Menu rozwijane

25 czerwca 2026

Ekscelencjo, Wielebny Księże Biskupie, Drogi Gospodarzu Miasta, Panie Prezydencie, Panie Wojewodo, Panowie Ministrowie, Państwo Parlamentarzyści, Drodzy Samorządowcy, a przede wszystkim Wy – Bohaterowie Czerwca roku 1976, Bohaterowie naszej wolności i niepodległości, ale też – powiem osobiście – Bohaterowie mojej wolności i pokolenia urodzonego w latach osiemdziesiątych. Za to Wam dziękuję.

Drodzy Rodacy, Mieszkańcy Radomia, ziemi radomskiej, zawsze gdy przyjeżdżam do Radomia, na ziemię radomską, a przyjeżdżałem już jako Prezes Instytutu Pamięci Narodowej, kandydat na Urząd Prezydenta, dzisiaj po raz pierwszy jako Prezydent Polski, to czuję tu, jak ważna jest dla Was Polska i że stawiacie Polskę zawsze na pierwszym miejscu. Jesteście bowiem zobowiązani także wobec pięknej historii i tak ważnej historii zapisanej w naszym narodowym kalendarium – historii Radomia i ziemi radomskiej. Ta ziemia wydała przecież choćby Jana Kochanowskiego, Jacka Malczewskiego, Witolda Gombrowicza, ale to też Radom, o czym trzeba przypominać, już 2 listopada 1918 roku, jako pierwsze miasto w Królestwie Polskim, stał się niepodległy. Tu był początek polskiej niepodległości jeszcze przed 11 listopada roku 1918. Także tutaj w Radomiu pierwszą przewodniczącą Rady Miejskiej została przecież kobieta – Maria Kelles–Krauz – a Polska stała się awangardą w dawaniu praw obywatelskich kobietom.

Może Cię zainteresować Udział Prezydenta RP w obchodach 50. rocznicy Czerwca ’76 w Radomiu Odznaczenia w 50. rocznicę Radomskiego Czerwca ’76

Ta piękna historia Radomia to także krwawa walka z Niemcami po 1939 roku i z komunistami po 1945 roku. Zawsze patrioci ziemi radomskiej są tam, gdzie trzeba. A osobiście chcę Wam podziękować także, że byliście po stronie Polski w maju i w czerwcu 2025 roku. Dziękuję Wam bardzo.

Na tej linii pewnej chronologii wydarzeń przyglądam się temu, co dzisiaj najważniejsze, a więc protestowi o godność, iskrze, która zapaliła się tutaj w Radomiu, przeszła przez Ursus, przez Płock, przez 24 z 49 ówczesnych województw Polski, bynajmniej nie Ludowej – tak się nazywała, ale taka nie była. I tu w Radomiu to udowodniono – po protestach najpierw w Zakładach Metalowych, a potem we wszystkich innych zakładach pracy w Radomiu, kiedy protest podjęło ponad dwadzieścia tysięcy robotników; robotników odważnych, robotników zdeterminowanych do tego, aby rzucić rękawicę komunistycznej władzy. Część z nich była wyraźnie antykomunistyczna – tak, od razu chcieli wolności – ale zasadnicza część tych, którzy wyszli na ulice Radomia, chciała po prostu godności. Chciała żyć w takim państwie, jakie było wówczas, i choć było sowiecką kolonią, to oni wyszli protestować o godność. Komuniści i ówczesna władza wysłali i ZOMO, i milicję, i funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa. Bynajmniej nie była to rekonstrukcja, zabawa. Nie była to potańcówka. To była walka. To była walka, za którą niektórzy – jak Ksiądz Roman Kotlarz czy Jan Brożyna i inni – tu w Radomiu i w innych miejscach w Polsce oddali swoje życie. Inni stracili pracę, rozpadły się im rodziny, byli poddawani biciu na „ścieżkach zdrowia”, zamykani w więzieniach, dostawali wyroki nawet dziesięciu lat pozbawienia wolności. To nie była igraszka, tylko to była walka o godność i wielka odwaga do podjęcia walki właśnie o to, aby móc normalnie żyć nawet w tej sowieckiej kolonii w 1976 roku. I za to jestem tak głęboko wdzięczny tym protestującym, ale także tym odznaczonym dzisiaj, bo to w Waszych, Drodzy Panowie, życiorysach zapisana jest ta prawda o odwadze, o godności, ale także o pamięci, bo nie skończyliście w 1989 roku tej drogi.

012_Prezydent_Karol_Nawrocki_50_rocznica_Wydarzen_Radomskich_20260625_PK2_1792.jpg [1.04 MB]

Najpierw nie zabrakło Wam odwagi, aby wyjść i walczyć, później nie zabrakło Wam odwagi, aby budować Solidarność w 1980 roku, a po 1989 roku nie zabrakło Wam, ale także Księdzu, odwagi do tego, aby walczyć o pamięć. Pamięć, która nie jest kotwicą, która ani Radomia, ani Polski, ani żadnego innego miasta nie obciąża. Ona pokazuje, że Radom – dziś też spoglądam w stronę przewodniczącego NSZZ „Solidarność” – i cała Polska dzisiaj, gdy chce być wierna duchowi Czerwca 76 roku, to musi godnie szanować ludzi pracy, godnie szanować robotników, godnie dbać o każdego obywatela Rzeczypospolitej Polskiej i nie stać się Polską dla elit. O tym był Czerwiec 1976 roku.

