Menu rozwijane

08 sierpnia 2025

– W kwestiach zasadniczych, które są najważniejsze dla Polek i Polaków, sympatie i antypatie polityczne nie mają dla mnie większego znaczenia. Wierzę we współpracę z każdym, kto chce robić dobre rzeczy dla Polski – podkreślił Prezydent RP Karol Nawrocki podczas wywiadu dla Telewizji Republika. Rozmowę zrealizowano na rynku w Kolbuszowej (woj. podkarpackie) po spotkaniu Karola Nawrockiego z mieszkańcami.

Tego dania w Kolbuszowej – dwa dni po zaprzysiężeniu przed Zgromadzeniem Narodowym – Prezydent RP podpisał projekt ustawy „PIT Zero. Rodzina na plus”, korzystnej finansowo dla rodzin z dwójką lub większą liczbą dzieci. W czwartek w Kaliszu zgłosił projekt ustawy „TAK DLA CPK”, który ma przywrócić program budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego do swego poprzedniego, nieokrojonego kształtu.

Kolejne inicjatywy ustaw trafiają do polskiego Sejmu. Proponuję parlamentowi rozwiązania wielu problemów dzisiejszej Rzeczypospolitej – mówił w TV Republika Karol Nawrocki.

Podkreślił, że inicjatywa dotycząca CPK została ogłoszona w Kaliszu nieprzypadkowo. – To symbol miast średniej wielkości wykluczonych z programu CPK w obecnym kształcie. Takich miast jest więcej – przypomniał.

CAŁY WYWIAD>>>

Wyjaśnił że „Polacy chcą CPK w pełnej okazałości, ma być on kołem zamachowym polskiej gospodarki”.

– Jestem przekonany, że wszyscy Polacy dzisiaj czują, że Centralny Port Komunikacyjny jest po prostu potrzebny nam, naszym dzieciom, naszym wnukom z wielu względów: logistycznych, komunikacyjnych, gospodarczych i ze względu bezpieczeństwa – przekazał. Jak dodał, gdyby od początku obecny rząd traktował ten projekt priorytetowo i nadał mu odpowiednią rangę, bez problemów ta inwestycja zostałaby zrealizowana zgodnie z ambitnym harmonogramem. 

– Wierzę, że polski parlament pochyli się nad tym projektem i wrócimy do [budowy] prawdziwego CPK, którego potrzebuje Polska – dodał.

Nawiązując do projektu ustawy „PIT Zero. Rodzina na plus”, Prezydent RP przypomniał, że ze względów obiektywnych Polska mierzy się z kryzysem demograficznym, a „Prezydentem został człowiek, który będzie wspierał polskie rodziny we wszystkich sektorach życia publicznego i społecznego, w tym w wychowaniu ich dzieci, ale także zakresie podatkowym”.

– Zwolnienie z podatku dochodowego rodzin z dwójką i więcej dzieci jest rzeczą, której oczekują polskie rodziny. Na to muszą znaleźć się środki – podkreślił. 

Zapytany o relacje z Niemcami, podkreślił, że traktuje naszych zachodnich sąsiadów i Kanclerza Niemiec jako partnerów i w Unii Europejskiej, i w Sojuszu Północnoatlantyckim. – Mamy wspólną granicę. Jest wiele rzeczy, o których powinniśmy rozmawiać – powiedział.

Zastrzegł jednocześnie, że nie pozwoli „na traktowanie Polski i Polaków jako junior partnera”. – To chyba najwyższy czas, by Niemcy zaczęły traktować Polskę jako partnera. Mamy konkretne oczekiwania wobec strony niemieckiej, wśród nich jest m.in. wypłata reperacji dla Polski – przekazał. – Czujemy się partnerem, a nie gospodarstwem pomocniczym państwa niemieckiego i – w tej emocji – jestem przekonany, że z Kanclerzem Niemiec będę gotowy się porozumieć jako Prezydent Polski i Polaków, niezależnego, suwerennego, dumnego państwa polskiego – powiedział.

