Menu rozwijane

13 maja 2026

ENGLISH VERSION >>

Szanowni Panowie Prezydenci,
Szanowni Panowie Premierzy,
Panie i Panowie Ministrowie,
Ekscelencje,
Drodzy Przyjaciele,

Przede wszystkim proszę pozwolić mi wyrazić podziękowania pod adresem naszych rumuńskich gospodarzy za ich przywództwo i gościnne przyjęcie tutaj, w Bukareszcie – miejscu, które jest kolebką tego formatu, a zarazem symbolem naszego wspólnego poczucia odpowiedzialności strategicznej.

To dla mnie szczególna przyjemność, że mogę spotkać się tutaj z Państwem, ponieważ po raz pierwszy mam zaszczyt uczestniczyć w Szczycie Grupy B9 jako Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej.

Może Cię zainteresować Bukareszt. Polsko–rumuńskie konsultacje Prezydentów [PL/EN] Szczyt B9. Prezydent: Jedność jest naszą największą siłą [PL/EN]

Cieszy mnie również niezmiernie obecność Sekretarza Generalnego NATO Marka Ruttego w naszym gronie w dniu dzisiejszym, jak również przedstawicieli administracji z Waszyngtonu.

Kiedy jedenaście lat temu Polska i Rumunia powoływały do życia Bukaresztańską Dziewiątkę, niektórzy uważali, że zbyt mocno bijemy na alarm. Ostrzegaliśmy wówczas, że rewizjonizm ze strony Rosji nie jest zjawiskiem przejściowym. Ostrzegaliśmy, że myślenie w kategoriach imperialnych ponownie zagościło w Europie. Zwracaliśmy uwagę, że polityka odstraszania nie może istnieć jedynie na papierze.

Dziś nikt nie może powiedzieć, że nie został wcześniej ostrzeżony.

Agresja Rosji przeciwko Ukrainie nie jest odosobnionym konfliktem. To bezpośrednie wyzwanie dla całego euroatlantyckiego porządku bezpieczeństwa. Kreml dąży do przywrócenia stref wpływów, osłabienia spójności NATO i podważenia suwerenności demokratycznych narodów w całym naszym regionie.

Dlatego też znaczenie Bukaresztańskiej Dziewiątki wykracza dziś daleko poza rolę przypisywaną jej kiedykolwiek wcześniej. Nasz region nie jest już peryferiami Sojuszu Północnoatlantyckiego. Stał się strategicznym środkiem ciężkości NATO. Od Bałtyku po Morze Czarne i coraz dalej – ku Dalekiej Północy – każdego dnia determinacja, gotowość i jedność naszych narodów stoją na straży bezpieczeństwa Europy.

Dlatego witamy dziś gorąco naszych nordyckich partnerów: Danię, Finlandię, Islandię, Norwegię i Szwecję.

Cieszy nas niezmiernie Wasza obecność tutaj. Wasze zaangażowanie zasadniczo wzmacnia architekturę bezpieczeństwa Europy Północnej i Wschodniej. Wspólnie budujemy strefę sojuszniczego odstraszania rozciągającą się od Arktyki po Morze Czarne.

Ta jedność jest naszą największą siłą, a zarazem tym, czego Kreml obawia się najbardziej.

Nie da się oddzielić bezpieczeństwa Europy od siły więzi transatlantyckich. Silna i wiarygodna obecność wojskowa Sojuszu na wschodniej flance NATO – w tym ciągłe zaangażowanie Stanów Zjednoczonych i innych członków Sojuszu – jest niezbędna dla skutecznego odstraszania i obrony naszego regionu.

Koleżanki i Koledzy,

Za niecałe dwa miesiące przywódcy państw sojuszniczych spotkają się na Szczycie NATO w Ankarze. Przesłanie płynące z tego Szczytu musi być jednoznaczne: NATO jest zjednoczone, NATO jest gotowe i NATO będzie broniło każdego centymetra terytorium Sojuszu.

Wiarygodne odstraszanie wymaga również wiarygodnych inwestycji. Polska przeznaczy w tym roku prawie 5% PKB na obronność, co stanowi jeden z największych wkładów w ramach Sojuszu. Wierzymy, że większy podział obciążeń i zwiększone wydatki na obronę w całym NATO są niezbędne dla naszego zbiorowego bezpieczeństwa.

Szczyt w Ankarze musi zatem wzmocnić wysuniętą postawę obronną NATO i zademonstrować, że Sojusz posiada zarówno wolę polityczną, jak i zdolności wojskowe niezbędne do odstraszania agresji w każdej części terytorium Sojuszu.

Musimy także kontynuować i pogłębiać nasze polityczne i strategiczne wsparcie dla ofiary rosyjskiej agresji – Ukrainy. Nie powinno być żadnych wątpliwości co do tego, kto rozpoczął tę brutalną wojnę.

Musimy również pozostać w pełni świadomi roli, jaką odgrywa Białoruś, nadal wspierająca wysiłki wojenne Rosji i umożliwiająca prowadzenie z jej terytorium wrogich działań hybrydowych przeciwko sojusznikom i partnerom NATO.

Musimy wspólnie dopilnować, aby pokój, jeśli ma zostać osiągnięty na wschód od naszych granic, był pokojem sprawiedliwym.

Ale sprawiedliwy pokój nie może oznaczać nagradzania agresji. Trwały pokój nie może być budowany na strachu i wyzysku. Stabilność nie może wynikać z ustępstw wobec imperialnego szantażu. Historia nauczyła nasz region tej lekcji z bolesną jasnością.

Narody reprezentowane na tej sali być może lepiej niż ktokolwiek inny rozumieją koszty samozadowolenia. Wiemy, co dzieje się wtedy, gdy agresja jest lekceważona, a demokratyczne narody wahają się przed działaniem.

Dlatego właśnie powstała Bukaresztańska Dziewiątka. I dlatego jej głos musi pozostać silny wewnątrz Sojuszu. Podejdźmy zatem do szczytu w Ankarze ze strategiczną jasnością i polityczną odwagą.

Bezpieczeństwa Europy nie zagwarantują same deklaracje. Zagwarantują je siła, gotowość, solidarność i determinacja.

Polska pozostaje wierna wszystkim czterem. Dziękuję!