Gratuluję z serca w imieniu Rzeczypospolitej odznaczonym Krzyżami Oficerskimi Orderu Odrodzenia Polski i Krzyżami Zasługi. Dziękuję za Waszą odwagę i za walkę o pamięć, i że jesteście dzisiaj z nami. Drodzy Państwo, bardzo też dziękuję Senatowi Rzeczypospolitej za podjęcie tak odważnej uchwały, w której władzę z 1976 roku nazywa się totalitarną, rozwiewając wszystkie wątpliwości w konsensusie politycznym dotyczące tego, czy PRL do końca lat 80. był totalitarny, czy nie był. Otóż był i dlatego oni są bohaterami, bo tego państwa się nie bali.

Dziś na Czerwiec roku 1976, moi Kochani Rodacy, Drodzy Państwo, musimy też patrzeć jak na kompas, busolę pewnych wartości, spuściznę, z której chcemy budować mocniejszą, silniejszą, bardziej odpowiedzialną, bardziej sprawiedliwą Rzeczpospolitą. Kryzys ekonomiczny i podwyżka cen artykułów spożywczych z 1976 roku nie przyszły w 1976 roku. Pierwszy kryzys ekonomiczny tej władzy – brak umiejętności zarządzania finansami publicznymi, gospodarka centralnie planowana, rozbijający się system ekonomicznej wyporności Polski komunistycznej – był już oczywisty dla rządzących od 1973 roku. Ale pomimo to do tego niewydolnego systemu pchali wciąż zagraniczne kredyty i pożyczki, które nic nie zmieniały. Przez kolejne trzy lata odbywał się ten cykl propagandy komunistycznej, mimo że mieli świadomość, jak wyglądają finanse publiczne. Trwało to przez trzy lata – wybierali propagandę sukcesu, kłamstwo w telewizji publicznej i w komunistycznych gazetach, a wiedzieli, że komuś kiedyś przyjdzie za to zapłacić. I w 1976 roku, gdy już podjęli decyzję o podwyżkach, zapłacić za to mieli oczywiście robotnicy, ci najmniej zarabiający mieli zapłacić więcej za chleb, za mięso, za ryby, za cukier. Niekompetencje rządu komunistycznego mieli naprawić robotnicy i mieszkańcy ówczesnej Polski swoimi opłatami i podwyżką cen. Jakby tego było mało, do propagandy sukcesu uprawianej przez Edwarda Gierka dołożyli jeszcze iluzję konsultacji społecznych. Jeszcze ci, którzy płacić mieli więcej, w czerwcu 1976 roku mieli usankcjonować podwyżki wprowadzone przez komunistów za sprawą konsultacji, które nie miały żadnego znaczenia, bo nowe cenniki były wydrukowane. W momencie, gdy w wyniku protestów w Radomiu, Ursusie, Płocku i w wielu innych miastach w Polsce komuniści musieli odwołać podwyżki, to tego samego dnia – kiedy premier Rzeczypospolitej Ludowej wówczas odwoływał podwyżki – swoją ordynarną i brutalną pracę rozpoczynały prokuratura, Służba Bezpieczeństwa, wymiar sprawiedliwości i milicja. Tych, którzy mieli odwagę walczyć o godność, zamykano do więzień, wydawano wobec nich wyroki, obejmowano ich działaniami operacyjnymi Służby Bezpieczeństwa.

006_Prezydent_Karol_Nawrocki_50_rocznica_Wydarzen_Radomskich_20260625_PK2_1474.jpg [631.51 KB]

To współczesna nauka dla narodu polskiego. Władza, która postępuje w ten sposób, która propagandą sukcesu zabija prawdę, która używa prokuratur i sądów do walki z tymi, którzy mają siłę upomnieć się o godność, taka władza upadnie prędzej czy później. Tu jest Polska.

Ale moi Kochani, czerwiec roku 1976 jest też dziś dla nas ważny, bo przyniósł pewną narodową wspólnotę, to piękno, które przyczyniło się do powstania wielkiej, wspaniałej Solidarności. Władza komunistyczna, która żyła z tego, że dzieliła społeczeństwo – dzieliła intelektualistów i robotników, miasta i wsie, młodszych i starszych – zobaczyła, że pewna granica została przekroczona. Tak, pewna granica została przekroczona. Gdy zaatakowano ludzką godność, to w jednym Komitecie Obrony Robotników mogli się znaleźć Antoni Macierewicz i Jacek Kuroń. Bo to było za daleko, za dużo. Powstały Komitet Obrony Robotników, Wolne Związki Zawodowe Wybrzeża, Ruch Obrony Praw Człowieka i Obywatela. Kościół katolicki i Kardynał Wyszyński powiedzieli jasno: za daleko, ludzi tak nie można traktować. To jest to piękno Czerwca ’76 – że zbudował narodową wspólnotę, która doprowadziła do powstania Solidarności. Odwagi w obronie represjonowanych robotników nie zabrakło też literatom, intelektualistom, nie zabrakło tym ludziom, którzy często znajdowali się w szerokiej panoramie korzystania z władzy komunistycznej, ale nawet oni wówczas powiedzieli: tak nie można traktować polskich ludzi pracy i polskich robotników, chcemy przyłączyć się do przedsierpniowej opozycji antykomunistycznej.

Tę lekcję, optymistyczną lekcję narodowej wspólnoty, która prowadzi do powstania Solidarności i ostatecznie do zwycięstwa, chciałbym, żebyśmy przeczytali dzisiaj wspólnie w Radomiu.

Niech żyją Bohaterowie Czerwca ‘76, niech żyje wolna, sprawiedliwa, niepodległa, solidarna, suwerenna Rzeczpospolita Polska.