Menu rozwijane

30 września 2025

– Uznaję, że szykowanie się do wojny jest gwarancją pokoju, a więc 5 proc. PKB na Siły Zbrojne, kupowanie najlepszego sprzętu na całym świecie, inwestycja w polskiego żołnierza i zwiększenie liczebności polskiej armii. W ten sposób kupuje się po prostu pokój – mówił w programie „Gość Radia ZET” Prezydent Karol Nawrocki.

W czasie rozmowy redaktor Bogdan Rymanowski pytał o możliwe scenariusze na reakcje państw regionu na kolejne prowokacje Rosji. W ostatnich tygodniach obserwujemy coraz częściej naruszanie przestrzeni powietrznej państw Sojuszu Północnoatlantyckiego przez obce drony. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski nawołuje do zamknięcia przestrzeni powietrznej nad Bałtykiem.

Prezydent RP przekazał, że wraz ze swoimi współpracownikami z Biura Bezpieczeństwa Narodowego oraz z liderami państw bałtyckich śledzi sytuację na Bałtyku. – To, co dzieje się z jednej strony za sprawą floty cieni, a z drugiej strony używania okrętów do realizacji zadań dronowych z całą pewnością niepokoi i oczywiście czekamy na analizę naszych wojskowych – ocenił.

Dopytywany, czy Polska poprze taki projekt, jeśli będzie na stole Karol Nawrocki stwierdził, że jeszcze nie odbył rozmów w tej sprawie z dowódcami wojskowymi i szefem BBN Sławomirem Cenckiewiczem, dlatego „jest zbyt wcześnie na składanie jakiejkolwiek deklaracji”.

Może Cię zainteresować Biały Dom. Rozmowy Prezydentów Polski i USA [PL/EN] Wystąpienie Prezydenta RP podczas debaty generalnej 80. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ [PL/EN]

Odnosząc się do wydarzeń z 10 września, kiedy doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony Prezydent RP stwierdził, że jest dumny z reakcji polskich i sojuszniczych żołnierzy.

– To nie jest tylko doświadczenie wyjątkowe w historii III Rzeczypospolitej i państw Sojuszu Północnoatlantyckiego, ale to jest także dla nas wszystkich lekcja, która powinna nas zmusić – i zresztą za sprawą Rady Bezpieczeństwa Narodowego tak się stało – do refleksji o systemach antydronowych, do rozwijania właśnie tego rodzaju narzędzi walki w wojnie hybrydowej – przekonywał.

Nawiązując do przyjętej kilka miesięcy temu przez rząd nowej Strategii Bezpieczeństwa Narodowego Karol Nawrocki stwierdził, że nie jest ona „jeszcze gotowa”. – W tej strategii bezpieczeństwa jest zarysowanych wiele spraw ważnych również dla mnie: niezależność, integralność, budowanie polskich Sił Zbrojnych, ale są rzeczy, które dla mnie i dla moich współpracowników z Biura Bezpieczeństwa Narodowego są przede wszystkim odległe od postulatów, które niosłem w wyborach prezydenckich – przekazał.

Jak dodał, dokument wymaga też uaktualnienia o sytuację w 2025 roku. – Pojawiają się tam też kwestie, które są odległe od mojej wizji jako Zwierzchnika Sił Zbrojnych, choćby elementy odnoszące się do budowania potencjału Sił Zbrojnych i w ogóle przemysłu zbrojeniowego w oparciu o współpracę z państwami zachodnimi – wyjaśnił, dodając, że oczywiście powinniśmy budować odpowiedzialność europejską, ale dziś gwarantem naszego bezpieczeństwa jest sojusz ze Stanami Zjednoczonymi i obecność w NATO.

W dalszej części rozmowy Karol Nawrocki odniósł się do podpisanej w piątek – po poprawkach rządu – ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy. – Chciałbym, żeby wszyscy mieli świadomość, że wszedłem w konkretną sytuację społeczną po 3,5 roku, czy po jakimś czasie funkcjonowania od początku wojny [na Ukrainie] i po jakimś czasie funkcjonowania tej ustawy, która stworzyła preferencyjne warunki mniejszości ukraińskiej – podkreślił. 

Jak dodał, w przyszłości nie podpisze już kolejnej ustawy w tej sprawie, ponieważ musimy zmierzać w kierunku tego, aby mniejszość ukraińska miała te same prawa, co inni obcokrajowcy przebywający w naszym kraju. 

Dopytywany o powody podpisania tej ustawy Karol Nawrocki przekonywał, że stoi na straży porządku państwa i podjął w tym zakresie odpowiedzialną decyzję. – Nie podpisanie tej ustawy doprowadziłoby do wielkiego chaosu społecznego w polskich urzędach, które byłyby szturmowane przez mniejszość ukraińską – wyjaśnił, wskazując, że obecnie trwa proces wycofywania się ze wcześniejszych zobowiązań.

Wyjaśnił również, że wcześniejsze weto spowodowało, że rząd przychylił się do części poprawek i wprowadził zmiany w dostępie do usług medycznych czy świadczenia 800 plus tylko dla pracujących Ukraińców.

006_Prezydent_Karol_Nawrocki_Wywiad_Radio_ZET_30-09-2025_MWB24873.jpg.JPG [893.78 KB]

Na koniec programu redaktor Bogdan Rymanowski pytał o skierowane do prac parlamentu prezydenckie projekty ustaw o obywatelstwie polskim, zakładający wydłużenie okresu z 3 do 10 lat, po którym będzie można ubiegać się o uzyskanie obywatelstwa polskiego oraz Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu zaostrzającego kary za propagowanie banderyzmu. 

Karol Nawrocki przekonywał, że posiadanie obywatelstwa polskiego jest zaszczytem i wymaga spełnienia kilku warunków. – Nie możemy przyznawać polskiego obywatelstwa w takich krótkich sprintach. Bo oddanie polskiego obywatelstwa osobom, które nie są do tego gotowe – nie znają naszej tożsamości, kultury, naszego języka, naszej wrażliwości społecznej, politycznej – sprawia, że oddajemy nasz los, naszą przyszłość osobom, które mogłyby jeszcze poczekać. To wiąże się z wyborami konkretnej drogi Polski na lata, a być może dekady – mówił. 

Odnosząc się do drugiego projektu ustawy, którego celem jest przeciwdziałanie rozpowszechnianiu na terytorium Polski fałszywych twierdzeń dotyczących zbrodni popełnionych przez członków i współpracowników Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów frakcji Bandery i Ukraińskiej Armii Powstańczej stwierdził, że symbol banderyzmu jest wspomnieniem czegoś zupełnie tragicznego w historii naszego narodu. – Symbol banderyzmu i czerwono–czarną flagę trzeba po prostu wyrzucić z polskiej przestrzeni publicznej i traktować jak ideologię, która zabiła co najmniej 120 tys. moich współobywateli – podkreślił.