy Prezydencie i proszę Was, żebyśmy się nie zatrzymywali.

Ja naprawdę jestem gotowy jako Prezydent Polski nieść do polskiego Sejmu i walczyć o inicjatywy naszej wspaniałej młodzieży.

Czekam na to, jak Rada Młodzieży przy Prezydencie dostarczy ustawy, którymi będziemy rozwiązywać te problemy, które Wy wszyscy przecież diagnozujecie. Sens naszej misji – mojej misji jako Prezydenta – to sens, który wypływa z tego, co uda się Wam zanalizować i co dostarczycie do rozwiązania państwu polskiemu, i o tę pracę Was tak bardzo proszę.

Powiem jeszcze jedną rzecz na koniec, żeby się nie rozgadywać, bo to nie ma być długie wystąpienie – a zresztą taka też jest młodzież, że być może mniej trzeba mówić, a więcej trzeba robić. Ale chcę coś jeszcze ważnego powiedzieć. Ostatnio miałem spotkanie – są takie „formaty klarysewskie” z najwybitniejszymi intelektualistami w Polsce z różnych środowisk politycznych: od lewicy do prawicy, one są zupełnie niepubliczne, nie są komunikowane opinii publicznej. Bierze w nich udział około dwudziestu osób, przez 4 godziny trwa żywa, zupełnie niepolityczna dyskusja z wielu perspektyw. Są tam artyści, intelektualiści, profesorowie, ludzie zajmujący się geopolityką z całej Polski. Ostatnia dyskusja była poświęcona – w Belwederze się spotkaliśmy, nie w Klarysewie – właśnie młodej generacji. Temu, czy my jeszcze ze sobą w ogóle potrafimy rozmawiać – starsze pokolenia z młodszymi pokoleniami. Tytuł tego spotkania brzmiał: „Młoda Polska 2.0”. I teraz gen historyka się we mnie włącza.

Młoda Polska, pewnie wiecie, miała odpowiedzieć na pytanie, czy uda nam się znaleźć wspólne dobro, czy uda nam się przezwyciężyć kryzys pewnego dyskursu pomiędzy pokoleniami, ale w czasach, kiedy wolnej Polski jeszcze nie było. Młoda Polska to przełom XIX i XX wieku, głównie nurt artystyczny i nurt literatury. Wtedy Polski nie było, Polskę odzyskaliśmy dopiero w roku 1918. Zobaczcie, w jakiej jesteśmy szczęśliwej sytuacji – my dziś w wolnej Polsce, w której współdecydujemy o tym, jaka będzie w przyszłości, mamy po prostu za zadanie komunikować się ze sobą pomiędzy generacjami. Ale żeby ta komunikacja się odbywała, musimy słyszeć głos młodego pokolenia i być gotowymi do tego, aby walczyć o postulaty młodego pokolenia.

Cieszmy się z tego, że robimy to w wolnej Polsce dla naszej przyszłości, bo to pokolenie z XIX i XX wieku musiało się dogadywać w czasach, gdy trzeba jeszcze było o niepodległość walczyć. Nasze zadanie jest więc dużo łatwiejsze, a Wy z niego się wywiązujecie perfekcyjnie. Dziękuję, że tu jesteście. Niech żyje polska młodzież.

Może Cię zainteresować I Prezydencki Kongres Młodzieżowych Rad