059_Karol_Nawrocki_podkarpackie_Kolbuszowa_wywiad_TV_Republika_08-08-2025_MWB10300.jpg.JPG [684.72 KB]

Zapytany o relacje z USA, ocenił, że współpraca ze Stanami Zjednoczonymi jest kluczowa dla Polski w zakresie naszego bezpieczeństwa, ale też w zakresie ekonomicznym i gospodarczym, w zakresie nowych technologii. Przypomniał, że Stany Zjednoczone to najsilniejsze państwo Sojuszu Północnoatlantyckiego.

Głęboko wierzę, że Polska stanie się liderem Unii Europejskiej w relacjach ze Stanami Zjednoczonymi – dodał.

Zapowiedział, że na początku prezydentury chciałby złożyć wizytę w Stanach Zjednoczonych, a także w Watykanie, gdzie znajduje się grób świętego Jana Pawła II, następnie w krajach naszego regionu oraz w Europie Zachodniej.

Nawiązując do komentarzy przedstawicieli rządu dotyczących wygłoszonego w środę orędzia, Karol Nawrocki przypomniał, że wygłaszał je w imieniu Polaków. 

– Sytuacja, w której się dzisiaj znaleźliśmy, w sposób naturalny pokazuje pewne konfrontacyjne stanowiska w wielu zakresach, ale pokazuje też pole do działania przy dobrej woli i uszanowaniu urzędu Prezydenta RP przez Pana Premiera, przez ministrów w kwestiach zasadniczych: w kwestii wskazywania Prokuratora Krajowego, nominowania ambasadorów, w kwestii zwierzchnictwa nad siłami zbrojnymi. Oczywiście jestem gotowy do współpracy, ale chciałbym, żeby rząd polski miał świadomość, że Prezydent RP – taki mandat dali mi Polacy – nie jest od żyrandola. Swoje kompetencje będę wykonywał zgodnie z konstytucją. 

Karol Nawrocki poinformował, że w kwestii obsady polskich placówek dyplomatycznych za granicą na pewno nie poprze kandydatów na ambasadorów w Waszyngtonie i w Rzymie. – Ale jest wielu innych ambasadorów na liście Ministra Spraw Zagranicznych, których poznałem, których cenię i wobec których nie miałbym najmniejszych wątpliwości – powiedział.

Jak dodał, nie będzie awansował żadnych sędziów, którzy kwestionują porządek konstytucyjno–prawny Polski. – Sędziowie nie są bogami. Sędziowie są od tego, by dla dobra obywateli wydawać wyroki  w imieniu Rzeczypospolitej – zaznaczył. – Polacy chcą sprawnego, apolitycznego wymiaru sprawiedliwości, który funkcjonuje na podstawie i w granicach prawa Rzeczypospolitej.

Kierując swe słowa do Minister Edukacji Narodowej, zapewnił: – Będę głosów polskich nauczycieli i rodziców, którzy oddają swoje dzieci do szkół. I gdy słyszę, że eksperci Pani Minister wyrzucają polskie lektury z lekcji w szkołach, to jestem oburzony i będę o tym głośno mówił. W czasie Narodowego Czytania będę pokazywał Polakom jak ważna i piękna jest polska literatura – dodał.

– Gdy przyglądamy się temu, jak wygląda proces edukacji, oświaty, polskich muzeów to widzimy, niestety, że jest to cały mechanizm. Widzimy, że w muzeach znikają bohaterowie, szefowie ważnych instytutów właściwie powtarzają niemiecką narrację historyczną, znikają polskie lektury – wyliczał. – To, niestety, nie wygląda na pojedyncze przykłady pewnych zachowań, tylko jak jakiś niepokojący mechanizm, z którym ja oczywiście będę walczył.

Zapytany o możliwości współpracy z rządem zapewnił: – W kwestiach zasadniczych  które są najważniejsze dla Polek i Polaków, sympatie, antypatie, polityczne, partyjne przywiązania nie mają dla mnie większego znaczenia. Wierzę we współpracę z każdym, kto chce robić dobre rzeczy dla Polski.